Eryk Lubos: Smarzowski to orgazm dla duszy

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2013 09:21
Nazywany jest "aktorem Wojciecha Smarzowskiego”, a w kinie najczęściej widać go po ciemnej stronie mocy. - Większość osób uważa, że jestem taki, jak moje role - mówił w Jedynce Eryk Lubos. A jaka jest prawda?
Audio
  • Eryk Lubos o aktorstwie, sporcie i Śląsku (Sobota z Jedynką/ Jedynka)
Eryk Lubos w studiu Jedynki
Eryk Lubos w studiu Jedynki Foto: PR/E. Iwanicka

Jedną z jego cech charakterystycznych jest pochodzenie. - "Ślązak" to przynależność do wszechświata - zadeklarował wyraźnie na początku audycji. Dla aktora jednak takie pochodzenie bywa przeszkodą, bo szczególnie musi pilnować czystości języka. - Kiedy dochodzą do głosu emocje, czasami zdradza mnie akcent - przyznaje Eryk Lubos.

Jego wielką pasją pozafilmową jest boks. - Wszyscy teraz są sportowcami, fighterami, walczą, trenują, to stało się bardzo modne. Natomiast ja hobbystycznie uprawiam boks, chociaż to już rodzaj rehabilitacji, bo wagi nie trzymam - śmiał się aktor.

Znany z takich ról jak sierżant Banaś w "Drogówce”, Wasyl w "Róży”, czy Roman Gawron w "Boisku bezdomnych”, Lubos przyznaje, że znacznie częściej wciela się w postaci czarnych charakterów albo osób, którym w życiu łatwo nie jest. - I większość ludzi uważa, że jestem taki właśnie, jak moje role, że żyję, jak bezdomny lub jak bolszewik. To dla mnie wielki komplement, bo aktorstwo jest przecież prawdziwym kłamstwem. A to znaczy, że mi się udaje - mówił gość "Soboty z Jedynką”. 

Po kilku ostatnich rolach Lubos został okrzyknięty aktorem Wojtka Smarzowskiego (reżysera m.in. "Drogówki” i "Róży”). Czy to ograniczająca dla aktora szufladka? - Nigdy! Mało powiedzieć, że to zaszczyt. To raczej lęk, że Wojtek kiedyś mnie nie zaprosi. Tylko u niego tak się pracuje, że człowiek dopiero po zejściu z planu rozumie, jaki to był raj. To orgazm dla duszy i zbawienie dla ciała - mówił Eryk Lubos.

Jak to się stało, że pojawił się też w teledysku zespołu Kemp i to tańcząc? - To zdolne chłopaki z Łodzi, wielcy artyści. Wymyślili sobie, że mam u nich wystąpić no i się udało - wspominał Eryk Lubos.

Dlaczego teatr przestał go Lubic, o co modli się na planie filmowym i jakie jest jego ulubione kino? O tym wszystkim Eryk Lubos opowiedział w radiowej Jedynce. Zapraszamy do wysłuchania audycji.

Rozmawiała Małgorzata Raducha.

Zobacz więcej na temat: FILM Wojciech Smarzowski

Czytaj także

"Nie jest łatwo połączyć świat kina i teatru"

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2013 16:35
Rola jedynej policjantki w "Drogówce" Samarzowskiego należy właśnie do niej. A przed nami kolejne filmy z Julią Kijowską: "Miłość" i "Matka".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojciech Smarzowski ze Złotą Taśmą za "Różę"

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2013 12:02
Reżyser "Róży", Wojciech Smarzowski odebrał Złotą Taśmę za najlepszy polski film wprowadzony do kin w ubiegłym 2012 r. Nagrodę przyznało mu Koło Piśmiennictwa Filmowego Stowarzyszenia Filmowców Polskich.
rozwiń zwiń