40. rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Zmaganie się nikczemności z godnością

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2021 07:40
- Główne przesłanie zostało zawarte w tytule książki - "Nikczemność i honor. Stan wojenny w stu odsłonach". To, co uczyniono społeczeństwu. To, co zrobiono Solidarności. To, że zgaszono nadzieję na jakąś normalizację w Polsce, a może nawet dalszą nadzieję - na odzyskanie niepodległości, to była nikczemność. Z drugiej strony mieliśmy honor, czyli ludzi honoru, ludzi Solidarności, którzy odpowiedzieli na to, co się stało - powiedział w Programie 1 historyk prof. Wojciech Polak.
Rozruchy na Starym Mieście w rocznicę podpisania porozumień sierpniowych z 1980 roku
Rozruchy na Starym Mieście w rocznicę podpisania porozumień sierpniowych z 1980 rokuFoto: PAP/CAF/Teodor Walczak

Posłuchaj
24:17 2021_11_30 19_30_01_PR1_EUREKA.mp3 40. rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Zmaganie się nikczemności z godnością (Eureka/Jedynka)

 

"Pisząc o stanie wojennym, można, wbrew pozorom, podkreślać także zachowania pełne honoru i godności. (...) Zmaganie się nikczemności z godnością, nikczemności z honorem - tak najkrócej można scharakteryzować ów ponury czas nazywany stanem wojennym. O owym zmaganiu jest książka napisana wedle koncepcji prof. Wojciecha Polaka przez troje historyków. Oprócz profesora są to: Sylwia Galij-Skarbińska oraz ks. Michał Damazyn.

Po jednej stronie pokazują oni bestialstwo pacyfikatorów kopalni »Wujek«, a po drugiej bohaterstwo górników; po jednej stronie totalną cenzurę i propagandę, a po drugiej - rozkwit publicystyki i literatury podziemnej. Ukazują codzienną przemoc, a także codzienny opór wobec zła. Nieustająca demonstracja brutalnej siły napotyka na stałą demonstrację dobra. Książka obfituje w przykłady brutalności ZOMO i LWP, objaśnia mechanizmy działania stanu wojennego, ale też przynosi bardzo dużo opisów postaw niezłomnych, patriotycznych, świadczących o głębokiej wierze polskiego narodu".

Nikczemność i honor

. 

- Główne przesłanie naszej książki zostało zawarte w jej tytule - "Nikczemność i honor. Stan wojenny w stu odsłonach". To, co uczyniono społeczeństwu. To, co zrobiono "Solidarności". To, że zgaszono nadzieję na jakąś normalizację w Polsce a może nawet dalszą nadzieję - na odzyskanie niepodległości, to była nikczemność. Nikczemność władz komunistycznych, które w ogóle nie liczyły się ze społeczeństwem, które działały w interesie kremlowskiego mocodawcy, a także w swoich małych interesach - podkreślił w audycji "Eureka" prof. Wojciech Polak.

- Z drugiej strony mieliśmy honor, czyli ludzi honoru, ludzi Solidarności, którzy odpowiedzieli na to, co się stało, sprzeciwem - czasem to był sprzeciw bezpośredni, w postaci strajków, manifestacji, spontaniczny, emocjonalny, ale bardzo szybko wszyscy zrozumieli, że "w polu" przegraliśmy, ale to nie znaczy, że przegraliśmy w ogóle. Polacy zawsze, gdy przegrywali w otwartej walce, mieli zwyczaj przechodzenia do konspiracji, dlatego tak trudno było nas pokonać. Pamiętam, że dla całego mojego otoczenia było oczywiste - przechodzimy do konspiracji, zaczyna się walka podziemna, która może być równie skuteczna, a może nawet bardziej skuteczna w ówczesnych warunkach, od walki wprost, od wystąpień czy strajków - podkreślił.

Historyk przyznał, że początkowo myślał o napisaniu po prostu historii stanu wojennego, akademickiej książki, która w sposób bardzo systematyczny, rozdział po rozdziale, zagadnienie po zagadnieniu, by wszystko omawiała. - Po czym doszliśmy do wniosku, że lepiej jest zrobić mozaikę zagadnień - z jednej strony tych ważnych, kluczowych, najistotniejszych. Z drugiej strony - tych może pozornie mniej ważnych, ale wciągających czytelnika. Chodziło nam o to, by tego czytelnika, który chce sobie przypomnieć te czasy albo nic o nich nie wie, zainteresować, wciągnąć w lekturę - wyjaśnił. 

W audycji poprosiliśmy prof. Polaka o komentarz do sondażu Kantar Public z 2016 roku, z którego wynikało, że 43 proc. respondentów uważa decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego za słuszną. - Z tego sondażu wynika, że odpowiedzi udzielali w większości ludzie, którzy pamiętali tamte czasy, do których docierała ówczesna propaganda, w której używano jednego kluczowego argumentu, że stan wojenny uratował nas przed interwencją sowiecką (...) Można zrozumieć to stanowisko, nie potępiam tych osób, ale chcę podkreślić, że historyk dysponujący większą ilością informacji ma inne zdanie. Większość historyków dzisiaj ma inne zdanie. Stan wojenny nas przed niczym nie uratował, bo sowieci wkroczyć do Polski nie chcieli - wskazał. 

Zachęcamy do odwiedzenia serwisu specjalnego: STAN WOJENNY


Stan wojenny.jpg

Poza tym w audycji:

Dzięki nim użytkownicy internetu mają dostęp do usług tłumaczenia tekstu na różne języki, możliwe jest wykrywanie SPAM-u, realizowane są badania nastrojów społecznych w sieci, a także z ich pomocą każdy ma dostęp do automatycznej korekty tekstu czy też może porozmawiać z chatbotem. Mowa o neuronowych modelach języka, których popularność w ostatnich latach znacznie wzrosła.


Czytaj także:


***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadzi: Dorota Truszczak

Goście: Sławomir Dadas (zastępca kierownika Laboratorium Inteligentnych Systemów Informatycznych w OPI PIB), prof. Wojciech Polak (historyk, UMK w Toruniu)

Data emisji: 30.11.2021 r. 

Godzina emisji: 19.30

kk

Czytaj także

Radio Solidarność - symbol oporu przeciwko komunistycznej władzy

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2021 14:18
Radio Solidarność powołał w 1982 roku zdelegalizowany wraz z wprowadzeniem stanu wojennego związek Solidarność. Próby nadawania odbywały się już wcześniej, ale pierwszą oficjalną audycję wyemitowano w Warszawie 12 kwietnia 1982 roku. Stacja była jedyną w ówczesnych państwach socjalistycznych niezależną radiofonią.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jacek Kaczmarski: artysta musi reagować jak człowiek, inaczej nie jest godny swojej sztuki

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2021 20:00
- Byron powiedział, że demokracja to jest arystokracja łotrów i trzeba liczyć się z tym, że wolność dana wszystkim upowszechnia wypowiedzi prymitywne i prostackie. Trudno je blokować ponieważ zablokowanie jednego głosu jest pretekstem do zablokowania głosu innych. I to jest problem, który wydaje mi się, jest na razie nierozwiązywalny - Jacek Kaczmarski.
rozwiń zwiń