Letnisko wyższych sfer? Konstancin-Jeziorna wciąż w modzie

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2021 09:00
Park, tężnie i piękne ulice uzdrowiska, przy których podziwiać można historyczne wille związane z najsłynniejszymi rodzinami. Uzdrowisko Konstancin-Jeziorna to obowiązkowy punkt nie tylko na wakacyjnej mapie.
Tężnia solankowa w Konstancinie Jeziornej
Tężnia solankowa w Konstancinie JeziornejFoto: Rutowska Grażyna/Narodowe Archiwum Cyfrowe

Czytaj też:
Kudowa Zdrój Shutterstock 1200.jpg
Turnusy uzdrowiskowe. Życie kuracjuszy w czasach pandemii

Miejscowość Konstancin-Jeziorna została zaprojektowana przez Kazimierza Madalińskiego na ziemiach należących do rodziny Skórzewskich. Pod koniec XIX wieku stanowiła atrakcję dla kupców, bankierów i artystów przyjeżdżających tu z Warszawy.


Posłuchaj
23:46 2021_07_21 19_29_46_PR1_Eureka.mp3 Konstancin-Jeziorna, uzdrowisko ukochane przez warszawską elitę ("Eureka"/Jedynka)

 

Letnisko dla zamożnych

Konstancin powstał w roku 1897, jako letnisko dla zamożnych warszawskich rodów. Hrabia Witold Skórzewski zarządzał tymi terenami z ramienia matki, hrabiny Skórzewskiej z domu Potulickiej. - Powstawały piękne wille, budowane przez najznakomitszych architektów. Początkowo wille te miały charakter letni, później stały się siedliskami całorocznymi - mówi dr Czesława Gasik, prezes Towarzystwa Miłośników Piękna i Zabytków Konstancina.


Czytaj też:
Jan Rodowicz ps. Anoda.jpg
Nagroda Jana Rodowicza "Anody" wyróżnieniem dla współczesnych bohaterów

Choć Konstancin leży niespełna osiemnaście kilometrów od Warszawy, to letnisko wprost tonie w zieleni. To miejsce, w którym można odetchnąć i zregenerować ciało oraz umysł. - Pierwotnie to był las. Przy założeniu Konstancina, tak pomyślano, że pewne partie lasu miały być niewycinane. Kronika opisuje nawet, że nie można było w nich wypasać bydła - dodaje gość audycji. Rodzina Potulickich podarowała miastu działki pod kościół, wodociągi czy kasyno.

Zobacz też:

Zabytkowe wille w uzdrowiskowym klimacie

Do roku 1914, do wybuchu I wojny światowej, w Konstancinie zbudowano sto willi. Tworzyli je najwybitniejsi architekci epoki. Choć stan poszczególnych willi jest różny, to zachowały się one do dziś i są symbolem oraz atrakcją turystyczną. - Do tej pory są organizowane wycieczki szlakiem dawnych rodów konstancińskich. Rodzinami, które jeszcze istnieją, są: rodzina Heniszów czy Hersów - wylicza dr Czesława Gasik. W Konstancinie znajdziemy również willę "Fraszka", która należała do rodziny Wedlów. - Później willa ta przeszła w ręce żony pana Wedla, pani Czerneckiej. Niestety, została brutalnie zniszczona w naszych czasach - dodaje gość Jedynki.

Mikroklimat Konstancina sprawiał, że lekarze zalecali pacjentom pobyty w tym miejscu. Budowane były liczne lecznice i sanatoria. Tradycje uzdrowiskowe są tu kultywowane do dzisiaj, a sił nabrać można chociażby w pobliżu tężni. - Konstancin ma status uzdrowiskowy od roku 1917. Mikroklimat podyktowany jest zalesieniem i suchymi, piaszczystymi glebami - tłumaczy dr Czesława Gasik. Powietrze w okolicy wzbogacone jest olejkami eterycznymi, głównie pochodzącymi ze starych sosen. - W latach 50. zaczęto poszukiwać w Konstancinie ropy, robiono tu odwierty. Na szczęście okazało się, że zamiast ropy znaleziono solankę lecznicą - dodaje gość "Eureki".

Pobyt w Konstancinie zalecany jest osobom mającym problemy z krążeniem, z drogami oddechowymi, a także osobom z chorobami ortopedycznymi.

Fundament polskości

Wiele ulic w Konstancinie nosi imiona działaczy zasłużonych dla Polski. To miejsce ważne dla podtrzymywania więzi narodowych, tu bywali również wybitni artyści. - Żeromski miał swój dom, w którym spędzał ostatnie lata swojego życia. W tej chwili w domu Żeromskiego mieści się gminne muzeum pisarza i jego rodziny. W Pałacu w Oborach przez wiele lat mieścił się Dom Pracy Twórczej literatów, w Skolimowie znajduje się Dom Aktora... Mamy wiele placówek, które służą ludziom kultury i nauki - podsumowuje dr Czesława Gasik.

Ponadto w audycji:

- Nagroda "Anody" została ustanowiona przez Muzeum Powstania Warszawskiego w 2011 roku i jest wyróżnieniem dla współczesnych bohaterów, którzy bez względu na trudności i niepowodzenia kierują się w życiu zasadami podobnymi do tych, wyznawanych przez pokolenie powstańców. Przedstawiliśmy sylwetki osób nominowanych, które swoją postawą dają przykład bezinteresownej pomocy.

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadzi: Katarzyna Jankowska

Goście: Maria Hulia (działaczka społeczna nominowana do Nagrody  im. Jana Rodowicza "Anody"), Jan Rodowicz (siostrzeniec patrona nagrody), dr Czesława Gasik (prezes Towarzystwa Miłośników Piękna i Zabytków Konstancina) 

Data emisji: 21.07.2021

Godzina emisji: 19.30 

mg

Czytaj także

Monika Żeromska - utalentowana córka autora "Syzyfowych prac"

Ostatnia aktualizacja: 30.05.2021 05:40
30 maja 1913 roku we Florencji urodziła się Monika Wincentyna Maria Żeromska - malarka i pamiętnikarka. Po II wojnie światowej kobieta poświęciła się gromadzeniu spuścizny po swoich rodzicach. To dzięki niej możemy dziś podziwiać rękopisy Stefana Żeromskiego. 
rozwiń zwiń