Opakowanie na cukier. Banalny przedmiot z niezwykłą historią?

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2020 21:10
Zanim pojawiła się na rynku, cukier będący jej zawartością przeszedł burzliwą technologiczną podróż: od "głów cukru" kruszonych ostrymi narzędziami, poprzez kostki, po cukier sypki. Jakie ludzkie historie stoją za tymi cukrowymi "przemianami"?
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: NATNN/shutterstock

Posłuchaj
19:04 Jedynka/Eureka 29.12.2020r .mp3 Opakowanie na cukier. Banalny przedmiot z niezwykłą historią? (Eureka/Jedynka)

 

"Główki cukru"

Od starożytności aż po wiek XVIII cukier wytwarzano z trzciny cukrowej. Dopiero w 1786 r. niemiecki chemik Franz Karl Achard opracował technologię uzyskiwania cukru z buraków. W 1802 r. wybudował w Konarach na Dolnym Śląsku pierwszą tego typu cukrownię, ale - podobnie jak cukier z trzciny cukrowej - tak i ten produkowany z buraków miał kształt "głów cukru", które nie były łatwe w użytkowaniu. - Taką główkę trzeba było rozbić, służyły do tego specjalne młotki, które powodowały jednak pewne niebezpieczeństwo - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Aleksander Mikołajczak z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Dochodziło do skaleczeń i wypadków, w związku z tym zaczęto myśleć o tym, w jaki sposób zrobić z cukru sypką substancję - dodaje. 



Arctowski free 1200.jpg
Jak będzie wyglądała nowa Polska Stacja Antarktyczna?

Pomnik...kostki cukru 

Za miejsce wynalezienia kostki cukru uchodzi rafineria w miejscowości Dačice w południowych Czechach. Z końcem 20. lat XIX stulecia powstała tam rafineria przetwarzająca trzcinę cukrową i buraki cukrowe. W 1840 roku rafinerią zaczął zarządzać Jakub Kryštof Rad (pochodzący ze Szwajcarii). W lecie 1841 roku doszło do tragicznego zdarzenia. Małżonka Jakuba zraniła się w palec podczas kruszenia tzw. główki cukru. - To była bardzo ciekawa historia. Żona producenta tego cukru skaleczyła się w rękę i zaproponowałą inne, bardziej bezpieczne rozwiązanie, które polegało na mieleniu główki cukru, a później tworzeniu kostek, które były odpowiednio dozowane - opowiada prof. Aleksander Mikołajczak. 

Zamykanie cukru w saszetkach papierowych 


Bardzo popularne teraz - saszetki z cukrem - zostały wynalezione przez Benjamina Eisenstadta. Było to rewolucyjne rozwiązanie, które ułatwiało dawkowanie. - Ten amerykański wynalazca wpadł na taki pomysł obserwując istniejące na rynku produkty, dozowane właśnie w saszetkach - podkreśla gość audycji. - Cukier w cukiernicy był niewątpliwie dość niehigieniczny, dostępny dla wszystkich ale również dla wilgoci, różnego rodzaju zanieczyszczeń i był kłopot z dozowaniem - dopowiada.

Według legendy wynalazca chciał, żeby saszetki były łamane w połowie i wtedy cukier powinien się równomiernie rozsypywać. Te rozwiązanie jednak nie zdało egzaminu. - Istnieje miejska legenda, która głosi, że wynalazca miał popełnić samobójstwo, kiedy zobaczył, że ludzie nie użytkują tych saszetek, tak jak on to sobie wymyślił, tylko próbują je rozedrzeć - mówi prof. Aleksander Mikołajczak. 

Czytaj również: 

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadzi: Katarzyna Kobylecka

Gość: prof. Aleksander Mikołajczak (Uniwersytet im. A. Mickiewicza, współautor książki "Design saszetki z cukrem")

Data emisji: 29.12.2020 r. 

Godzina emisji: 19.11

DS/ans

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Grudzień 1970. Władze PRL nie chciały rozmawiać z robotnikami

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2020 21:40
Dokładnie 50 lat temu, 14 grudnia 1970 roku, wybuchły protesty na Wybrzeżu. Bezpośrednią przyczyną robotniczych demonstracji były podwyżki cen żywności ogłoszone dwa dni wcześniej przez I sekretarza KC PZPR Władysława Gomułkę. - Wprowadzenie tych cen tuż przed świętami było ciosem poniżej pasa dla całego społeczeństwa - mówi Andrzej Trzeciak zastępca dyrektora Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Elizeum - niezwykła podziemna rotunda

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2020 19:07
Ponad 200 lat temu była miejscem spotkań śmietanki towarzyskiej Warszawy. Powstała, jako jedno z założeń parkowych ogrodu na "Książęcem", na zamówienie właściciela tego terenu - księcia Kazimierza Poniatowskiego - starszego brata króla Stanisława Augusta.
rozwiń zwiń