Nowotwory ginekologiczne. Nowoczesna metoda ich wykrywania

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2020 21:30
- Niedawno zastosowano zieleń indocyjaninową, którą można wstrzyknąć w okolicy nowotworu i która nie jest widoczna gołym okiem, ale po wzbudzeniu promieniami podczerwonymi staje się zielona i jest bardzo dobrze widoczna - mówi prof. Marcin Jóźwik z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. W jaki sposób wykorzystuje się zielony kolor w nowoczesnej onkologii ginekologicznej?
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Chinnapong

Posłuchaj
18:57 2020_09_17 19_07_40_PR1_Eureka.mp3.mp3 Nowotwory ginekologiczne. Jak są leczone? (Jedynka/Eureka)

Prof. Marcin Jóźwik wykonuje ze swoim zespołem nowatorskie operacje u pacjentek z rakiem trzonu i szyjki macicy. Oba te nowotwory dają przerzuty do węzłów chłonnych, a ich precyzyjne usunięcie jest kluczowe dla pełnego wyleczenia nowotworu. Taki zabieg to limfadenektomia (usunięcie węzłów limfatycznych), a jej precyzyjne wykonanie jest jedną z najbardziej wymagających procedur chirurgicznych w ginekologii onkologicznej.

Kiedy pojawiają się nowotwory?

- W tej chwili uważa się, że za prawie wszystkie przypadki raka szyjki macicy odpowiada zakażenie wirusem HPV, czyli brodawczaka ludzkiego, który przenoszony jest w trakcie kontaktów płciowych. Mając tę wiedzę, zapraszamy pacjentki, aby regularnie wykonywały badanie cytologiczne i badanie pozwala wykryć zmiany na bardzo wczesnym etapie. Jeszcze zanim pojawi się wystąpienie nowotworu i pozwala taką pacjentkę odpowiednio przeleczyć - tłumaczy prof. Marcin Jóźwik, który po stażu i uzyskaniu specjalizacji z ginekologii onkologicznej w Niemczech pracuje na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie i jest koordynatorem w Klinice Ginekologii, Ginekologii Onkologicznej i Położnictwa.

Z kolei rak trzonu macicy stanowi 7 proc. zachorowań na nowotwory. - Jest to nowotwór osób zwykle po okresie zaprzestania miesiączkowania. Najbardziej charakterystyczny pacjent to siódma dekada życia, chociaż teraz to już zmienia się. Przejmujemy złe nawyki z krajów zachodnich i w Polsce występuje coraz więcej otyłości, co sprzyja pojawianiu się raka trzonu macicy i tym samym widujemy coraz młodsze pacjentki (…). Granica wieku przesuwa się w dół, dlatego warto kontrolować się i regularnie chodzić na wizyty (lekarskie - red.) - dodaje prof. Marcin Jóźwik.

- Uważa się, że leczenie operacyjne, będące radykalnym usunięciem nowotworu, jest skuteczne w niezaawansowanych stopniach nowotworu i jednocześnie pozostawia jak najmniej konsekwencji oraz działań ubocznych. Jest preferowaną metodą leczenia w ginekologii i wydaje się, że następuje nowoczesny rozwój tych technologii, tj. pojawiają się metody wykrywania węzłów chłonnych, lepszego obrazowania chorych organów - opowiada prof. Marcin Jóźwik.

Leczenie chemiczne bardziej wyniszcza

Właściwie wykonana limfadenektomia ma wpływ na wydłużenie przeżycia pacjentek. Gdyby okazało się, że leczenie operacyjne jest jednak niewystarczające, dalsze leczenie powinno odbywać się w formie chemicznej.

- Aby uzyskać tę wiedze w pełni, badamy preparat po usunięciu chorego narządu, ale również pobieramy węzły chłonne, żeby upewnić się, że żaden z nich nie był zajęty. W przypadku zajęcia węzłów chłonnych konieczne jest leczenie chemiczne, ponieważ oznacza to, że choroba już rozpropagowała się na inne narządy (…). Leczenie chemiczne nie odbywa się bez powikłań. Osłabia ono szpik oraz organizm. Dlatego wiedza, że operacja była wystarczająca i usunęła chore tkanki w całości jest krytyczna, żeby nie wdrażać niepotrzebnego, obciążającego dla pacjenta, kosztownego leczenia - przekazuje prof. Marcin Jóźwik.

Przy wykrywaniu komórek nowotworowych sporym ułatwieniem jest zieleń indocyjaninowa, czyli substancja, którą można wstrzyknąć w okolicy nowotworu i nie jest widoczna gołym okiem, ale po wzbudzeniu promieniami podczerwonymi, staje się seledynowo-zielona i jest bardzo dobrze widoczna.

- Ta metoda jest nieszkodliwa dla pacjenta, a wyśmienicie uwidocznia chore tkanki. Usprawnia to operację, ponieważ operator, który ma wykryć ten pierwszy na drodze do spływu chłonki węzeł chłonny, szybko go dostrzega. Byliśmy olśnieni jakością obrazów i jak pięknie są uwidocznione węzły, które de facto nie są widoczne gołym okiem. Zastosowanie specjalnej technologii i kamer pozwala operatorowi bardzo dokładnie ten węzeł wykryć - mówi prof. Marcin Jóźwik.

Ponadto dzięki tej metodzie zmniejsza się inwazyjność zabiegu medycznego.

***

Tytuł audycji: "Wieczór Odkrywców" w ramach audycji Eureka

Prowadził: Krzysztof Michalski

Gość: prof. Marcin Jóźwik (Wydział Lekarski Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, koordynatorem w Klinice Ginekologii, Ginekologii Onkologicznej i Położnictwa)

Data emisji: 17.09.2020 

Godzina emisji: 19.07

DS

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czy można uciec przed rakiem?

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2020 11:44
Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Nowotworów, w Polsce w ciągu roku lekarze stwierdzają blisko 170 tysięcy nowych zachorowań na nowotwory złośliwe. Ponad 100 tysięcy osób rocznie umiera z powodu raka. Nowotwory złośliwe stanowią drugą przyczynę zgonów w Polsce.
rozwiń zwiń