Dane osobowe z polskich genomów wyciekają za granicę. Czym to grozi?

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2021 10:22
Według oceny polskich badaczy i lekarzy z Polskiej Akademii Nauk w dalekowschodnich laboratoriach może znajdować się nawet 100 tys. genomów Polek i Polaków. Przyczyniają się do umocnienia chińskiej dominacji na rynku biotechnologii.
Audio
  • Dane genetyczne Polaków wyciekają za granicę (Eureka/Jedynka)
Im bardziej genetycy poznają strukturę DNA, tym odkrywają w niej więcej tajemnic
Im bardziej genetycy poznają strukturę DNA, tym odkrywają w niej więcej tajemnicFoto: Glow Images/ East News

shutterstock_urologia dna 1200.jpg
Genetyka w urologii przy wykrywaniu nowotworu gruczołu krokowego

Prof. Michał Witt z Instytutu Genetyki Człowieka PAN przyznaje, że testy genetyczne mają swoją dobrą stronę. Umożliwiają lepsze poznanie danego człowieka i wdrożenie wobec niego medycyny spersonalizowanej, która przyspiesza leczenie, bo jest przygotowana dla tego pacjenta. - Bez wątpienia będziemy mieli też lepszą profilaktykę - podkreśla.


Posłuchaj
09:54 Jedynka-27-09-2021-eureka-genetyka.mp3 Dane genetyczne Polaków wyciekają za granicę (Eureka/Jedynka)

 

genetyka badania krew FREE 1200_660.jpg
Polsko-szwedzki projekt przełomem w badaniu anomalii genetycznych?

Jednak naukowcy z PAN alarmują, że nad danymi osobowymi zawartymi w próbkach z testów genetycznych i badań genomowych przeprowadzonych w naszym kraju nie ma żadnej kontroli. Do gromadzenia danych genetycznych azjatyckie laboratoria wykorzystują także obecną pandemię. Firmy chińskie pobierają materiał biologiczny i dane genetyczne w ponad 50 krajach świata, w tym także w Polsce.

Prof. Michał Witt zwraca uwagę, że dane genetyczne są traktowane jako szczególne dane medyczne, bo dotyczą cech unikatowych dla danej osoby. - Nie ma lepszego, dokładniejszego identyfikatora osobowego niż zapis tego, co mamy w naszym genomie i jest on unikatowy dla każdej osoby - wyjaśnia. Wskazuje, że oddając materiał do badań genetycznych, powinniśmy wiedzieć, co dalej będzie się z nim działo. Dlatego polscy uczeni przestrzegają, że zebranie największej i najbardziej zróżnicowanej bazy danych genomów człowieka przyczynia się do chińskiej dominacji na rynku farmaceutyków, w diagnostyce medycznej oraz w dziedzinie broni biologicznej.

Naukowiec przestrzega, że ci, którzy wysyłają materiał genetyczny do badań, przekazują swoje dane personalne, a te razem z informacją zawartą w genomie, informacją genetyczną, stanowią niesłychanie atrakcyjną sumę, jeśli zostaną przemnożone przez dziesiątki, a może setki tysięcy lub miliony. Zwraca uwagę, że materiał genetyczny pobierany przez polskie laboratoria często jest wysyłany do sekwencjonowania do Chin, Korei Południowej, Singapuru, Tajwanu, czyli na Daleki Wschód. Potem uzyskane informacje mogą być sprzedawane koncernom farmaceutycznym za duże pieniądze. - Koncern odbije sobie te pieniądze w cenie leku, jaki wyprodukuje - mówi.

KOREPETYCJE z BIOLOGII i CHEMII/Youtube

Gość Programu 1 Polskiego Radia przyznaje, że takiego procederu pewnie nie da się zahamować, bo zagraniczne laboratoria często mają subwencje rządowe, co pozwala im zejść z ceną badań do poziomu niemal dumpingowego. - Na to jedyny sposób, jaki jest, to żeby na krajowym rynku wypracować mechanizmy, które będą pozwalały nam oferować takie badania całkowicie w Polsce - wskazuje. Potrzebne są też uregulowania prawne, gdyż w Polsce nie obowiązuje żadna ustawa, która w sposób kompleksowy ujmowałaby kwestie związane z genetyką. Projekt ustawy został opracowany w 2021 roku, ale słuch o nim zaginął.

Czytaj także

***

Tytuł audycji: "Eureka"

Prowadził: Krzysztof Michalski

Gość: prof. Michał Witt (dyrektor Instytutu Genetyki Człowieka Polskiej Akademii Nauki i przewodniczący Komitetu Genetyki Człowieka i Patologii Molekularnej PAN)

Data emisji: 27.09.2021

Godzina emisji: 19.30

ag

Czytaj także

Genomiczna mapa Polski. Badacze sprawdzą, co nas łączy

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2021 15:55
Co łączy, a co dzieli mieszkańców różnych polskich miejscowości? I skąd pochodzą Polacy? To badają naukowcy z Poznania. Chodzi o to, by ostatecznie wyselekcjonować "gen Polaka". 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Włoch, Grek, a może… Polak? Wznowiono badania nad narodowością Krzysztofa Kolumba

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2021 12:28
Znamy jego nazwisko i dokonania, ale wciąż nie wiemy, skąd pochodził. Krzysztof Kolumb, kapitan wyprawy, która w 1492 roku jako pierwsza dotarła z Europy do Ameryki, był już nazywany Włochem, Grekiem, Hiszpanem, Francuzem, Szkotem, a nawet… Polakiem. Po kilkuset latach być może dowiemy się, jakiej naprawdę był narodowości.
rozwiń zwiń