Królewskie zwierzęta i menażerie władców

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2021 21:30
Zwierzęta pełniły wiele ról na królewskich i książęcych dworach. Ptaki takie, jak orły czy sokoły zaliczano do atrybutów politycznych i symboli władzy. Konie były znakiem prestiżu, a psy towarzyszyły władcom w życiu codziennym i polowaniach. Dzikie i egzotyczne okazy podkreślały zamorską potęgę.
Sanie z elementami zwierzęcymi - eksponat na wystawie Zwierzęta króla w Wersalu
Sanie z elementami zwierzęcymi - eksponat na wystawie "Zwierzęta króla" w WersaluFoto: Katarzyna Jankowska/PR

Posłuchaj
24:01 2021_12_01 19_30_34_PR1_Eureka.mp3 W życiu codziennym oraz na polowaniach władcom często towarzyszyły konie i psy (Jedynka/Eureka)

Już w czasach starożytnych, a dokładnie w okresie pierwszych cywilizacji Morza Śródziemnego, zwierzęta odgrywały bardzo ważną rolę w budowaniu prestiżu władcy. - Lwy postrzegano jako zwierzęta królewskie, na które mogą polować władcy. Przekonują nas o tym chociażby płaskorzeźby z pałacu w Niniwie, gdzie zasiadał król asyryjski z VIII wieku p.n.e. Aszurbanipal - mówi dr Paweł Ignaczak z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

- Bardzo symbolicznym zwierzęciem jest orzeł, będący zwierzęciem Zeusa czy też w starożytnym Rzymie zwierzęciem jowiszowym. Utożsamiany był z postacią cesarza, np. w czasie pogrzebu cesarza wypuszczano orła jako symbol duszy, która ulatuje ku niebu - dodaje ekspert Jedynki.

Z kolei w średniowiecznej Europie coraz większą rolę odgrywała kwestia nie tylko symboliczna, ale również użytkowa zwierząt. - Mamy zatem w okolicach zamków miejsca, gdzie mieszkają: drób, krowy i konie, które były niezbędne do transportu i prowadzenia wojen. Sprawa ta zmienia się w czasach nowożytnych, kiedy coraz częściej zwraca się uwagę na piękno zwierząt oraz ich egzotykę. Chociaż warto zauważyć, że kwestia gospodarcza wcale nie znika z oczu władców - wyjaśnia dr Paweł Ignaczak.

Złoty lew - eksponat na wystawie "Zwierzęta króla" w Wersalu Złoty lew - eksponat na wystawie "Zwierzęta króla" w Wersalu

Konie, psy i sokoły

W życiu codziennym oraz na polowaniach władcom towarzyszyły konie i psy. - Polowanie to bardzo ważny atrybut władzy królewskiej i arystokratycznej. Ludwik XV w Wersalu trzymał około 2 tysięcy koni i około 300 psów gończych (…). Także polowania z sokołami są arcyarystokratyczne, o czym przekonują nas choćby takie dzieła sztuki, jak portret młodego Ludwika XIV, który przedstawia króla na koniu w towarzystwie psów, ale na ręku z sokołem - zauważa dr Paweł Ignaczak.

Co więcej, zwierzęta jako znaki władzy wyróżniały poszczególnych monarchów, a ich wizerunki jako emblematy znajdowały się na budynkach, ubiorach czy nawet na broni. - Bardzo chętnie wykorzystywanym zwierzęciem był lew. Takiego lwa zobaczymy chociażby w Warszawie przed Pałacem Prezydenckim, co jest bardzo wyraźną symboliką władzy, ponieważ ten lew poskromiony przez władcę, teraz pilnuje wejścia do jego pałacu. Gustaw Adolf, król Szwecji zwany był Lwem Północy czy król Anglii Ryszard Ryszardem Lwie Serce - opowiada ekspert Jedynki.

- Władcy wykorzystywali także inne zwierzęta. Król francuski Ludwik XII wybrał jako swój emblemat jeżozwierza (…), natomiast Franciszek I salamandrę, czyli na półmityczne zwierzę, które według dawnych wierzeń mogło przeżyć w ogniu - słyszymy.

Ptaki i menażerie

Popularne były również ptaki, m.in. w Wersalu znajdowały się żurawie, pelikany, pawie, strusie i bażanty. - Menażerie służyły nie tylko do oglądania zwierząt, ale były także miejscem hodowli zwierząt na polowania. Elementy gospodarcze, użytkowe i symboliczno-estetyczne bezustannie przenikały się - wyjaśnia dr Paweł Ignaczak.

Menażerie w XVIII wieku były bardzo ważnymi ośrodkami naukowymi. - Tam prowadziło się badania, obserwowało zwierzęta i ich zachowanie, a po śmierci zwierząt przeprowadzało się sekcje i następnie opisywało w publikacjach naukowych - dodaje.

Czytaj także:

W audycji również:

"Doktór Polskich Orłów" - postać dr. Janusza Garlickiego. Polscy kibicie pamiętają go jako lekarza olimpijskiego i kadry narodowej. W latach 1970-1982 czuwał nad zdrowiem piłkarzy podczas igrzysk, z których polska reprezentacja przywoziła złote, srebrne i brązowe medale. Jubileusz 85. urodzin doktora (pod patronatem Muzeum Niepodległości) był okazją do prezentacji filmu biograficznego, który utrwalił wiele anegdot i wspomnień związanych ze złotymi latami polskiej piłki nożnej. Wydarzenie było objęte również patronatem Programu 1 Polskiego Radia. Gościem był dr Janusz Garlicki.

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadziła: Katarzyna Jankowska

Goście: dr Paweł Ignaczak (Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie), dr Janusz Garlicki (lekarz olimpijski i kadry narodowej)

Data emisji: 1.12.2021 

Godzina emisji: 19.30

DS

Czytaj także

Najlepszy przyjaciel czy wotum ofiarne? Tajemnice zwierzęcych mumii

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2021 09:59
Kot w kształcie cygara stanowiący wotum błagalne dla bóstwa? Cele mumifikowania przez starożytnych Egipcjan ludzi są nam znane. Wiele dyskusji wciąż budzi jednak mumifikacja zwierząt. Kolejne badania rzucają nowe światło na to zjawisko.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gdzie się podziały komary? Badania polskich i słowackich naukowców

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2021 21:00
Jesień i zima to pory roku, z których nadejściem coraz rzadziej można spotkać owady. Wraz z obniżaniem się temperatury powietrza ich aktywność maleje i zaczynają szukać miejsca do przezimowania. Tak jest również z komarami. Co się z nimi dzieje, gdzie się schowały i w jakiej postaci, o tym dotychczas niewiele było wiadomo.
rozwiń zwiń