O poszukiwaniu domu dr. Henryka Jordana - założyciela ogrodów jordanowskich

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2021 07:44
- Jest ścieżka, którą trzeba będzie przejść, żeby biografia dr. Henryka Jordana stała się pełniejsza. To, co mamy, jest pięknym spisem, ale bardzo ograniczonym, jeśli chodzi o historię życia doktora - powiedział w audycji "Eureka" pedagog Jerzy Wojciechowski, który od wielu lat wędruje szlakiem miejsc, z którymi związany był dr Jordan i poszukuje odpowiedzi na różne pytania.
Henryk Jordan
Henryk Jordan Foto: Polskie Radio/Grafika na podstawie zasobów NAC (dp)

Posłuchaj
24:48 [ PR1]PR1 (mp3) 2021_11_09 PR1_19_29_57_Eureka.mp3 O poszukiwaniu domu dr. Henryka Jordana - założyciela ogrodów jordanowskich (Eureka/Jedynka)

 

Henryk Jordan urodził się 23 lipca 1842 roku w Przemyślu, a zmarł 18 maja 1907 roku w Krakowie. Był lekarzem - profesorem ginekologii i położnictwa na Uniwersytecie Jagiellońskim, społecznikiem, pionierem wychowania fizycznego w Polsce. Znany jest głównie z zakładania ogrodów zabaw dla dzieci, tzw. ogrodów jordanowskich. - On znalazł w sobie ideę, którą chciał zrealizować. I dopiął tego. Zwrócił się w kierunku dzieci, które w zaborze austriackim znajdowały się w dość trudnej sytuacji - wskazał Jerzy Wojciechowski.

mikroskop_ok.jpg.jpg
"Eureka" w Programie 1

W Przemyślu, w roku narodzin Jordana, otwarto 20-hektarowy park miejski z rzeźbami, alejami wśród drzew, ławkami, altanami i placami zabaw. W okolicy parku stał zamek, a niedaleko był Kopiec Tatarski. Trudno nie zauważyć pewnych podobieństw między tym parkiem a ogrodem założonym przez Jordana w Krakowie. Zdaniem gościa radiowej Jedynki, doktor "zabrał" Przemyśl do Krakowa. Wniosek z tego, że miasto to było dla niego ogromnie ważne. Wiadomo, że doktor opuścił je z powodu swojej działalności patriotycznej. Do dziś zagadką pozostaje, gdzie dokładnie mieszkał.

- W Przemyślu, w Muzeum Archidiecezjalnym, trafiłem na metrykę chrztu dr. Jordana, w której zamiast pełnego adresu, jaki dzisiaj stosujemy, jest informacja: Przemyśl, Miasto XIII - wyjaśnił Wojciechowski. To nazewnictwo, jakie stosowano w miastach będących pod zaborem austriackim. Tak numerowano domy. Potem nadano nazwy ulicom. Po wojnie, gdy zniszczeniu uległo dużo budynków, zmieniła się też numeracja. Dlatego jest zagadką, gdzie znajduje się dom rodzinny doktora.  

- Zwróciłem się z prośbą o pomoc do internautów z Przemyśla, którzy dość chętnie podchwycili temat. Wskazali, że można ustalić, gdzie znajdował się dom rodzinny dr. Jordana, ale trzeba znaleźć tzw. metrykę franciszkańską, która najprawdopodobniej znajduje się we Lwowie. Metryka franciszkańska to spis miejski ulic i numerów domów. Zdobyłem wydruk fragmentu ulicy. Mam pewną hipotezę, ale potrzebuję jeszcze konfrontacji z osobą, którą będzie w stanie ją potwierdzić. Bez tego nie mogę jej przedstawić - podkreślił gość audycji "Eureka".


Czytaj także:


Poza tym w audycji:

Robot 1200.jpg
"Nie cierpimy niejednoznaczności". Psycholog o syndromie doliny niesamowitości

Strach, dyskomfort i niepokój to syndrom tzw. doliny niesamowitości. - Do pewnego stopnia jesteśmy w stanie akceptować obiekty humanoidalne. Jeśli jednak one zbytnio przypominają człowieka, to pojawia się uczucie wręcz odrazy - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia dr Konrad Maj, psycholog z SWPS. Czym jest to spowodowane?

Terminem "dolina niesamowitości" określane jest zjawisko negatywnej reakcji ludzi na roboty wyglądające i funkcjonujące prawie jak człowiek, przy jednoczesnej pozytywnej reakcji na roboty do nas niepodobne. Taką negatywną reakcję zaobserwował japoński inżynier Masahiro Mori w 1970 roku i stworzył wykres, na którym widnieje krzywa przypominająca kształtem dolinę.

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadziła: Dorota Truszczak

Goście: dr Konrad Maj (psycholog z SWPS), Jerzy Wojciechowski (pedagog)

Data emisji: 9.11.2021 

Godzina emisji: 19.30

kk

Zobacz więcej na temat: Dorota Truszczak

Czytaj także

"Przyszłość jest dziś. Cyfrowy mózg". Nowa wystawa w Centrum Nauki Kopernik

Ostatnia aktualizacja: 05.11.2021 03:37
Robot, który wygląda dokładnie jak noworodek, robot-artysta, czy robot-asystent osoby starszej - to tylko niektóre eksponaty, jakie będą mogli zobaczyć zwiedzający nową wystawę "Przyszłość jest dziś. Cyfrowy mózg", przygotowaną przez stołeczne Centrum Nauki Kopernik. Twórcy chcą pokazać co "jest" lub "może być w niedalekiej przyszłości", a także chcą zainspirować do zastanowienia się, w jakiej przyszłości chcemy żyć.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Roboty cyfrowe przyszłością biznesu. Pracownicy muszą się szkolić, żeby nadążyć za tempem zmian

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2021 05:55
41 proc. MŚP korzysta w swojej działalności z robotów cyfrowych, 30 proc. z botów, a 18 proc. z robotów przemysłowych; w ciągu 5 lat połowa firm zainwestuje w robotyzację cyfrową, 45 proc. w boty, a 28 proc. w roboty przemysłowe.
rozwiń zwiń