Był chlubą polskiej Marynarki Wojennej. Czy uda się odnaleźć wrak "Orła"?

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2020 21:10
Mija 80-ta rocznica zaginięcia najsłynniejszego polskiego okrętu ORP Orzeł zwanego okrętem legendą, chlubą polskiej Marynarki Wojennej, najnowocześniejszym okrętem epoki, zwodowanym w styczniu 1938 roku. ORP zaginął z całą załogą w niewyjaśnionych okolicznościach podczas patrolu na Morzu Północnym na przełomie maja i czerwca 1940 roku. 
Audio
  • Czy uda się odnaleźć wrak "Orła"? (Eureka/Jedynka)
ORP Orzeł w porcie w Gdyni, 10 lutego 1939
ORP "Orzeł" w porcie w Gdyni, 10 lutego 1939Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Nieudane próby odnalezienia wraku 

ORP "Orzeł" wypłynął w ostatni rejs 23 maja. To był czas, kiedy na plażach Dunkierki trwała ewakuacja żołnierzy alianckich na Wyspy Brytyjskie po ataku III Rzeszy na Francję.

Od lat były podejmowane próby odszukania wraku Orła. Nieudane. W roku 80. rocznicy zaginięcia startuje Narodowy Program, w ramach którego Stowarzyszenie Wyprawy Wrakowe we współpracy z Akademią Morską w Szczecinie będą wspólnie poszukiwać jednostki.

- Dotychczas zorganizowano osiem ekspedycji poszukiwawczych, które nie przyniosły skutku. Stowarzyszenie Wyprawy Wrakowe odnalazło wrak polskiego niszczyciela eskortowego ORP Kujawiak u wybrzeży Malty i od wielu lat przygotowywało się do poszukiwań wraku Orła - mówi Mariusz Borowiak prezes Stowarzyszenia Wyprawy Wrakowe. - Po raz pierwszy w historii nie jest to przedsięwzięcie komercyjne, prywatne tylko przygotowują się do  tego przedsięwzięcia różne organizacje - dodaje. 

Programowi patronuje Kancelaria Premiera RP oraz Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Jak duże są obszary poszukiwań wraku? 

Mariusz Borowiak podkreśla, że przygotowując się do wyprawy ekipa przestudiowała dokumentację z archiwów niemieckich, brytyjskich oraz amerykańskich. - Na bazie tych dokumentów, relacji, które się zachowały prześledziliśmy szlak od momentu kiedy "Orzeł" wyszedł na ostatni patrol - 23 maja 1940 roku i trasę, którą miał pokonać. Nie będziemy szukać w tych samych rejonach, które były sprawdzane - tłumaczy prezes. 

 Jak wiemy ORP "Orzeł zaginął na Morzu Północnym. Prorektor ds. Morskich prof. Akademii Morskiej w Szczecinie dr inż. kpt. ż. w. Arkadiusz Tomczak zdradza, że jest to bardzo trudny obszar do przeprowadzania tego typu wypraw. 

- Warunki pogodowe są bardzo trudne na Morzu Północnym. Musimy się liczyć z tym, że czas relatywnie dobrej pogody, która będzie bezpieczna do prowadzenia tego typu wypraw jest dość krótki na tym morzu. Jest duże falowanie i silne prądy, które są wyzwaniem dla nurków oraz robota podwodnego, który będzie wykorzystywany do inspekcji znalezisk - wyjaśnia gość audycji. 

W dalszej części audycji była mowa  m.in. o tym jaka jest koncepcja poszukiwań wraku, jak przygotowany jest statek i w co jest wyposażony oraz ile czasu ma trwać ekspedycja. 

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadzi: Dorota Truszczak

Goście: dr inż. kpt. ż. w. Arkadiusz Tomczak (prorektor ds. Morskich prof. Akademii Morskiej w Szczecinie), Mariusz Borowiak (prezes Stowarzyszenia Wyprawy Wrakowe) 

Data emisji: 2.06.2020 r. 

Godzina emisji: 19.07

ans 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Setna rocznica zaślubin Polski z Bałtykiem

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2020 20:50
W tym roku przypada setna rocznica zaślubin Polski z morzem i powrotu Pomorza do Polski. 10 lutego 1920 generał Józef Haller wraz z ministrem spraw wewnętrznych Stanisławem Wojciechowskim oraz nową administracją województwa pomorskiego przybył do Pucka, gdzie dokonał symbolicznych zaślubin Polski z Bałtykiem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kształtowanie morskich granic II RP

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2020 21:00
Na mocy Traktatu Wersalskiego Polska odzyskała dostęp do Morza Bałtyckiego, bez Gdańska, na odcinku 147 km. 10 lutego 1920 roku w Pucku gen. Józef Haller wrzucił do Bałtyku pierścień symbolicznie łącząc II RP z morzem. Mniej znanym faktem są "drugie zaślubiny" we Władysławowie. Dzień później, 11 lutego, na pełne morze z oficjalną delegacją wypłynął kuter "Stella Maris". 
rozwiń zwiń