"Bolszewickie natarcia, polskie kontrataki" - Bitwa pod Ossowem

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2020 22:10
Nazywana jest małą Bitwą Warszawską. Jest pierwszą bitwą, która przyniosła porażkę Armii Czerwonej w bitwie o Warszawę. Bitwa pod Ossowem 13-14 sierpnia 1920 roku. Ossów, niewielka miejscowość  oddalona od centrum Warszawy o 22 kilometry, bez przerwy przechodziła z rąk do rąk. Bolszewickie natarcia, polskie kontrataki i walki wewnątrz wioski.
Rekonstrukcja historycznej Bitwy Warszawskiej w Ossowie
Rekonstrukcja historycznej Bitwy Warszawskiej w Ossowie Foto: Shutterstock/Stanisław Tokarski

Posłuchaj
20:45 Eureka 14.08.mp3 "Bolszewickie natarcia, polskie kontrataki" - Bitwa pod Ossowem (Eureka/Jedynka)

 

Przedmoście Warszawy 

Bitwa pod Ossowem została stoczona  od godzin południowych 13 sierpnia do 14 sierpnia 1920 pomiędzy Wojskiem Polskim a Armią Czerwoną w ramach obrony stolicy przez oddziały Przedmościa Warszawskiego. Starcie to jest częścią Bitwy Warszawskiej. Co nazywano Przedmościem Warszawy? - Bezpośrednio na wschód od Warszawy, po jej wschodniej stronie mniej więcej od Serocka do Karczewa - informuje Michał Miazga, założyciel Towarzystwa Historycznego "Rok 1920", rekonstruktor. - Była to bardzo duża przestrzeń, pierwsza linia frontu liczyła ponad sto km długości - dodaje. 


Bitwa1920 PŁYTA POLSKIE RADIO.jpg
"1920. Bitwa, która ocaliła Europę". Unikatowy album Polskiego Radia

Siły bolszewickie, a siły polskie 

Gość audycji zaznacza, że siły po obu stronach były wyrównane. - Przewagę niewielką miała strona bolszewicka, natomiast Polacy zgromadzili pod Warszawą bardzo potężne siły techniczne - opowiada Michał Miazga. - Po stronie bolszewickiej występowało ok. 45 tys. żołnierzy, a po stronie polskiej ok. 39 tysięcy - dodaje. 

Około godz. 16.00 jednostki 79 Brygady odrzuciły nadciągający w kierunku Ossowa batalion 36 pułku piechoty. Późniejszy kontratak dwóch batalionów polskich pozwolił odzyskać utracony teren. W nocy z 13 na 14 sierpnia pod Ossów Polacy ściągnęli posiłki z 8 Dywizji Piechoty: batalion z 236 pułku piechoty i dwie kompanie 221 pułku piechoty. Około godziny 4.00 nad ranem 14 sierpnia na polskie stanowiska uderzyły trzy tyraliery 235 i 236 pułku strzelców wzdłuż drogi Leśniakowizna – Ossów. W tym samym czasie bolszewicy siłami 237 pułku strzelców uderzyli na Wołomin. - Ranek 14 sierpnia zdecydowanie należy do bolszewików. Polskie oddziały, które są na pierwszej linii obrony pękają, bolszewicy wlewają się drogą na Ossów i w polskich oddziałach wybucha panika - tłumaczy gość audycji. - Szczęśliwie poprzedniego wieczora  do Ossowa dotarły posiłki w postaci słynnego potem 236 pułku piechoty i ten pułk razem z rozbitkami cofali się z tej pierwszej linii obrony i początkowo zatrzymał tej atak bolszewicki - dodaje ekspert. 

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. 

ZOBACZ>>> [Bitwa Warszawska - serwis specjalny]

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadzi: Dorota Truszczak

Gość: Michał Miazga (założyciel Towarzystwa Historycznego "Rok 1920", rekonstruktor) 

Data emisji: 14.08.2020 r. 

Godzina emisji: 19.07

ans 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Nie tylko Bitwa Warszawska. O starciach, które przyczyniły się do zwycięstwa nad bolszewikami

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2020 19:32
W Polskim Radiu 24 rozmowa z dr. Przemysławem Benkenem ze szczecińskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej oraz koordynatorem serii wydawniczej "Największe bitwy wojny polsko-bolszewickiej 1919-1921".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Kształtowała polską tożsamość i mentalność". Minister kultury o Bitwie Warszawskiej

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2020 16:35
- To było starcie cywilizacji zachodniej, chrześcijańskiej z barbarzyństwem - powiedział wicepremier, minister kultury Piotr Gliński, odnosząc się do 100-lecia Bitwy Warszawskiej. Podkreślił, że zwycięstwo nad bolszewikami było możliwe dzięki temu, że Polacy z różnych nurtów politycznych potrafili współpracować ponad podziałami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Cenckiewicz: upadek Warszawy w 1920 roku byłby dla niepodległości Polski kompletną katastrofą

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2020 10:31
- Komunizm sowiecki miał być na bagnetach Armii Czerwonej siłą zaniesiony na krańce świata, na Zachód. To, co zrobiła Polska na przedmościu warszawskim, zatrzymując marsz bolszewików, jest czymś zupełnie niewyobrażalnym - powiedział prof. Sławomir Cenckiewicz, historyk i dyrektor Wojskowego Biura Historycznego.
rozwiń zwiń