Maurycy Mochnacki, postać tragiczna, jak całe pokolenie romantyków

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2021 11:16
Maurycy Mochnacki (1803-1834). Literat, publicysta polityczny, pianista, przyjaciel Fryderyka Chopina. Uczestnik powstania listopadowego i jego kronikarz. Radykał i wieczny buntownik, działacz emigracyjny. Jego szczątki spoczęły w sobotę (27.11) w Alei Zasłużonych na Powązkach Wojskowych. - Jest to postać tragiczna, dzieląca pewne cechy z całą generacją - mówi prof. Mikołaj Sokołowski, dyrektor Instytutu Badań Literackich PAN.
Maurycy Mochnacki. W tle obraz przedstawiający szturm na Arsenał
Maurycy Mochnacki. W tle obraz przedstawiający szturm na ArsenałFoto: Polskie Radio na podstawie zbiorów Polona.pl (dp) i Muzeum Narodowego (dp)

Jeszcze za czasów studiów na Uniwersytecie Warszawskim był dwukrotnie aresztowany przez carską policję. Po zwolnieniu pracował w biurze cenzury. Był to warunek skrócenia kary, ale z urzędu został dyscyplinarnie zwolniony ze względu na nikłe zaangażowanie w wyznaczone obowiązki. Od tej pory poświęcił się publicystyce politycznej i działalności w tajnych wojskowych organizacjach młodzieżowych. Był m.in. członkiem sprzysiężenia podchorążych Piotra Wysockiego.


Posłuchaj
09:57 jedynka-26-11-202-eureka-mochnacki.mp3 Maurycy Mochnacki, tragiczna postać całej generacji powstania listopadowego (Eureka/Jedynka)

 

Po wybuchu powstania listopadowego brał udział w walkach, początkowo jako zwykły szeregowy. Ranny w bitwie pod Olszynką Grochowską i Ostrołęką. Klęska powstania zmusiła go do wyjazdu z kraju. Osiadł na emigracji we Francji. - Jest to postać tragiczna, dzieląca pewne cechy swojej biografii z całą generacją powstańców listopadowych i pewne wartości, które nazywamy dzisiaj wartościami romantycznymi - mówi prof. Mikołaj Sokołowski. Zmarł na emigracji w osamotnieniu i skrajnej biedzie w wieku zaledwie 31 lat.


Msza pogrzebowa Maurycego Mochnackiego w Katedrze Polowej WP  fot. PAP/Marcin Obara Msza pogrzebowa Maurycego Mochnackiego w Katedrze Polowej WP fot. PAP/Marcin Obara

Podczas studiów w Warszawie dużo uwagi w swej publicystyce poświęcał Fryderykowi Chopinowi, który dopiero zapowiadał się na wybitnego pianistę, i to nie tylko z racji przyjaźni. - Chopin wpisuje się w pewną koncepcję sztuki, którą Mochnacki w sposób niesłychany afirmował - mówi profesor.

Memoriał karmelicki, autentyk czy fałszywka?

W areszcie w klasztorze karmelitów zredagował pod naciskiem rosyjskich władz śledczych memoriał, godzący w podstawy polskiego szkolnictwa w Królestwie, potępił w nim pisma wolnościowe i zachęcał władze carskie do podejmowania środków represyjno-administracyjnych. - Próbowano zrobić z niego konfidenta, ale nie odnaleziono oryginału tego pisma i trudno powiedzieć, czy ono istniało, czy było formą falsyfikatu, który miał służyć utrąceniu niewygodnego przeciwnika politycznego - ocenia. Zaznacza, że w polskiej nauce historii przyjęto, że Maurycy Mochnacki dopuścił się czynu niegodnego, który potem powetował działalnością patriotyczną. - I co ważne, czynnym uczestnictwem w walkach przeciwko Rosjanom - podkreśla profesor. Ale w świetle dokumentów, dzisiaj po latach, trudno postawić tak poważne zarzuty.

Gość Programu 1 Polskiego Radia wątpi, że przyczyną śmierci była gruźlica. Lekarze francuscy wpisali za przyczynę zgonu anginę, ale to mógł być wylew. Nie wyklucza, że zły stan zdrowia był efektem ran, jakie Mochnacki odniósł w bitwach pod Olszynką Grochowską i Ostrołęką.


Ponowny pogrzeb Maurycego Mochnackiego na Cmentarzy Wojskowym na warszawskich Powązkach  fot. PAP/Radek Pietruszka Ponowny pogrzeb Maurycego Mochnackiego na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach fot. PAP/Radek Pietruszka

Przerwana kariera publicystyczna

Na emigracji objawił się publicystyczny talent Maurycego Mochnackiego. - On stawiał tezę, że już nie czas na pisanie poezji i debatowanie, a przechodzimy do epoki czynu. I to się, niestety, szybko kończy - zauważa. Bo zmarł nie dokończywszy sztandarowej pracy "Powstanie narodu polskiego. 1830-1831". Prof. Sokołowski wskazuje na dwuznaczność tytułu. Można go odebrać jako opis walki zbrojnej, ale także powstanie, jako kreacja narodu. Ale dlaczego naród miał powstać dopiero w 1830 czy 1831 roku? - Gdyż jest koncepcja, że powstanie ma znaczenie narodowotwórcze, społecznotwórcze czy też państwowotwórcze, czyli odkrycie przez pewne warstwy społeczne, że jest się częścią większej całości - wyjaśnia.

Ponowny pogrzeb w Polsce

Maurycy Mochnacki spoczywał na cmentarzu Saint-Amatre w Auxerre. 27 listopada jego szczątki zostały sprowadzone z Francji i ponownie uroczyście pochowane na Wojskowych Powązkach w Warszawie.

W imieniu rodziny bohatera powstania listopadowego głos zabrała Marta Ławacz, której bezpośrednim przodkiem był Tymoleon, brat Maurycego Mochnackiego. W krótkim wystąpieniu przypomniała, że Mochnacki w swoich listach do rodziny podkreślał, że nie wróci do Polski, dopóki nie będzie "cała i niepodległa". Wspomniała o pamięci Mochnackiego kultywowanej od pokoleń w jej rodzinie, między innymi za sprawą pochodzącego z XIX wieku wydania jego listów do matki.

Premier Mateusz Morawiecki podkreślał w katedrze polowej WP, że Maurycy Mochnacki był jednym z praojców polskiej niepodległości, a poprzez głębię swojego czynu i myśli - praojcem polskiej Solidarności.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadząca: Katarzyna Kobylecka

Goście: prof. Mikołaj Sokołowski (dyrektor Instytutu Badań Literackich PAN)

Data emisji: 26.11.2021

Godzina emisji: 19.30

ag


Czytaj także

Maurycy Mochnacki – herold polskiego romantyzmu

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2021 05:35
- Maurycy Mochnacki dość żył dla swojej sławy, ale zbyt krótko dla ojczyzny, której był mocnym filarem – tymi słowami na francuskim cmentarzu pożegnał swojego przyjaciela kapitan Antoni Olszewski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Wskazywał na patriotyzm i szlachetną postawę". Jan Dziedziczak o Maurycym Mochnackim

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2021 16:15
- Powrót szczątków Maurycego Mochnackiego jest swoistym czasem patriotycznych rekolekcji. My Polacy znamy to nazwisko, kojarzy nam się z powstaniem listopadowym i walką o niepodległość (…), ale tak naprawdę nie ma świadomości, jak wielka to była postać - mówił w Polskim Radiu 24 Jan Dziedziczak, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnik rządu do spraw Polonii i Polaków za granicą.
rozwiń zwiń