Droga od bezdomności ku pomaganiu innym. Filantrop XXI wieku

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2022 12:45
Co to znaczy być filantropem w XXI wieku, jak dzielić się dobrem, którego nie ma się zbyt wiele? Przemysław Przybecki, prezes Zarządu Fundacji św. Marka opowiedział na antenie Programu 1 dramatyczną historię swojego życia, drogę, która prowadziła od bezdomności do bezinteresownej pomocy innych ludziom. 
Plakat Stowarzyszenia Mar-Kot
Plakat Stowarzyszenia "Mar-Kot"Foto: Mar-Kot
  • Przemysław Przybecki, prezes Zarządu Fundacji św. Marka opowiedział o swojej bezdomności. Dzisiaj sam udziela bezinteresownej pomocy. 
  • Fundacja św. Marka prowadzi Dom Seniora oraz Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu "Mar-Kot". Założyli je wieloletni współpracownicy Marka Kotańskiego. 
  • Obecnie Stowarzyszenie prowadzi 11 stacjonarnych placówek dla osób bezdomnych na terenie całego kraju.

Historia Przemysława Przybeckiego 

Przemysław Przybecki był kiedyś bezdomny. Nałogowo spożywał alkohol, przez co rozpadła się jego rodzina. - Wziąłem pożyczkę z żoną, otworzyliśmy sklep w Poznaniu. Musieliśmy spłacić ok. 230 proc. od pożyczki i wtedy się załamałem. Zostawiłem żonę samą z problemami, a sam zacząłem pić, wylądowałem na dworcu - opowiadał. 

Następnie trafił do noclegowni przy ulicy Powsińskiej w Warszawie. Było tam około osiemdziesięciu mężczyzn, w większości niepełnosprawnych i cierpiących z powodu nałogu. - To był dom dla samotnych mężczyzn, wszyscy spożywali alkohol. To był głównie denaturat i wódka. Gdy wszedłem do tego domu, pierwszy raz w życiu czułem tak nieprzyjemny zapach od ludzkich ciał - wspominał Przemysław Przybecki. 

Posłuchaj
10:20 Jedynka/Czas Pogody 16.01.2022.mp3 Historia Przemysława Przybeckiego, prezesa Zarządu Fundacji św. Marka (Czas Pogody/Jedynka)

 

Kiedy nasz gość mieszkał przy ul. Powsińskiej, ktoś poradził mu, aby skontaktował się z Markiem Kotańskim. - Spotkałem się z nim, pojechaliśmy do tego domu. Marek wszedł i powiedział "chodźcie, bałaganiarze swojego życia. Co narozrabialiście, że żyjecie w takich warunkach. Musimy coś zaradzić". Powiedział wtedy, że przyjedzie następnego dnia i przyjechał z Niemcem, który ofiarował nam dwa baraki przy ul. Rudnickiego. Tam powstał pierwszy ośrodek "Mar-Kot" - słyszymy. 

"Postanowiłem pomagać innym"

W rozmowie z Małgorzatą Raduchą gość Jedynki przyznał, że po dramatycznych chwilach w swoim życiu postanowił otworzyć domy dla bezdomnych. - Mogłem iść do pracy do firmy brata, ale postanowiłem tworzyć to samo co z Markiem i pierwszy dom powstał w Ożarowie Mazowieckim. Zaczął się wtedy nowy etap w moim życiu - podkreślił. - Zacząłem otwierać domy dla bezdomnych .(...) Gdy minęło 16 lat, formuła zaczęła się kończyć, kierownicy placówek dobrze prowadzili ośrodki i chciałem zrobić coś jeszcze, żeby te domy kwitły i powstała Fundacja św. Marka - dodał. 

"Ulica nie powinna być domem dla nikogo"

Fundacja św. Marka prowadzi Dom Seniora oraz Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu "Mar-Kot", które powstało w 2003 r. Założyli je wieloletni współpracownicy Marka Kotańskiego - Marzena i Przemysław Przybeccy wraz z innymi jego przyjaciółmi i współpracownikami, którzy pragnęli kontynuować rozpoczęte przez Kotana dzieło pomocy zgodnie z jego zasadą: ulica nie powinna być domem dla nikogo. Dom to nie tylko miejsce, w którym jest gdzie spać i co zjeść, to miejsce, w którym znajduje się wsparcie i zrozumienie. 

Obecnie Stowarzyszenie prowadzi 11 stacjonarnych placówek dla osób bezdomnych na terenie całego kraju. Mieszkają w nich samotne matki z dziećmi, rodziny, osoby samotne, starsze, często niepełnosprawne, które łączy jedno - brak własnego miejsca do życia. Stowarzyszenie posiada status organizacji pożytku publicznego.

Na stronie organizacji można przeczytać, że stara się nieść pomoc ludziom potrzebującym, pozbawionym dachu nad głową i tym wszystkim, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej.


"Dzięki ludziom wielkiego serca, sponsorom i darczyńcom, którzy pomagają nam w trudnej misji odzyskiwania dla życia osób skrzywdzonych przez los, nasi podopieczni mają realną szansę na wyjście z bezdomności i wyprostowanie bardzo niekiedy krętych dróg swojego życia".

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Czas pogody 

Prowadził: Zbigniew Krajewski 

Rozmawiała: Małgorzata Raducha 

Data emisji: 16.01.2022

Godzina emisji: 10.23

ans 

Czytaj także

Aktywne życie na emeryturze. "Nie wyobrażam sobie siedzieć i patrzeć na liście"

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2021 12:39
Po 37 latach kierowania Domem Kultury i przejściu na zasłużony odpoczynek, nasz bohater wciąż zachowuje młodość i pogodę ducha. Jego pasją jest wytwarzanie instrumentów ludowych, natomiast kierowanie i granie w ludowym zespole "Małanka" powołaniem. - Dobrze jest, nie narzekam. Tylko chodzi o to, żeby zdrowie mieć - mówi Sergiusz Łukaszuk z Bielska Podlaskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pola Negri - historia jednej z najsłynniejszych Polek

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2022 11:45
- Była to pierwsza taka naprawdę wielka gwiazda filmowa - powiedział w Programie 1 filmograf Michał Pieńkowski z Filmoteki Narodowej - Instytutu Audiowizualnego.
rozwiń zwiń