Srebro w medycynie i życiu codziennym. Może powodować objawy niepożądane?

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2021 10:00
Z uwagi na swoje odkażające właściwości srebro jest chętnie wykorzystywane w produkcji m.in. opatrunków medycznych. Z badań opublikowanych w czasopiśmie naukowym "International Journal of Molecular Sciences" wynika jednak, że urządzenia medyczne stosowane w szpitalach, mogą powodować akumulację srebra w wątrobie u pacjentów cierpiących na choroby tego układu. Czy nadmiar srebra może być szkodliwy dla naszego organizmu?
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/venusvi

Czytaj też:
shutterstock_urologia dna 1200.jpg
Genetyka w urologii przy wykrywaniu nowotworu gruczołu krokowego

Historia srebra w medycynie rozpoczyna się w XIX wieku, konkretnie w roku 1891. Wówczas chirurdzy użyli roztworu chlorku srebra do dezynfekcji ran. - Okazało się, że nadzwyczaj skutecznie. I przez pięćdziesiąt lat srebro w najróżniejszych postaciach było stosowane w leczeniu zewnętrznym owrzodzeń czy ran. Później zastosowanie rozszerzono i zaczęto nim leczyć np. choroby psychiczne - tłumaczy dr hab. nauk med. Leszek Pączek, lekarz, kierownik Kliniki Immunologii i Transplantologii Uniwersytetu Medycznego.


Posłuchaj
24:28 2021_07_01 19_30_120_PR1_eureka.mp3 Czy srebro szkodzi naszemu zdrowiu? ("Eureka"/Jedynka)

 

Zmierzch i świt srebra

Do lat 40. XX wieku srebro stosowano również jako antybiotyk, kiedy jednak w farmakologii pojawiły się właściwe antybiotyki, jego rola spadła. - W roku 1975 w "Farmakologii" ukazała się informacja Goodmana i Gilmana, że nie ma żadnych wskazań do stosowania srebra ogólnego - tłumaczy gość "Eureki". Moda na srebro wróciła niedawno, tym razem jednak zastosowano je zewnętrznie. - Można je odnaleźć chociażby w skarpetkach. Zastosowano jony srebra do zapobiegania rozwojowi bakterii, a jak bakterie i grzyby nie rozwijają się w skarpetach, to efekt jest taki, że nie ma żadnego zapachu, gdy pojawia się pot i zakażenie - dodaje dr hab. Leszek Pączek.

Zewnętrzne preparaty srebra mają jednak w dzisiejszym świecie szersze zastosowanie. Stosowane są np. w postaci kropli do leczenia zakażeń zapalenia spojówek. W sklepach zielarskich odnajdziemy za to roztwory srebra koloidalnego - preparaty stworzone przez zawieszenie cząsteczek srebra w płynie. - Lapis to nic innego jak azotan srebra. Ze względu na pojawienie się laserów stosowany jest rzadko, ale stosowany jest w sztyftach do leczenia kurzajek czy innych wirusowych zakażeń skóry - mówi dr hab. Leszek Pączek. Wciąż spotkać można osoby zatrute srebrem podawanym im kilkadziesiąt lat temu. - Zatrute dlatego, że srebro podawane ogólnie zmienia kolor skóry na niebieski - wyjaśnia gość audycji.

Do choroby zwanej srebrzycą odniósł się również drugi gość audycji, prof. dr hab. Wojciech Bal, kierownik Pracowni Chemii Biologicznej Jonów Metali w Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN. - Ludzie, o których mówił pan profesor Pączek, mają osady metalicznego srebra w skórze. Osady te są niemobilne, to srebro nie uwalnia się do komórek. To dziwnie wygląda, ale jest bardzo mało szkodliwe, dlatego że srebro to jest nierozpuszczalne. 

Czytaj też:
radioterapia rak piersi 1200 free
Jak ograniczać negatywne skutki radioterapii w leczeniu nowotworów?

