"Anielica" Audrey Hepburn, "Diablica" Elizabeth Taylor?

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2013 07:42
- Do końca nie jestem pewien, czy były różne. Raczej inaczej je wykreowano, podkreślając inne cechy - powiedział w radiowej Jedynce krytyk filmowy Jacek Szczerba.
Audio
  • "Anielica" Audrey Hepbourn, "Diablica" Elizabeth Taylor (Jedynka/Sobota z radiową Jedynką)
Audrey Hepburn
Audrey HepburnFoto: PAP/Archiwum/LFI

Okazją do rozmowy na temat dwóch amerykańskich aktorek jest 50. rocznica premiery głośnych filmów z ich udziałem - "Kleopatra" oraz "Śniadanie u Tiffany'ego".

Jacek Szczerba tłumaczył w audycji "Sobota z radiową Jedynką", że nieładnie jest wyciągać komuś z życiorysu niesympatyczne momenty. Przypomniał jednak, że "rzekomo anielska" Audrey Hepburn miała dwóch mężów i kilka romansów m.in. z Williamem Holdenem. - Chciała mieć z nim dziecko. Zerwała z nim, bo on dzieci nie mógł mieć. Dzieci były jej obsesją - powiedział Szczerba. Jego zdaniem Hepburn bardzo umiejętnie korzystała ze swojego wizerunku jako rodzaju zasłony. - Wszyscy meli ją za cudowną i delikatną, a tak naprawdę była wulkanem kobiecości - dodał Szczerba.

Elizabeth Taylor też umiała wykorzystać swój wizerunek. Miała siedmiu mężów. Richarda Burtona poślubiła dwukrotnie. Od początku matka szykowała ją na gwiazdę. - Świat filmu wziął ją w obroty, gdy była jeszcze dzieckiem - powiedział Szczerba. Będąc dziewczynką wystąpiła m.in. w filmie "Lessie".

Elizabeth
Elizabeth Taylor

Natomiast Hepburn trafiła do filmu przez przypadek. - Nie musiała być aktorką, miała być baletnicą - powiedział Szczerba. Wielką aktorką jednak nie została. - Kino wymaga bycia naturalnym przed kamerą. Niektórzy mają to bez szkolenia. Są też takie osoby, które kamera kocha - powiedział Szczerba. Stała się za to ikoną mody. Do historii przeszła jej długa czarna suknia wieczorowa z satyny, którą nosiła w "Śniadaniu u Tiffany'ego”. Z kolei na planie Kleopatry, Elizabeth Taylor ustanowiła długo niepobity rekord 65 różnych kreacji, w tym jedną z 24-karatowego złota.

Zdaniem Szczerby, Taylor umiała zagrać w taki sposób, by zburzyć własny wizerunek. Przypomniał, że w filmie "Kto się boi Virginii Woolf”, mając trzydzieści kilka lat, zagrała o 20 lat straszą kobietę, która nadużywa alkoholu. Grała z rozmazanym makijażem i z fatalną fryzurą.  - To była drapieżna kobieta. Hepburn też była drapieżna, ale starannie to ukrywała. Przez wyrazistość na różne sposoby, nigdy nie zdołamy się od ich wizerunków uwolnić - podsumował Szczerba.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy Karoliny Rożej z Jackiem Szczerbą.

tj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Brigitte Bardot - droga od podrzutka do gwiazdy

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2013 14:00
- Aktor ma grać, a gwiazda ma rozpalać uczucia szerokiej publiczności. Aktorzy grają do lat osiemdziesięciu, a gwiazda zapala się i gaśnie. Bardot była gwiazdą lat 50., weszła do annałów, stała się częścią światowej popkultury i... wycofała się - o pracy i życiu ikony popkultury opowiada krytyk Wiesław Kot.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Brigitte Bardot: jestem wolna, robię co chcę!

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2013 18:00
Mówisz: Brigitte Bardot, myślisz: seks, film i prawa zwierząt. Francuska aktorka, modelka i działaczka społeczna 28 września skończyła 79 lat.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Koleżanka Danuty Szaflarskiej: ona jest dowodem na istnienie niemożliwego

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2013 10:00
- Każde spotkanie z Danusią jest niezwykłe, ona zawsze ma tyle do powiedzenia. Jest młodą duchem i nowoczesną osobą - mówi Maria Maj o swojej koleżance TR Warszawa - Danucie Szaflarskiej.
rozwiń zwiń