Andrzej Poniedzielski: patriotyzm jest rodzajem miłości

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2015 20:00
- Jeśli porównywać go do zwykłego uczucia między kobietą i mężczyzną, to tam za szczyt nieszczęścia uważa się sytuację, gdy nie ma wzajemności. W sytuacji miłości do ojczyzny może być gorzej, może być sama wzajemność - mówił w Jedynce satyryk i bard.
Audio
  • Andrzej Poniedzielski: patriotyzm to rodzaj miłości (Jedynka/Na inny temat)
Bard, satyryk i reżyser przedstawił diagnozę dla świata i Polski
Bard, satyryk i reżyser przedstawił diagnozę dla świata i PolskiFoto: TVP/PAP/Ireneusz Sobieszczuk

Zdaniem Poniedzielskiego tej wzajemności obecnie doznajemy, zauważamy ją w sobie, mamy do czynienia z przebudzeniem. On sam natomiast traktuje politykę i uczestnictwo w niej zgodnie z definicją, którą wygłosił generał Charles de Gaulle - "Jeśli ty nie zainteresujesz się polityką, to ona zainteresuje się tobą". – Widać, jak bardzo polityka nas dotyczy. Choć nie wszyscy to zauważamy, bo ok. 50 proc. społeczeństwa nie chodzi na wybory - powiedział Andrzej Poniedzielski.

Gość Jedynki tłumaczył również, że polski paradoks polega na tym, że gdy Polacy już pójdą do urn i zagłosują, to za parę dni będą się dziwić: "Boże, cośmy wybrali". - Obserwuję też zjawisko, że wszyscy szanujemy wybór narodu, ale wybranego jakby mniej - dodał.

W nagraniu audycji Andrzej Poniedzielski mówił też m.in. o wpływie rządzących na kulturę. czym jest dla niego internet i hejt, dlaczego nie odczuwa potrzeby pisania oraz co to jest głupota.

***

Tytuł audycji: Na inny temat

Prowadzi: Przemysław Szubartowicz

Gość: Andrzej Poniedzielski (satyryk, poeta i reżyser)

Data emisji: 5.12.2015

Godzina emisji: 15.13

tj/mc

Zobacz więcej na temat: Andrzej Poniedzielski KULTURA
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Uchodźcy w Polsce? Eichelberger: tak, nawet w naszych domach

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2015 19:44
- Zamykanie tych ludzi w gettach jest najbardziej niebezpieczne. Przyjmowanie ich do domu byłoby najlepszą formą procesu asymilacji - podkreśla psychoterapeuta Wojciech Eichelberger.
rozwiń zwiń