Szkodliwość srebra

Inaczej rzecz ma się z nanocząstkami srebra. Prof. dr hab. Wojciech Bal, zwraca uwagę, że srebro może szkodzić, gdy jest stosowane w nadmiarze oraz wówczas gdy, jak wspomniane nanocząstki, wykazuje tropizm do poszczególnych organów. - Naszą uwagę zwracają nanocząstki, dlatego że chemicznie bardzo mocno różnią się one od srebra jonowego. Mają zupełnie inny czas życia w układzie biologicznym i chemicznym. Okazuje się, że jeżeli znajdą się w krwiobiegu człowieka, to dość preferencyjnie trafiają do wątroby. To jest prawdopodobnie to, co obserwujemy w naszych badaniach - mówi gość audycji. Problemem jest silna toksyczność nanocząstek, potrafiących wprowadzać do poszczególnych organów ogromne ilości srebra.

Rozmiar nanocząstki wynosi od dziesięciu do stu nanometrów. We krwi są one spłaszczane, a następnie trafiają do komórek wątroby, a także do innych organów. - Z badań laboratoryjnych wynika, że komórki wątroby w hodowli, narażane na nanocząstki srebra w stężeniach zgodnych z tymi, które można uzyskać podczas eksperymentów na zwierzętach, potrafiły wchłonąć do czterech miliardów atomów srebra na komórkę. To dużo - podkreśla prof. dr hab. Wojciech Bal. Problemem, na który zwraca uwagę gość "Eureki", jest fakt, że wiedza na temat obecności nanocząstek w środowisku człowieka wciąż jest niewielka. Człowiek do funkcjonowania nie potrzebuje srebra, jeżeli więc pojawi się ono w organizmie, zostanie uznane za ciało obce.

Okazuje się, że nanocząstki są obecne m.in. w pyle miejskim, który na co dzień wdychamy. - Pojawia się pytanie, ile tego pyłu nasze układy obronne są w stanie usunąć. Cały system, który mamy w układzie oddechowym, wydala wszystkie drobiny, które są nam niepotrzebne. Fizjologicznie powinniśmy te wszystkie pyły wydalić - dodaje dr hab. Pączek.

Zobacz także:

Badania trwają

Goście "Eureki" są zgodni, że wobec coraz szerszego zastosowania srebra istotne jest to, czy wszechobecne srebro wchłania się do organizmu, a jeśli tak, to w jakim stopniu. Tego wciąż nie wiadomo. - Zaczynamy się zastanawiać, czy to, że srebro stało się obecne w otoczeniu, nie doprowadzi do takiej sytuacji, że pojawią się objawy niepożądane - podsumowuje dr hab. Leszek Pączek.

W audycji ponadto:

Każdy człowiek nosi w genach ok. 10 mutacji, które mogą być przyczyną nawet siedmiu tysięcy różnych chorób o podłożu genetycznym, w tym również nowotworów. Jednym z nich jest nowotwór gruczołu krokowego, zwany też rakiem prostaty. O roli genetyki w urologii przy wykrywaniu nowotworu gruczołu krokowego rozmawiamy z prof. Romanem Sosnowskim.

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadzi: Artur Wolski

Goście: prof. nadzw. dr hab. n. med. Roman Sosnowski (Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskie-Curie Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie), prof. dr hab. Wojciech Bal (chemik, kierownik Pracowni Chemii Biologicznej Jonów Metali w Instytucie Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk), prof. dr hab. n. med. Leszek Pączek (lekarz, kierownik Kliniki Immunologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych w Instytucie Transplantologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego)

Data emisji: 1.07.2021 r. 

Godzina emisji: 19.30

mg

Czytaj także

Zakażenia po przeszczepach szpiku kostnego. Dlaczego wirus cytomegalii jest tak groźny?

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2021 20:50
Transplantacja szpiku kostnego, stosowana często u pacjentów onkologicznych, jest obarczona dużym ryzykiem. Dlaczego? Bo musimy zniszczyć zupełnie ich układ odpornościowy. W związku z tym narażeni są oni na infekcje, które mogą zagrażać ich zdrowiu i życiu. Najczęstszą z nich jest infekcja wywołana wirusem cytomegalii, u pacjentów, którzy są jego nosicielami.
rozwiń zwiń