Autor Ogólnopolskiego Dyktanda: bez słownika sam bym nie dał rady

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2014 17:08
- To nie jest zwyczajne dyktando, takie, jakie dyktuje się uczniom w szkole. Ono ma sprawdzić znajomość ortografii takiej, że ja sam bym nie dał rady, gdybym nie miał słownika ortograficznego i wcześniej tego nie układał - mówił w Jedynce prof. Andrzej Markowski, juror i autor XVI Ogólnopolskiego Dyktanda w Katowicach.
Audio
  • Prof. Andrzej Markowski i Dorota Pociask-Frącek o XVI Ogólnopolskim Dyktandzie w Katowicach (Leniwa niedziela/Jedynka)
Uczestnicy XVI Ogólnopolskiego Dyktanda w Katowicach
Uczestnicy XVI Ogólnopolskiego Dyktanda w KatowicachFoto: materiały prasowe/Centrum Kultury Katowice

Zwycięzcą wielkiego sprawdzianu z ortografii został w tym roku Maciej Kajzer z miejscowości Bystra Śląska. W nagrodę otrzymał tytuł mistrza ortografii polskiej i 30 tys. zł. Drugie miejsce zajął Łukasz Szempliński z miejscowości Ostromecko (15 tys. zł nagrody), a trzecie Michał Gniazdowski z Warszawy (5 tys. zł nagrody).

Dyktando dla dzieci i młodzieży najlepiej napisała natomiast Kornelia Szczygieł z Chrzanowa. W nagrodę otrzymała tytuł młodzieżowego mistrza ortografii polskiej i laptop.

W niedzielę 12 października w Centrum Kultury Katowice do pisania XVI Ogólnopolskiego Dyktanda usiadło kilkuset śmiałków.

- To jest coś niesamowitego, że do Katowic przyjechało tyle osób z całej Polski. Mamy zapełnione I i II piętro. Dla nas organizatorów jest to wielki sukces. Na sali obecne są m.in. osoby znane z propagowania poprawnej polszczyzny: obok prof. Markowskiego również prof. Jerzy Bralczyk, prof. Walery Pisarek czy prof. Edward Polański. Nie brakuje też gości specjalnych, jak prezydent Katowic Piotr Uszok czy Magda Bochenek, córka Krystyny Bochenek, która była pomysłodawczynią Dyktanda - wymieniała w "Leniwej niedzieli" Dorota Pociask-Frącek, dyrektor ds. artystycznych Centrum Kultury Katowice, organizatora wydarzenia.

Układając tekst Dyktanda, prof. Andrzej Markowski najpierw wymyśla formę, w którą chce go ubrać. - Staram się, żeby forma za każdym razem była inna. Poprzednio była to forma wiersza, a tym razem horoskopu. Jak już mam formę, to wiem, jaka ma być treść. Przywołuję ze słownika co trudniejsze wyrazy i obudowuję nimi moją historię. Na końcu usuwam z niej wyrazy, które mogą być pisane na dwa różne sposoby - tłumaczył językoznawca.

Autor Dyktanda zdradził również w audycji, że w tym roku położył nacisk na pisownię łączną i rozdzielną. - "Rz", "ch" czy "ó" występowały natomiast w tekście minimalnym stopniu - powiedział prof. Markowski.

Partnerami Ogólnopolskiego Dyktanda są Rada Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk oraz Fundacja im. Krystyny Bochenek.

Patronem medialnym wydarzenia jest radiowa Jedynka.

Rozmawiał Marcin Kusy.

pg/jp

Komentarze1
aby dodać komentarz
szeleszczyciel2014-10-12 15:59 Zgłoś
Markowski, ten szkodnik?! To przez takich, jak on ten nasz polski język tak się psuje. To tacy, jak on wpychają do swoich "dyktand" obce, najczęściej angielskie słowa, albo zatwierdzają te, które z zagranicy przywlókł ubogi wyobraźnią motłoch. Polski język już od dziesięcioleci cierpi na martwicę, a takie polskie radio zamiast ratować, dolepia wciąż nowe cudze słowa.

Czytaj także

Zmierz się z Rymoliryktandem. Sprawdź czy byś poprawnie napisał

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2013 15:00
Zwycięzcą trzeciej edycji Rymoliryktanda został Patrycjusz Pilawski z Wodzisławia. O statuetkę Limorylilaura oraz nagrodę w wysokości 10 000 zł walczyło w sobotę na krakowskim Starym Kleparzu ponad 350 osób.
rozwiń zwiń