Michał Znaniecki: skolioza zablokowała moją karierę klauna

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2020 12:30
Był asystentem Umberto Eco, bileterem, a później reżyserem w mediolańskiej La Scali, kocha Buenos Aires, wykłada i reżyseruje na całym świecie, lubi wyzwania - "Traviatę" Verdiego wystawił na Pustyni Masada, jednoaktówkę "Flis" Moniuszki w delcie La Platy i Parany. Twierdzi, że w życiu najważniejszy jest plan. On postanowił być reżyserem w wieku lat 10.
Audio
  • Rozmowa z reżyserem Michałem Znanieckim (Po drugiej stronie lustra/Jedynka)
Michał Znaniecki
Michał Znaniecki Foto: PAP/Andrzej Grygiel

- Zabroniono mi w domu zostania aktorem. Syn Wandy Koczeskiej, aktorki, która powiedziała, że to nie jest zawód dla mnie, że jest to bardzo frustrujące, a ja chcę być najlepszy. Nie zostałem też przyjęty do Julinka, do szkoły cyrkowej... bo miałem być klaunem. Taka była decyzja. Ale skolioza zablokowała moją karierę klauna - zdradza w Programie 1 Polskiego Radia reżyser operowy, dramaturg i scenograf Michał Znaniecki. - Już w szkole podstawowej postanowiłem nie być więcej księciem w Królewnie Śnieżce tylko być reżyserem. Stanąłem jako 10-latek za kulisami pracując jako reżyser. I od tego momentu zaczął się plan jak dojść do tego, żeby jak najszybciej reżyserować - dodaje.

"Ciężko pracowałem na swoje nazwisko" 

Reżyser mówi, że mimo tego, iż w Polsce znane nazwisko trochę mu przeszkadzało, to jednak przede wszystkim bardzo pomagało. Natomiast za granicą musiał dopiero na nie zapracować. - Wyjechałem z kraju, żeby zacząć zupełnie od zera, bez nazwiska, bez rodziny. Chciałem wrócić do Polski nie jako syn Wandy Koczeskiej, tylko żeby moja mama była przedstawiana jako matka Michała Znanieckiego. Taki był mój cel i to się udało. Dokładnie wiedziałem nad czym muszę popracować, czego się douczyć i o co zawalczyć, żeby wrócić z Włoch jako uformowany artysta - zaznacza rozmówca Anny Stempniak.

"Maria de Buenos Aires"

18 stycznia w Warszawskiej Operze Kameralnej miała miejsce premiera opery Astora Piazzolli "Maria de Buenos Aires" w reżyserii Michała Znanieckiego. Po raz kolejny Basen Artystyczny, czyli nowa scena WOK stała się miejscem niebywałego wydarzenia. Inscenizacja Michała Znanieckiego przenosi widzów w zaczarowany świat argentyńskiego tanga.

- Żeby opowiadać o "Marii de Buenos Aires" w Basenie Artystycznym trzeba wyjść od miejsca, w którym to robimy. Jest to miejsce, w którym oprócz tego, że ja - jako dziecko - uczyłem się pływać, to pomysł polegał na zbudowaniu świata milongi. Światem milongi nazywam miejsce, gdzie wszyscy uczestniczymy w tangu, a nie tylko patrzymy. To nie jest tango show -  podkreśla reżyser. 

Warszawska Opera Kameralna/Youtube
***

Tytuł audycji: Po drugiej stronie lustra

Prowadzi: Anna Stempniak

Gość: Michał Znaniecki (reżyser operowy, dramaturg i scenograf)

Data emisji: 20.01.2020

Godzina: 23.11

kh

Czytaj także

Hadrian Tabęcki o premierze "Maria de Buenos Aires"

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2020 14:50
Jedni nazywają ją operą złożoną, a drudzy rozpisaną operetką. 18 stycznia 2020 roku swoją premierę będzie opera tango z muzyką Ástora Piazzolli i libretto Horacio Ferrera. Za kierownictwo muzyczne odpowiedzialny jest Hadrian Tabęcki, a za brzmienie arcydzieła Piazzolli zespół Tango Attack. 
rozwiń zwiń