Naukowiec apeluje: nie straszmy siecią 5G. Mówmy, co będzie pozytywnego

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2020 19:07
Lodówka, która wie czego w niej brakuje i zamawia za nas w sklepie konkretne produkty, operacje na odległość, samochody poruszające się bez kierowcy - to już nie naukowa fikcja, ale rzeczywistość, która ma być dostępna na co dzień dzięki technologii 5G.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: 24Novembers/shutterstock

5G to piąta generacja ruchomych sieci telekomunikacyjnych, jak nazywają ją fachowcy, o której teraz dużo się mówi, jako o kolejnym  kroku w rozwoju telefonii komórkowej. 

Kolejne generacje komórek (od 1 do 4 G) pozwoliły nie tylko prowadzić rozmowy, ale wysyłać sms, mms, łączyć się z internetem.

Posłuchaj
19:38 2020_06_16 19_07_15_PR1_EUREKA.mp3 Nie straszmy siecią 5G. Pokazujmy korzyści (Eureka/Jedynka)

Korzyści z 5G

Profesor Andrzej Krawczyk - prezesem Polskiego Towarzystwa Zastosowań Elektromagnetyzmu, zajmujący się m.in. teorią pola elektromagnetycznego i wpływem promieniowania elektromagnetycznego na organizm zauważa, że technologia 4G ma zbyt małą prędkość przesyłu danych dla takich zastosowań, jak na przykład autonomiczne samochody. - Jest taka myśl, żeby samochody poruszały się bez kierowcy - wyjaśnia. Podobnie jest z internetem rzeczy, czyli żeby nie tylko człowiek łączył się z siecią, ale również urządzenia się łączyły. Dlatego przepustowość 4G wynosząca kilkadziesiąt Megabajtów na sekundę musi być zastąpiona 5G, gdzie wynosi kilkadziesiąt Gigabajtów. - To można porównać do przesiadki z Malucha na rakietę kosmiczną - mówi obrazowo profesor. Ale za największą korzyść z 5G naukowiec uznaje telemedycynę, czyli możliwość operacji na pacjencie, który jest w odległym zakątku świata.

Sieć 5G nie jest szkodliwa

Uspokaja, że z siecią 5G wcale nie jest związana większa emisja pola elektromagnetycznego. - Ona może być nawet mniejsza - zastrzega. Wyjaśnia, że wiąże się to z inną strukturą sieci. Anteny 4G są oddalone od siebie o kilkaset metrów i pracują z dużą mocą. Anteny 5G są blisko od siebie i wytwarzają małą moc. Zapewnia, że pole wytwarzane przez telefonie komórkową nie jest szkodliwe. - W raporcie amerykańskiej FDA, gdzie zebrano wyniki badań z kilkudziesięciu uniwersytetów napisano napisano, że nie stwierdzono chorobotwórczej roli pola elektromagnetycznego - mówi prof. Krawczyk.

Odnosi się do różnych filmów w internecie pokazujących, że przy pomocy telefonu komórkowego można uprażyć popcorn lub usmażyć jajko. - To są żarty, proszę to spróbować zrobić. No nie da się - mówi gość radiowej Jedynki. Obśmiewa teorie, że 5G rozsiewa koronawirusa lub przyciąga kleszcze.

Żródło: YouTube TechnoStrefa

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadziła: Dorota Truszczak

Gość: prof. Andrzej Krawczyk (prezes Polskiego Towarzystwa Zastosowań Elektromagnetyzmu)

Data emisji: 16.06.2020

Godzina emisji: 19.07

ag


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wanda Buk: absolutnie nie powinniśmy obawiać się technologii 5G

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2019 17:30
- Jeżeli obawiamy się technologii 5G, to tak samo powinniśmy sceptycznie podchodzić do sieci 4G i 3G, ponieważ wszystkie te technologie korzystają z tych samych zjawisk fizycznych - powiedziała w Polskim Radiu 24 Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji.
rozwiń zwiń