X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Makuszyńskiego zamilczano na śmierć"

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2017 19:31
- To co pisał nie pasowało do założeń nowego ustroju, bo w nim idolem miał być Pawka Morozow – radziecki pionier, który doniósł na ojca, bo uznał go za wroga komunizmu – tłumaczy Mariusz Urbanek, autor biografii Kornela Makuszyńskiego.  
Audio
Kornel Makuszyński na zdjęciu z lat 30.
Kornel Makuszyński na zdjęciu z lat 30.Foto: wikimedia/domena publiczna

makuszynski.jpg
"Makuszyński o jednym takim, któremu ukradziono słońce". Posłuchaj wybranych fragmentów

Dla władzy PRL Kornel Makuszyński był reliktem minionej epoki. W 1951 roku jego powieści znalazły się na liście książek "ideologicznie szkodliwych".

- Makuszyński, który był naturą otwartą, przyjazną, ciepłą, z którym nie dało się pokłócić, to nagle po 1945 roku, ten człowiek, który nie zadeklarował się negatywnie wobec nowego ustroju i chciał sobie w tej nowej Polsce pisać o Koziołkach Matołkach, ten człowiek stanął w sytuacji, że nawet tego mu nie wolno - mówi Urbanek. - To był jeden z bardzo ważnych powodów dla których zająłem się tą postacią. Makuszyński do tej pory nie miał swojej biografii dlatego było to kuszące wyzwanie – tak gość Jedynki tłumaczy powody napisania książki "Makuszyński. O jednym takim któremu ukradziono słońce".

Urbanek przypuszcza, że gdyby pisarz chciał się poddać ideologicznym naciskom, to nie umiałby pisać zgodnie z oczekiwaniami władz. – Jak pokazują jego najgłośniejsze powieści, to był tak charakterystyczny język, że nie dałoby się nim napisać powieści o pionierach radzieckich – mówi gość Jedynki.

Kornel Makuszyński pisał o najważniejszych dla siebie rzeczach na świecie, bo swoimi książkami chciał poprawiać świat. Jakie wartości były dla niego najistotniejsze? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: Po drugiej stronie lustra w cyklu "Twarzą w twarz"

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Gość: Mariusz Urbanek (publicysta i pisarz)

Data emisji: 16.06.2017

Godzina emisji: 23.08

zi 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Pamięć". Bestseller sprzed 30 lat wreszcie w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2017 12:15
Powieść "Pamięć" węgierskiego pisarza Pétera Nádasa została wydana w roku 1986. Od tamtego czasu odniosła duży sukces w wielu krajach europejskich, a także w Stanach Zjednoczonych, ale po polsku ukazuje się dopiero teraz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojtek Miłoszewski: w "Inwazji" więcej jest fiction niż political

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2017 16:07
- To powieść sensacyjno-przygodowa na wakacje. Jeżeli dojdzie do jakiegoś dodruku, to chyba będę starał się u wydawcy o nadruk "Wesoła komedia frontowa" na okładce, żeby ludzie nie myśleli, że to coś przygnębiającego - mówi Wojciech Miłoszewski o swoim literackim debiucie.
rozwiń zwiń