Które zwierzęta mówią ludzkim głosem w Noc Wigilijną?

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2021 19:30
Od dawna w tradycji świąt Bożego Narodzenia, przekazywanej z pokolenia na pokolenie, powtarza się, że w Noc Wigilijną zwierzęta mówią ludzkim głosem. - To chrystianizacja pewnych wierzeń przedchrześcijańskich - wyjaśnia dr Andrzej Krasnowolski, antropolog kultury.
Skąd wzięła się legenda, że zwierzęta w Noc Wigilijną mówią ludzkim głosem?
Skąd wzięła się legenda, że zwierzęta w Noc Wigilijną mówią ludzkim głosem?Foto: dezy/shutterstock
  • W przekazach biblijnych nie ma wzmianek o mówiących zwierzętach, ale w legendach różnych narodów zachowały się przekazy o zamianie człowieka w roślinę lub zwierzę, a także o zwierzętach rozumiejących ludzką mowę.
  • Bakterie z Antarktydy, czyli z miejsca, gdzie temperatury sięgają rekordowych mrozów nawet do minus 90 stopni Celsjusza, mogą pomóc powstrzymać wymieranie koralowców, czyli mieszkańców stref ciepłych i gorących.

W stajence, w której urodził się Jezus wraz z pasterzami były zwierzęta. Święty Franciszek z Asyżu o zwierzętach mówił, że są naszymi braćmi mniejszymi. Czy w tych wydarzeniach szukać początku legendy, że Noc Wigilijna jest jedyną w roku, w którą zwierzęta potrafią przemówić ludzkim głosem. Niestety, to tylko legenda. Wszyscy ją znają, ale jeszcze nikt nie słyszał ludzkiego głosu u zwierząt. Co jednak powiedziałyby nam w wigilijny wieczór, gdyby rzeczywiście mogły mówić?

Dr Andrzej Krasnowolski, antropolog kultury, przyznaje, że wiara w to, że w ten nadzwyczajny wieczór zwierzęta potrafią mówić ludzkim głosem wywodzi się z pradawnych pierwotnych, lub inaczej nazwanych pogańskimi, wierzeń. - W świadomości ludzi pierwotnych nie istniały granice między światem zwierzęcym, również światem roślinnym, a ludźmi - mówi. Wierzono, że grupy ludzkie, rody, klany, plemiona, czy szczepy, wywodziły się od konkretnych zwierząt, były z nimi związane więzami pokrewieństwa i zazwyczaj zamieszkiwały te same terytoria.

Posłuchaj
24:07 2021_12_14 19_30_52_PR1_eureka.mp3 Skąd wzięła się legenda, że zwierzęta mówią ludzkim głosem w noc wigilijną? (Eureka/Jedynka)

 

W wierzeniach wielu ludów, także słowiańskich, istniało przekonanie, że ludzie mogą przeistaczać się w zwierzęta. - Kukułki były stworzone przez przeistoczenie się w ptaka kobiety opłakującej zmarłe dziecko - daje przykład. Jednak najbardziej rozpowszechniana była wiara w przeistaczanie się człowieka w wilka. Przypomina wierzenia, że ludzie zamieniali się w drzewa, czy jak u Andersena w łabędzie, albo u Janiny Porazińskiej w kruki.

Gość Programu 1 Polskiego Radia zwraca uwagę, że żaden ewangelista nie napisał, że zwierzęta w stajence, gdzie rodził się Jezus, rozumiały ludzką mowę. Z kolei Św. Franciszek z Asyżu potrafił przemawiać do wilka, który atakował ludzi. - Pod wpływem świętego porzucił swój zbójniczy proceder - wspomina antropolog. Św. Antoni przemawiał do ryb i ryby go słuchały. - To są przekazy legendarne, ale wiara w to, że zwierzęta rozumieją ludzi przetrwała od wieków do dziś - mówi.

Dr Andrzej Krasnowolski zwraca uwagę, że najpowszechniej ludzie uważali, że w Noc Wigilijną ludzkim głosem przemówią psy i konie. Ale zwierząt tych nie było w stajence, dokąd trafiły osiołki i bydło. W dawnych czasach zwierzęta domowe były otaczane wielkim szacunkiem. - Istniał zwyczaj, żeby w Wigilię ze zwierzętami dzielić się opłatkiem, jako wraz szacunku i wdzięczności za ich pracę - wyjaśnia.

Antropolog wskazuje, że z legendy, że w Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem wynika morał, że wszystkim zwierzętom, z którymi mamy do czynienia powinniśmy okazywać szacunek, współczucie i zawsze życzliwość.

W audycji także:

Bakterie z Antarktydy, czyli z miejsca, gdzie temperatury sięgają rekordowych mrozów nawet do minus 90 stopni Celsjusza, mogą pomóc powstrzymać wymieranie koralowców, czyli mieszkańców stref ciepłych i gorących. Dlaczego?

Gościem Jedynki był Michał Styczyński z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. Naukowiec odkrył, że bakterie pod wpływem odpowiedniego stresu środowiskowego (np. dziura ozonowa) w procesach metabolicznych wytwarzają substancję z grupy melanin. Może ona być wykorzystana jako skuteczny, naturalny filtr promieniowania UV. To ważna informacja dla rynku kosmetycznego, ponieważ z badań wynika, że składniki chemiczne (sztuczne) wykorzystywane obecnie w masowej produkcji kremów z filtrem UV mają katastrofalny wpływ na koralowce. Stosowany w preparatach oksybenzon zaburza gospodarkę hormonalną parzydełkowców uniemożliwiając ich rozmnażanie, co przyczynia się do ich systematycznego wymierania. Problem ten można rozwiązać zastępując oksybenzon nieszkodliwą substancją pochodzenia naturalnego, właśnie z bakterii antarktycznych, których kolonie łatwo daje się uzyskać przemysłowo.

Czytaj również:

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadziła: Dorota Truszczak

Goście: dr Andrzej Krasnowolski (antropolog kultury), Michał Styczyński (Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego)

Data emisji: 14.12.2021 

Godzina emisji: 19.30

ag


Czytaj także

Omikron. Czy nowy wariant koronawirusa jest bardziej zakaźny?

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2021 21:23
Nowy wariant koronawirusa po raz pierwszy zidentyfikowano 11 listopada w Botswanie, potem jego obecność potwierdzono w Australii, Izraelu, a także w Belgii, Niemczech, Czechach i we Włoszech. Wirusolodzy twierdzą, że może być nawet 500 razy bardziej zakaźny od delty, chociaż objawy chorobowe są stosunkowo łagodne. Czy omikron dotarł już do Polski? 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Leczenie HIV. Na czym polega nowoczesna terapia?

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2021 10:59
- Postęp w opiece nad pacjentami zakażonymi wirusem HIV jest ogromny. Pacjenci mają możliwość bardzo dobrego, skutecznego leczenia, wygodnego leczenia - zaznaczyła w Programie 1 prof. Alicja Wiercińska-Drapało, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Hepatologii WUM, jednocześnie zaapelowała o to, byśmy się testowali w kierunku zakażenia HIV. 
rozwiń zwiń