Jaki wpływ na organizm mają zaburzenia snu?

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2021 09:18
Choć powinniśmy przesypiać średnio 1/3 życia, to w XXI wieku bezsenność stała się plagą. Badania wykazują, że to trzecia - po bólach głowy i zaburzeniach lękowych - pod względem częstości występowania dolegliwość zaburzeń układu nerwowego. Co do naszej wiedzy o śnie wniosły wyniki najnowszych badań?
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Foto: shutterstock.com/fizkes

Czytaj też:
komary rój shutterstock  1200x600.jpg
Gdzie się podziały komary?

Matthew Walker, profesor neuronauki i psychologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, w książce "Dlaczego śpimy" przekonuje, że każdy dorosły człowiek powinien przesypiać siedem godzin dziennie. Prof. dr. hab. n. med. Adam Wichniak z III Kliniki Psychiatrycznej i Ośrodka Medycyny Snu Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie wskazuje, że norma medyczna wynosi w tym zakresie od sześciu do dziewięciu godzin. - Sen to nie tylko długość, ale również struktura - przekonuje.


Posłuchaj
26:16 2021_11_25 19_29_20_PR1_EUREKA.mp3 Aż 70 proc. Chińczyków cierpi z powodu pogorszenia snu. Podobne wyniki dały badania przeprowadzone w innych krajach Europy. Jaki wpływ na nasze zdrowie mają zaburzenia snu? (Eureka/Jedynka)

 

Architektura snu

Stan ten składa się z cykli, a cykle składają się z dwóch rodzajów: bez szybkich ruchów gałek ocznych oraz z szybkimi ruchami gałek ocznych. Istotnym zagadnieniem są również stadia snu. - Żeby sen dawał regenerację, musi być nie tylko wystarczająco długi, ale musi mieć dobrą jakość - mówi profesor Adam Wichniak. Oznacza to, że nie powinien być on przerywany długimi wybudzeniami. - Wydajność snu oznacza, jaką część czasu spędzanego w łóżku organizm wykorzystał na sen - tłumaczy. Dla zdrowej osoby wydajność ta powinna wynosić przynajmniej 95 proc.

Choć w przypadku pojedynczych nocy możemy oszukać organizm, to na dłuższą metę zapotrzebowanie organizmu na sen musi zostać zaspokojone. W innym wypadku może to odbić się negatywnie na naszym zdrowiu. Kluczową rolę odgrywa tu genetyka. Decyduje ona nie tylko o długości snu czy jego jakości, ale również o preferowanych porach snu. - Dane naukowe wskazują negatywny wpływ współczesnego stylu życia w krajach rozwiniętych na jakość snu - zwraca uwagę gość "Eureki". Jednym z czynników koniecznych do prawidłowego funkcjonowania jest zachowywanie regularnych pór snu.

Zobacz też:

Rytm dobowy fundamentem prawidłowego funkcjonowania organizmu

Badania wykazują, że niebagatelny wpływ na rytm okołodobowy ma światło. Zaburzenie trybu wydzielania hormonu ciemności, melatoniny, ma bardzo szeroki i negatywny wpływ. - Do zaburzeń snu szybko dołączają zaburzenia hormonalne. Większość hormonów w ciele człowieka ma właśnie okołodobowy rytm wydzielania. Poza melatoniną to również kortyzol, hormony tarczycy, hormon wzrostu - wylicza prof. Wichniak. Zaburzenia hormonalne prowadzą natomiast do zaburzeń metabolizmu. Rośnie m.in. zagrożenie cukrzycą czy nadciśnieniem tętniczym.

Organizm człowieka inaczej funkcjonuje w okresie wiosenno-letnim, a inaczej w jesienno-zimowym. To nie przypadek. Zmiana czasu pozwala zaobserwować, jak wcześniejsze zapadnięcie zmroku pogarsza samopoczucie psychiczne. - Rytm biologiczny dostraja nas do środowiska zewnętrznego i to powoduje, że czujemy się dobrze - wyjaśnia. Zbadano również pozycje, w jakich śpimy. Przykładowo, najzdrowszy dla naszego kręgosłupa i zatok jest sen na plecach. Kobietom w ciąży zaleca się sen na lewym boku.

COVID-19, a sen

Podczas trwania pandemii około 70 proc. Chińczyków skarżyło się na pogorszenie jakości snu. Gość Programu 1 Polskiego Radia przyczyn upatruje w naszych reakcjach na światło elektryczne, zwłaszcza to LED-owe o dużej zawartości barwy niebieskiej. - Zamknięcie społeczeństwa w mieszkaniach, pozbawienie go dobroczynnego wpływu przemieszczania się w ciągu dnia w świetle słonecznym i nieustanne korzystanie z urządzeń elektrycznych, to wszystko sprawiło, że odsetek osób z pogorszeniem jakości snu sięgał w społeczeństwach nawet 70 proc. - tłumaczy.

W Polsce niepokoi narastanie zaburzeń snu u młodzieży, osób poniżej 35. roku życia. Jeszcze parę lat temu typowym wiekiem, w którym zgłaszano się z bezsennością, był dla kobiet wiek wejścia w menopauzę, dla mężczyzn zaś najczęściej moment zaprzestania aktywności zawodowej. - Obecnie obserwujemy znaczne rozpowszechnienie problemów ze snem już u nastolatków i młodych dorosłych. Niedobór snu jest niwelowany w weekendy. Przesunięcie pory snu o sześć godzin to tak jakbyśmy co weekend lecieli do Nowego Jorku, a później w poniedziałek wracali do czasu polskiego - alarmuje.

Profesor Adam Wichniak nie ma wątpliwości, że rozsądne przesunięcia snu między dniami roboczymi a dniami wolnymi powinny wynosić około godziny. - Każde przesunięcie powyżej godziny zaburza rytm snu. Pozostaje nam tylko aktywność fizyczna i odprężenie psychiczne, które kształtują sen z dnia na dzień - podsumowuje.

Czytaj też:
elektroodpady elektrośmieci 1200.jpg
Odzyskać metale szlachetne z elektrośmieci

W audycji również:

Cukrzyca bez igieł

Ponad 2,5 mln ludzi w Polsce nie wie, że ma cukrzycę. Ostatnie badania Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków wykazują, że igły jednorazowe, które pacjenci w domach wykorzystują do pomiaru cukru we krwi, są używane nawet do 15 razy, co stwarza duże zagrożenie infekcją i zakażenia organizmu różnymi patogenami. Aby temu zapobiec, naukowcy pracują nad nieinwazyjnymi metodami pomiaru cukru we krwi.

Dr hab. inż. Artur Rydosz, prof. Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, prowadzi właśnie prace naukowo-badawcze nad stworzeniem metody pomiarowej, dla której bazą będzie wydychane przez chorego powietrze. Prototyp urządzenia już pracuje. Sprawdziliśmy, na czym polega jego działanie i jak podniesie ono komfort życia chorych na cukrzycę.

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadził: Artur Wolski

Goście: prof. dr. hab. n. med. Adam Wichniak (III Klinika Psychiatryczna i Ośrodek Medycyny Snu Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie), dr hab. inż. Artur Rydosz (prof. Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie)

Data emisji: 25.11.2021 

Godzina emisji: 19.30

mg

Czytaj także

COVID-19 czy grypa? Polscy naukowcy opracowali nowoczesny test

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2021 07:14
Badacze z Instytutu Genetyki Człowieka Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu opracowali nowoczesny test diagnostyczny pozwalający jednocześnie na wykrycie wirusa grypy i koronawirusa SARS-CoV-2.
rozwiń zwiń