"Mądra obecność daje siłę, a walka o relacje chroni przed dezintegracją"

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2016 22:55
- Bliskość i obecność to coś, co ks. Jan Kaczkowski wyniósł z domu i czego uczył wszystkich dookoła. Litowanie się nad ludźmi jeszcze ich bardziej dobija, a chorym potrzeba bycia dla nich - mówił Piotr Żyłka, autor wywiadu rzeki "Życie na pełnej petardzie".
Audio
  • Cierpienie a siła do życia w doświadczeniu ks. Jana Kaczkowskiego i Ewy Gorzelak-Dziduch (Damska torebka/Jedynka)
W 2015 roku ks. Jan Kaczkowski otrzymał Medal św. Jerzego - nagrodę honorową Tygodnika Powszechnego przyznawaną od 1993 r. za zmagania ze złem i uparte budowanie dobra w życiu społecznym.
W 2015 roku ks. Jan Kaczkowski otrzymał Medal św. Jerzego - nagrodę honorową "Tygodnika Powszechnego" przyznawaną od 1993 r. za "zmagania ze złem i uparte budowanie dobra w życiu społecznym".Foto: PAP/Michał Walczak

Na jakimś etapie czy płaszczyźnie życia każdy z nas doświadczył, doświadcza bądź dopiero doświadczy cierpienia. Gdy przydarzy się to naszym bliskim, my zostaniemy postawieni w roli towarzyszacych, wspierających. Obie sytuacje należą do traumatycznych i nie zawsze wiemy, jak się zachować. Są jednak ludzie - jednym z nich był ks. Jan Kaczkowski, założyciel hospicjum w Pucku, sam chory na glejaka mózgu - którzy mówią o właściwej drodze i pokazują ją swoim życiem. - Ks. Jan mówił: nie uciekajcie, wejdźcie w to, ale nie bójcie się i nie dajcie się przytłoczyć. Przeżyjcie to, a znajdziecie w cierpieniu nadzieję i będziecie ją dawać innym - wspomina Piotr Żyłka, który ze zmarłym 28 marca kapłanem przeprowadził wywiad rzekę.

W wywiadzie udzielonym radiowej Jedynce w 2014 roku ks. Jan podkreślał, że "życie jest na tyle poważne i świetne, że warto żyć pełnią" każdego dnia, a nie dopiero na wieść o chorobie, zbliżającej się śmierci. Jeśli ktoś nie ma na to sił, puste "pocieszactwo" nie wystarczy. - Mamy w sobie taką pokusę, gdy z kimś z naszych najbliższych dzieje się coś złego, powiedzenia, że na pewno będzie dobrze. Ale w sytuacji kryzysu nie wiadomo, czy będzie dobrze. Mądra obecność, z bliskością także fizyczną, przytulaniem, mówieniem "jestem przy tobie", to daje ogromną siłę. Jeśli będziemy sztuczni, nigdy do drugiego człowieka nie dotrzemy. 

Co dawało siłę ks. Janowi Kaczkowskiemu i jak walczyć z pokusą mówienia, że "będzie dobrze"? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której o doświadczeniu towarzyszenia w chorobie mówiła aktorka Ewa Gorzelak-Dziduch.

***

Tytuł audycji: Damska torebka

Prowadzą: Marta Januszewska, Agata PuścikowskaMira Jankowska

Goście: Piotr Żyłka (redaktor naczelny portalu deon.pl i autor wywiadu rzeki ze zmarłym ks. Janem Kaczkowskim opublikowanego w książce "Na pełnej petardzie"), Ewa Gorzelak-Dziduch (aktorka, założycielka Fundacji Nasze Dzieci)

Data emisji: 2.04.2016

Godzina emisji: 11.15

asz/jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Czas wysokiej jakości" - Olga Mickiewicz

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2016 16:45
Ksiądz Jan Kaczkowski z Pucka jest teologiem słynącym z odważnych poglądów. Zdarzyło się, że w durszlaku na głowie, wyzwał na intelektualny pojedynek członków Kościoła Latającego Potwora Spaghetti.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Ks. Jan Kaczkowski mówił, że faceci też płaczą"

Ostatnia aktualizacja: 01.04.2016 18:15
Zmarły w poniedziałek wielkanocny ks. Jan Kaczkowski inspirował, pomagał zrozumieć świat i dawał nadzieję. - Wielokrotnie mówił, że choroba to także życie - wspomina Katarzyna Jabłońska.
rozwiń zwiń