Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska - spotkanie przy klawiaturze

Ostatnia aktualizacja: 30.03.2021 09:16
Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska twierdzą, że stanowią jedno literackie ciało (choć nie do końca). Czytelnikowi trudno odróżnić, kto napisał konkretny fragment powieści. A wspólnych dzieł powstało wiele, nie tylko słynny cykl o Zuzannie i jej ogrodzie. O tym, jak pisze się razem, a jak osobno, pisarki opowiedziały w audycji "Po drugiej stronie lustra".
Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska
Justyna Bednarek i Jagna KaczanowskaFoto: PR24/AK

Posłuchaj
39:41 2021_03_29 23_08_58_PR1_Po_Drugiej_Stronie_Lustra.mp3 Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska - spotkanie przy klawiaturze (Po drugiej stronie lustra/Jedynka)

 

Panie znały się zanim - około roku 2015, 2016 - wpadły na pomysł pisania "rozrywkowych, obyczajowych, lekkich powieści". Pracowały wówczas w mediach jako dziennikarki.

- Miałyśmy jakieś niezrealizowane pomysły i marzenia. Połączyłyśmy siły - powiedziała Justyna Bednarek, która przyznała, że przez długie lata marzyła o tym, by być pisarką i tworzyć własne światy. - Dziś jestem przede wszystkim pisarką dziecięcą, książki dla dorosłych to jest moja odskocznia. Pisanie opowieści obyczajowych to jest trochę przedłużenie pracy dziennikarskiej. Oprócz tego, że z Jagną wymyślimy sobie jakiś fajny temat, to mamy też chęć, by nieść kaganek oświaty, np. w książce "Gorsza siostra" został poruszony problem leczenia chorych na białaczkę - stwierdziła.

Ewa Konstancja Bułhak  fot. W. Kusiński 1200.jpg
"Ogród Zuzanny" w "Lekturach Jedynki"

Jagna Kaczanowska wskazała, że jest absolwentką psychologii, psychologia to jej pasja. - Myślę, że wyżywam się psychologicznie, nie tylko pisząc do magazynów kobiecych, ale także w książkach. Zawsze staram się przemycić jakąś prawdę, czy nawet formę pomocy. Zdarzyło się kilkukrotnie, że poruszyłyśmy z Justyną tematy, które nie są do końca popularne w literaturze obyczajowej, ale są bardzo zwyczajne. Staram się przemycać takie treści, by troszeczkę tej wiedzy "wstrzyknąć" w tę fabułę obyczajową, zabawną, lekką, ale też życiową - wskazała.

Spotkanie przy klawiaturze

Bednarek podkreśliła, że wraz z Kaczanowską postanowiły opowiadać o rzeczach, które teoretycznie mogą się przytrafić każdemu. - Z tym że one są mocno skoncentrowane. To różni prawdziwe życie od naszej opowieści - każdy element jest prawdziwy, ale rzadko się zdarza, żeby w życiu występowało aż tyle zabawnych sytuacji, romantycznych historii na jednym metrze kwadratowym. Z tego może wynika wrażenie fantastyczności tego świata - oceniła.

Pisarka wytłumaczyła, że akcja powieści rozgrywa się w miejscowości, której prototypem była Podkowa Leśna, w której mieszkają rodzice Jagny, a poszczególni bohaterowie mają odpowiednik w prawdziwym życiu. - To nam ułatwiło wspólne pisanie. Opowiedziałyśmy sobie kogo mamy na myśli - nie chcę tego zdradzać - w związku z tym miałyśmy w głowie konkretne obrazy konkretnych osób i mogłyśmy pisząc nie popełniać błędów - powiedziała.

Gość radiowej Jedynki zdradziła, że w jednej z postaci pisarki skumulowały charaktery swoich byłych przełożonych. - Była to trochę zemsta za wszystkie upokorzenia, których doświadczyłyśmy w życiu. Turlając go w błocie, upokarzając, wyobrażałyśmy sobie osoby, które kiedyś dały nam w kość, a potem, z biegiem czasu, stało się tak, że żeśmy tę postać... polubiły - przyznała.


Czytaj także:


Jedno literackie ciało

Panie stanowią jedno literackie ciało, choć może nie do końca. - Każda z nas wnosi kawałek siebie, i to jest całkiem odrębny kawałek. Jest to jedno literackie ciało, rozumiane w taki sposób, że nauczyłyśmy się pisać w sposób niespecjalnie odróżnialny dla czytelnika. Nawet ci, którzy nas znają osobiście, nie są w stanie odróżnić, kto pisał dany fragment. Trochę jednak nas różni: i wiek, i doświadczenie. Mam nadzieję, że dzięki temu, że jesteśmy innymi ludźmi, propozycja tego świata jest bogatsza. Każda z nas ma swoje pomysły. Nie śpiewamy unisono, dopełniamy się - określiła Bednarek.

- Przez to, że pracujemy razem, we dwie, mamy też jakąś wartość dodaną. Wspinacze, którzy są połączeni jedną liną, mogą iść tak szybko, jak szybko może iść najsłabszy z nich. W naszym przypadku jest na odwrót - dzięki temu, że pracujemy we dwie, obie idziemy szybciej, mamy więcej pomysłów, świetnie się bawimy. Wydaje mi się, że to widać w naszych książkach. Czytelniczki, czytelnicy, doceniają to, że u nas jest dużo dowcipu. Jesteśmy jednym ciałem, superciałem - podkreśliła Kaczanowska. 

Która z pań pierwsza wpada na pomysł na nową książkę? Jak wygląda proces powstawania powieści? Czy w trakcie pracy często dochodzi do kłótni? Jakie panie mają plany na przyszłość? Jak pandemia koronawirusa wpływa na pracę pisarza? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: Po drugiej stronie lustra

Prowadzi: Anna Stempniak

Goście: Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska (pisarki)

Data emisji: 29.03.2021 r. 

Godzina emisji: 23.08

kk

Czytaj także

Prof. Tomasz Borecki: przyroda jest swoistą osłodą życia

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2020 09:37
- Przyroda nie tylko niesie z sobą użyteczności dla społeczeństwa, ale wielką urokliwość. Jest taką swoistą osłodą życia. Piękno przyrody, w każdym okresie, jest dla człowieka istotne i ważne - mówi w Programie 1 Polskiego Radia wybitny uczony profesor Tomasz Borecki – leśnik, przez dwie kadencje rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, specjalista od biologii i urządzania lasu. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Hanna Kóčka-Krenz - autorka sensacyjnych odkryć na Ostrowie Tumskim w Poznaniu

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2021 12:30
Prof. Hanna Kóčka-Krenz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu należy do najwybitniejszych archeologów mediewistów. Swoje życie zawodowe związała z Wielkopolską, a Poznań - dzięki jej badaniom - znów odgrywa pierwszorzędną rolę w historii początków państwa polskiego. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Rodzaj kina artystyczego". Mariusz Wilczyński o filmie "Zabij mnie i wyjedź z tego miasta"

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2021 11:50
Wybitny, oryginalny, idący swoją drogą artysta, twórca filmów animowanych. Jego najnowsza, pełnometrażowa animacja "Zabij to i wyjedź z tego miasta" zdobyła Złote Lwy w Konkursie Głównym 45. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, która w tym roku odbyła się w formie online. Gościem audycji "Po drugiej stronie lustra" był reżyser - Mariusz Wilczyński. 
rozwiń zwiń