Ernest Shackleton i jego niebezpieczna wyprawa

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2019 23:00
"Szukam mężczyzn na niebezpieczną wyprawę" - tak brzmiało rzekome ogłoszenie irlandzkiego badacza polarnego Ernesta Shackletona, który poszukiwał chętnych do wyprawy żaglowcem "Endurance". Wiceprezes Oddziału Polskiego The Explorers Club Marcin Jamkowski w "Eurece" opowiedział o skutkach i przebiegu tej podróży.
Audio
Morze Weddella
Morze WeddellaFoto: Shutterstock

Ponad 100 lat temu - w grudniu 1914 roku - Ernest Shackleton podejmuje ryzykowną wyprawę: chce pieszo przebyć Antarktydę - od Morza Weddella ( przez biegun) do Morza Rossa. - Podróżnik rzekomo sformułował ogłoszenie w którym napisał, że poszukuje "mężczyzn na niebezpieczną wyprawę" - mówi Marcin Jamkowski. Dodaje również, że Ernest Shackleton miał niesamowity dar przekonywania do siebie ludzi, co zaowocowało tym, że zebrał zgraną grupę do swojej wymarzonej wyprawy.

W grudniu 1914 roku jego ekipa wpłynęła żaglowcem "Endurance" na Morze Weddella (160 km od brzegów Antarktydy), ale statek został uwięziony w zamarzających wodach. Kilkumiesięczny postój i oczekiwanie na odwilż niestety miały dramatyczny finał. 

Niedawno brytyjska ekspedycja naukowa wyruszyła na poszukiwanie wraku statku "Endurance", który spoczywa na dnie morza Wedella, 170 km od brzegów Antarktydy. Co stało się z Ernestem Shackletonem i jego "drużyną"? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: Eureka

Przygotowała: Katarzyna Kobylecka 

Gość: Marcin Jamkowski (wiceprezes Oddziału Polskiego The Explorers Club)

Data emisji: 3.06.2019

Godzina emisji: 19.07

K.A


Czytaj także

Samotnie opłynęła świat. Joanna Pajkowska opowiada o podróży marzeń

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2019 12:21
Joanna Pajkowska jest pierwszą Polką, która samotnie opłynęła świat bez zawijania do portu, będąc zdaną tylko na siebie. W "Czterech porach roku" opowiedziała o rejsie, o tym co jadła, jak żyła i przede wszystkim - z jakimi trudnościami się borykała. 
rozwiń zwiń