Chrześcijaństwo otwiera Polsce drzwi do świata

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2015 03:46
- Pojęcie chrztu jest jednym z tych, które rozcinają historię plemion polskich. Jest radykalnie nowe i trzeba się do niego przyzwyczaić, bo do samej nowej wiary przyszło się przyzwyczaić dużo łatwiej niż nam się wydaje - mówi prof. Zbigniew Mikołejko, filozof religii.
Audio
  • Historia pojęć wprowadzonych przez chrześcijaństwo (Vademecum 1050. rocznicy Chrztu Polski/ Jedynka)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Pixabay/falco/domena publiczna

Początki chrześcijaństwa na ziemiach polskich to ogromne zmiany społeczne, cywilizacyjne, polityczne, którym towarzyszy kształtowanie się nowego rodzaju religijności. Tamte czasy stały się tematem badań i twórczości literackiej w XIX wieku. - Słowiańskie pojęcie chrztu jest zniekształceniem słowa "Chrystos", czyli Chrystus, Namaszczeniec, Pomazaniec, Mesjasz. O ile nam wiadomo, w rytach słowiańskich, szczególnie polskich, nie ma odpowiadających mu obrzędów - opowiada prof. Zbigniew Mikołejko.

Dodatkowym nowym elementem chrztu było zmycie z siebie starego człowieka i tym samym wkroczenie w zupełnie nowe życie wraz z przyjęciem Chrystusa. - Polskie pojęcie o wiele mocniej chwyta istotę rzeczy niż np. greckie "baptismo" zanurzenie - ocenia historyk religii.

W programie - który stanowi pierwszy odcinek jubileuszowego cyklu - mówiliśmy również o tym, czy sakrament chrztu jest bliższy zanurzeniu czy polaniu, o cechach charakterystycznych religii Słowian oraz za sprawą czego Mieszko przerastał innych władców Polski.

***

Tytuł audycji: Vademecum 1050. rocznicy Chrztu Polski

Prowadzi: Michał Montowski

Gość: prof. Zbigniew Mikołejko (filozof religii)

Data emisji: 22.09.2015

Godzina emisji: 20.30

sm/asz

 

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Opowieść o niezwykłym rodzie Estreicherów

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2015 09:49
Będąc na rozdrożach kultury wybrali świadomie polską drogę i opuścili dla niej wszelkie inne tropy. Zostali Polakami, z wyboru i z miłości do naszej kultury. Wybór ten nie był wcale łatwy, a jego konsekwencje nie okazały się miłe i bezpieczne. Historia wystawiła za polskość rachunek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Od poczucia absurdu do nowej jakości. Sierpień 1980

Ostatnia aktualizacja: 01.09.2015 04:14
- Wówczas powszechnie występowały takie cechy, szczególnie wśród robotników, jak upokorzenie, poczucie absurdu, bezsensu - mówi Marek Kunicki-Goldfinger, historyk.
rozwiń zwiń