Ksiądz Julian Chrościcki. "Kapłan niezłomny i bohaterski"

Ostatnia aktualizacja: 24.05.2022 21:23
Ksiądz Julian Chrościcki był więźniem m.in. Pawiaka i niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku. - Wywieziony na Pawiak w stroju kapłana, bardzo tym raził służbę więzienną (…). Mimo swojego stanu zdrowia pamiętał, że jest kapłanem i niósł pomoc załamanym współwięźniom - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Anna Kaczmarek z Rady Fundacji im. ks. Juliana Chrościckiego.
Ks. Julian Chrościcki był m.in. więźniem Pawiaka
Ks. Julian Chrościcki był m.in. więźniem PawiakaFoto: Andrzej Bogacz / Forum
  • Ks. Julian Chrościcki urodził się 26 maja 1892 roku we wsi Szymony. Po ukończeniu szkoły elementarnej i gimnazjum w 1911 roku wstąpił do seminarium duchownego. Pięć lat później otrzymał święcenia kapłańskie.
  • W czasie II wojny światowej ks. Julian Chrościcki był współzałożycielem Rady Głównej Opiekuńczej w powiecie warszawskim. Rada miała 52 delegatury na Mazowszu i odegrała, tak jak sam ks. Julian Chrościcki, istotną rolę w pomocy udzielanej ludności żydowskiej i powstańcom warszawskim.
  • Ksiądz był więźniem Pawiaka, niemieckiego obozu koncentracyjnego na Majdanku, a następnie został umieszczony w więzieniu w Zamku Lubelskim.
  • Po wojnie był współpracownikiem prymasa Stefana Wyszyńskiego, budowniczym kościoła św. Teresy od Dzieciątka Jezus i pierwszym proboszczem w tej parafii w Włochach. Był również doktorem teologii moralnej i powojennym rektorem Archidiecezjalnego Seminarium Duchownego.

Na osobowość i wybory życiowe ks. Juliana Chrościckiego znaczący wpływ miała rodzina. - Rodzina swoją obecnością utwierdzona na ziemi mazowieckiej, z tradycjami i jednocześnie zakorzeniona w katolicyzmie. Był to decydujący wpływ, szczególnie mamy, która dożyła ponad 100 lat i jej pragnieniem było, żeby jeden z synów został kapłanem - opowiada Anna Kaczmarek.

Jako młody kapłan poświęcał się wspieraniu młodzieży w trudnym czasie I wojny światowej, zaś 1 grudnia 1934 roku ks. Julian Chrościcki został powołany na proboszcza Parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w podwarszawskich Włochach. - Już 20 grudnia 1934 roku, czyli tego samego miesiąca, został powołany przy parafii oddział Caritas. W podziemiach domu parafialnego została utworzona kuchnia. Cała zorganizowana działalność po prostu uratowała od śmierci głodowej wielu ludzi biednych i bezdomnych - zauważa Anna Kaczmarek.

Ks. Julian Chrościcki doprowadził do odnowienia znajdującej się w parafii kaplicy, a za pieniądze ofiarowane przez matkę zakupił nieruchomość, która stałą się plebanią. - Poza tym zostało założone przedszkole Caritas. Kapłan był człowiekiem wielkiej pokory i tytuł naukowy w żaden sposób nie był przez niego eksponowany. W całej swojej działalności emanowała z niego dobroć, poszanowanie każdego człowieka od dziecka po starca. Był wielkim autorytetem - słyszymy.

Źródło: Misjonarze Saletyni/YouTube

Konspiracyjna, zakazana pomoc

Włochowska parafia stała się centrum konspiracyjnym za sprawą ks. Juliana Chrościckiego po wybuchu II wojny światowej w latach okupacji niemieckiej. - W lutym 1940 roku wraz z Maurycym Potockim założył Radę Główną Opiekuńczą w powiecie warszawskim, która w Warszawie utworzyła 52 delegatury. Działalność Rady obejmowała m.in. zakłady dobroczynne, schroniska i stołówki, gdzie dostarczana była: żywność, ubrania, leki, pieniądze i opał. Tu, gdzie było potrzeba, nawet była niesiona pomoc więźniom w obozach - mówi Anna Kaczmarek.

