Jan Kanty Pawluśkiewicz: polityka to imperium kłamstwa

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2015 18:34
- Wkrada się w nią bardzo wielu łobuzów i szarlatanów niemających zacięcia do rozumu - mówił w Jedynce legendarny kompozytor "Piwnicy pod Baranami".
Audio
  • Jan Kanty Pawluśkiewicz: polityka to imperium kłamstwa (Jedynka/Na inny temat)
Jan Kanty Pawluśkiewicz nie bierze udziału w życiu politycznym
Jan Kanty Pawluśkiewicz nie bierze udziału w życiu politycznymFoto: PAP/Adam Warżawa

Zdaniem Pawluśkiewicza, polityka jest zajęciem dla notorycznych i profesjonalnych kłamców. - Często z tych kłamstw wynikają rzeczy do przyjęcia. Nie mam jednak dostępu do źródeł, skąd bierze się kłamstwo, relacji pomiędzy tym, co jest prawdziwie i nie - powiedział Pawluśkiewicz.

Kompozytor tłumaczył, że w najmniejszym stopniu nie bierze udziału w życiu politycznym. Znajduje się na wewnętrznej emigracji, bo estetyka polityki nie pozwala mu się inaczej zachowywać. - Jednak obywatelski obowiązek to psi obowiązek, należy go spełniać - mówił gość Jedynki. 

Jego zdaniem, w wyborach głosujemy na nasze wyobrażenia, co zwykle kończy się rozczarowaniem. - Nie jest zbyt skomplikowane, ażeby, obserwując polityków, wyrobić sobie pogląd, czy na przestrzeni niewielu lat ich zachowanie można nazwać pajacowaniem. Odległość pięciu lat nie jest kosmiczna. Można sobie wyrobić opinię na temat tych ludzi. Nie zmniejsza to jednak mojej ogromnej niechęci do jakiegokolwiek działania politycznego - zapewnił Jan Kanty Pawluśkiewicz.

W nagraniu audycji kompozytor tłumaczył też, czym jest dla niego wolność, czy boi się uchodźców oraz kiedy spotkał się z hejtem.

***

Tytuł audycji: Na inny temat

Prowadzi: Przemysław Szubartowicz

Gość: Jan Kanty Pawluśkiewicz (kompozytor)

Godzina emisji: 15.19

Data emisji: 3.10.2015

tj/iwo

Czytaj także

Jan Kanty Pawluśkiewicz: moje marzenia zawsze krążyły wokół jazzu

Ostatnia aktualizacja: 19.06.2015 04:02
Był wychowywany na człowieka rzetelnego i godnego zaufania, a nie na ćmę barową. - Moje myśli zawsze krążyły wokół jazzu i tego, by być w prawdziwym klubie jazzowym, ale było to niemożliwe w Nowym Targu - mówi Jan Kanty Pawluśkiewicz.
rozwiń zwiń