Prof. Jan Madey: mam takie poczucie, że udało się mi coś zbudować

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2020 13:32
- Uniwersytet Warszawski jest jedyną uczelnią na świecie, a konkurs - Akademickie Mistrzostwa Świata w Programowaniu Zespołowym - ma czterdzieści kilka lat tradycji, która awansuje rok w rok. MIT, Stanford czy Harvard nie mają takiego wyniku, jak my mamy. To mi daje poczucie, że udało się coś zbudować - zaznaczył prof. Jan Madey w Programie 1 Polskiego Radia.
Audio
  • Prof. Jan Madey: mam takie poczucie, że udało się mi coś zbudować (Po drugiej stronie lustra/Jedynka)
Prof. Jan Madey
Prof. Jan MadeyFoto: PAP/Jakub Kamiński

Prof. Jan Madey ukończył studia magisterskie z zakresu matematyki na Wydziale Matematyki i Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego (1964). Na tej samej uczelni uzyskiwał stopnie naukowe doktora (1972) i doktora habilitowanego (1979). Postanowieniem Prezydenta RP z 2001 roku otrzymał tytuł profesora nauk technicznych. Specjalizuje się w zakresie informatyki i inżynierii oprogramowania.

Od ukończenia studiów zawodowo związany jest z Uniwersytetem Warszawskim (choć kilka lat spędził jako wykładowca i badacz w ośrodkach naukowych na całym świecie). Jest autorem pierwszych w Polsce podręczników języków Algol 60 i Pascal oraz autorem metodyki ich nauczania. Od ponad 20 lat opiekuje się studenckimi zespołami programistycznymi, które kilkakrotnie odnosiły sukcesy w Akademickich Mistrzostwach Świata w Programowaniu Zespołowym (ACM International Collegiate Programming Contest), a także przewodniczącym zarządu Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci.

Poszedłem trzecią ścieżką

Prof. Jan Madey przyznał w rozmowie z Krzysztofem Michalskim, że w dzieciństwie bardzo interesowało go majsterkowanie. Ojciec gościa Jedynki liczył zaś, że syn pójdzie w jego ślady i skończy medycynę. Przyszłość prof. Madeya niejako rozstrzygnęła się w liceum, kiedy trafił on na świetnych nauczycieli matematyki i wziął udział w olimpiadzie z tego przedmiotu. Niemniej wszyscy byli zaskoczeni, że postawił na matematykę, bo były to czasy, w których po studiach z tego zakresu można było zostać albo nauczycielem, albo lekko zwariowanym naukowcem.

- Miałem to szczęście, że w trakcie moich studiów pojawiła się nowa ścieżka - analiza numeryczna. Poszedłem tą trzecią ścieżką. Nigdy nie żałowałem. Tak się moje życie ułożyło, że trafiłem w te początki informatyki. Dane mi było zarówno poznać wspaniałych ludzi, jak i troszkę samemu się przyłożyć do rozwoju tej dziedziny. To, że informatyka się pojawiła dało mi szansę na realizację zainteresowania majsterkowaniem, tylko to majsterkowanie było łatwiejsze, bo nie wymagało wyspecjalizowanych narzędzi, poza komputerem - stwierdził.

- Od początku zostałem wrzucony na bardzo głęboką wodę - przyznał naukowiec i opowiedział o swojej ścieżce zawodowej. 

Oni później szli za mną

- Gdy w 1982 roku wróciłem z USA do Polski znalazł mnie Ryszard Rakowski, który był współtwórcą Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci. Przekonał mnie do współpracy. Jedną z aktywności Funduszu są obozy. W trakcie jednego z obozów rozpocząłem codzienne wykłady z informatyki. To było nauczanie zasad programowania w Pascalu. Tak poznałem sporo młodych ludzi, nastolatków. Oni później szli za mną. Z uczniów stawali się moimi studentami - wskazał prof. Jan Madey.

W 1994 roku naukowiec, przez przypadek, dowiedział się, że w Amsterdamie odbywają europejskie zawody w programowaniu zespołowym. - Skrzyknąłem swoich wychowanków z Funduszu. Taka trójka, która nie miała zielonego pojęcia na czym to polega, pojechała na zawody i je wygrała. To było pełne zaskoczenie. Zaowocowało to naszym wyjazdem na finały do Nashville, Tennessee. Wypadliśmy całkiem nieźle - podkreślił. Później były kolejne zawody i kolejne sukcesy. 

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: Po drugiej stronie lustra

Prowadził: Krzysztof Michalski

Gość: prof. Jan Madey (informatyk, wykładowca akademicki, były dyrektor Instytutu Informatyki na Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki UW)

Data emisji: 6.01.2020

Godzina: 23.09

kk

Zobacz więcej na temat: Krzysztof Michalski
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Co się dzieje w naszym mózgu kiedy czytamy?

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2019 19:10
Opowiada o tym w radiowej Jedynce kognitywista, prof. Marcin Szwed z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, który - wraz z neurologiem Laurentem Cohenem z Instytutu Badań nad Mózgiem i Rdzeniem Kręgowym (Institut du Cerveau et de la Moelle epinière, ICM) - został wyróżniony pierwszą Polsko-Francuską Nagrodą Naukową im. Marii Skłodowskiej i Pierre'a Curie.
rozwiń zwiń