- W czasie Powstania Warszawskiego Rada Główna Opiekuńcza dostarczała nawet około 30 tysięcy posiłków dziennie - dodaje.

Ks. Julian Chrościcki organizował również pomoc dla ludności żydowskiej. W getcie na terenie Włoch znajdowało się około 300 Żydów. - Oprócz dożywania, były prowadzone akcje wyprowadzania ludzi z getta i umieszczania w rodzinach włochowskich. Z wiadomości, które posiadam, kapłan jednocześnie apelował z ambony, żeby przyjmować dzieci żydowskie i dać przetrwanie tym ludziom. Miał świadomość, że za taką pomoc grozi śmierć, ale to był kapłan niezłomny, bohaterski i niepatrzący na to, że może zginąć lub być wywiezionym do obozu - wyjaśnia Anna Kaczmarek.

Pawiak, Majdanek…

18 września 1942 roku ks. Julian Chrościcki za swoją działalność został aresztowany i uwięziony na Pawiaku, gdzie mimo zakazu, prowadził codzienne modlitwy. - Wywieziony na Pawiak w stroju kapłana bardzo tym raził służbę więzienną. Pewnego dnia wszedł na oddział wizytujący Otto Zander, był on pijany i stanowczo nakazał pozbycie się stroju kapłana. Ks. Chrościcki odmówił i wtedy Otto Zander poszczuł go psem. Kapłan krwawił, a Zander odmówił jakichkolwiek pomocy lekarskich. Współwięźniowie przemywali rany czarną kawą - zdradza Anna Kaczmarek.

- 17 stycznia 1940 roku kapłan wraz z wieloma współwięźniami z Pawiaka, w wagonach przy trzydziestostopniowym mrozie, ponad dobę był wieziony do obozu Majdanek. Mimo swojego stanu zdrowia pamiętał o tym, że jest kapłanem i niósł pomoc załamanym współwięźniom - kontynuuje.
Pod koniec 1943 roku ks. Julian Chrościcki został przewieziony do więzienia na Zamku Lubelskim. Uwolniony został 15 maja 1944 roku. Wtedy też powrócił do swojej parafii we Włochach.

Posłuchaj
25:02 Jedynka/Eureka - 24.05.2022 Ksiądz Julian Chrościcki. "Kapłan niezłomny i bohaterski" (Jedynka/Eureka)

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadziła: Dorota Truszczak 

Gość: Anna Kaczmarek (Rada Fundacji im. ks. Juliana Chrościckiego)

Data emisji: 24.05.2022 

Godzina emisji: 19.30

DS

Czytaj także

Od przyjaźni do rywalizacji. Czy Branicki chciał porwać króla Stanisława Augusta?

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2022 21:22
To mało znany epizod z 1791 roku. Po uchwaleniu Konstytucji 3 maja Sejm jeszcze przez 2 miesiące obradował, po czym nastąpiła letnia przerwa w pracach parlamentu. Warszawa opustoszała, król Stanisław August wyjechał do Łazienek. I wtedy, w lipcu 1791 r. po mieście zaczęły krążyć plotki o planach porwania monarchy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kampinoski Park Narodowy. Zielone płuca Warszawy, łosie i pożyteczne bobry

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2022 21:40
- Dla Warszawy Puszcza Kampinoska to zielone płuca. Świeże powietrze z tego dużego, zalesionego obszaru przez większą część roku jest do niej nawiewane. Dzięki temu w Warszawie jakość powietrza nie jest aż tak słaba, jak w wielu innych miastach Polski - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Anna Andrzejewska z Kampinoskiego Parku Narodowego, który jest też jedną z najważniejszych ostoi fauny w Polsce.
rozwiń zwiń