Studentem można być w każdym wieku. "Spełniamy swoje marzenia"

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2021 15:38
Uniwersytety Trzeciego Wieku cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. - Wspólne działania dają więcej satysfakcji - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Danuta Mońka z okolic Łowicza. Dlaczego, będąc studentką bądź studentem, metryka nie jest taka ważna? Skąd bierze się zainteresowanie zajęciami dla trochę starszych studentów?
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjne Foto: Shutterstock/Halfpoint

shutterstock Giewont 1200 .jpg
"Na Giewont się patrzy" - literacka wędrówka przez podhalańskie tradycje
Posłuchaj
08:05 Jedynka/Czas pogody - 24.10.2021 studenci Mimo że studenci z Uniwersytetu Trzeciego Wieku często są czynni zawodowo, jak również mają dużo obowiązków domowych, znajdują jednak czas na naukę (Jedynka/Czas pogody)

Janina Salamon z Łowickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku przyznaje, że czuje się prawdziwą studentką. - Chodzę na plastykę, gdzie malujemy obrazy. Teraz robimy to akrylami, niektórzy natomiast farbami olejnymi. Nasze obrazy znajdują się na wystawie w muzeum i można je oglądać przez cały październik - opowiada.

Pani Janina dodaje, że w Łowickim Uniwersytecie Trzeciego Wieku działa 39 grup, na których zajęcia uczęszcza łącznie 290 osób. - To jest realizowanie niespełnionych marzeń. Ja na przykład zawsze bardzo lubiłam muzykę i śpiew. Dlatego zapisałam się na chór i na malarstwo - mówi z kolei Danuta Mońka.

Nauka pisania ikon

Jedna z łowickich sekcji zajmuje się nauką pisania ikon. - Pani, która nas uczy, pochodzi z Łowicza, ale na co dzień mieszka w Warszawie. Przyjeżdża dwa razy w miesiącu i mamy zajęcia trwające po cztery godziny. Naukę pisania ikon trzeba zacząć od rozrabiania farb, bo to nie są akryle, tylko na przykład jajko, wino czy woda, które się rozrabia. Do tego są farby w proszku, które uciera się i łączy. Najpierw uczymy się bardzo cienkim pędzelkiem, trzeba zacząć cieniutko, grubiej za jednym machnięciem pędzla i kończy się też cienko. Dostałyśmy już deski i na następnych zajęciach będziemy uczyć się pisania ikon - wyjaśnia Janina Salamon.

Janina Salamon zdradza, że podczas pisania ikon odczuwa duchowe natchnienie. - Trzeba natchnąć się duchowo z modlitwą i malować - przyznaje.

Dlaczego zostali studentami?

Mimo że studenci z Uniwersytetu Trzeciego Wieku często są czynni zawodowo, jak również mają dużo obowiązków domowych, znajdują jednak czas na naukę. - Robimy to dla własnego rozwoju. Dzięki temu czujemy się bardziej usatysfakcjonowane i dowartościowane. W Kole Gospodyń Wiejskich nie mamy takiego dofinansowania, więc uniwersytet daje trochę większe pole do popisu - tłumaczy Danuta Mońka.

Jak okazuje się, studenci rozwijają się nie tylko duchowo, ale również fizycznie. Prowadzone są zajęcia z gimnastyki, tańca, wodnego aerobiku z piłką czy jogi. Łowicz zatem tętni życiem wbrew zasadzie, że metryka spowalnia człowieka. W przypadku miejscowego Uniwersytetu Trzeciego Wieku jest całkowicie odwrotnie. Jak to się robi? - Po prostu trzeba wyjść do ludzi - mówi wprost Danuta Mońka.

- Ja spełniam swoje marzenia z dzieciństwa, kiedy nie było mi dane iść dalej do szkoły, bo takie były czasy. Jako dziecko umiałam trochę rysować, tylko teraz plastyka jest całkiem inna. Jest inna technika i robi się to inaczej. Malowanie jest spełnieniem tych marzeń - twierdzi Janina Salamon.

Studentki dodają, że na zajęcia przychodzą także panowie, którzy upodobali sobie m.in. jazdę na rowerach, spacery z kijkami oraz grę w brydża.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Czas Pogody

Prowadził: Zbigniew Krajewski

Rozmawiała: Małgorzata Raducha

Data emisji: 24.10.2021 

Godzina emisji: 10.26

DS

Czytaj także

Milongi - spotkania z tangiem argentyńskim

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2021 15:30
Coraz większą popularnością cieszą się milongi - spotkania, podczas których tańczy się wyłącznie tango argentyńskie. W wielu miastach organizowane są warsztaty tańca, kursy, koncerty, wystawy malarstwa i fotografii inspirowanych tangiem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mieczysław Fogg - jeden z najwspanialszych pieśniarzy minionego stulecia

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2021 12:30
W czasie wojny śpiewał w kawiarniach warszawskich: U Aktorek, w Swanie i Cafe Bodo, w szpitalach i na dworcu Gdańskim (wspólnie z Hanką Ordonówną) dla żołnierzy wyjeżdżających na front. Brał udział w Powstaniu Warszawskim jako starszy strzelec I Batalionu Szturmowego AK "Odwet". Dał ponad 100 koncertów dla walczących, przez co zyskał tytuł powstańczego barda. Śpiewał w schronach, szpitalach polowych i na barykadach.
rozwiń zwiń