X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Andrzej Sowa: nie lubię określenia "trzeźwy narkoman"

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2017 14:00
Wygrany festiwal w Jarocinie, muzyka, przyjaciele, dziewczyny - tak wyglądało życie Andrzeja Sowy. - Miałem 25 lat i otwarte wszelkie możliwości. Rok później byłem bezdomny, leżałem w piwnicy z ropiejącymi nogami - wspomina gość audycji "Ocaleni", były lider zespołu Maria Nefeli.
Audio
  • Andrzej Sowa o tym, jak pokonał uzależnienie (Ocaleni/Jedynka)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/diy13

W tamtej chwili - jak opowiada - uświadomił sobie, jak bardzo jest samotny i przeraził się, że może umrzeć. - Pojawiło się pytanie: a jeśli po tamtej stronie coś jest, no to co? To będę miał przerąbane, bo sprzedawałem i produkowałem narkotyki, napadałem na ludzi, wyłudzałem pieniądze - wspomina.

Dziś Andrzej Sowa jest czysty i podkreśla, że nie lubi określenia "trzeźwy narkoman". - Denerwuje mnie takie gadanie, Biblia mówi wyraźnie "oto czynię rzeczy nowe". Stygmatyzowanie, przybijanie ludziom, którzy wyszli z nałogów, pieczątek na czole jest niebiblijne. Nie czuję się narkomanem, jestem nowym człowiekiem - przekonuje.

Opowiada też o fascynacji punkiem i anarchizmem oraz o swoich dziewięciu śmierciach.

***

Tytuł audycji: Ocaleni w cyklu Twarzą w twarz

Prowadzi: Rafał Porzeziński

Gość: Andrzej Sowa (terapeuta uzależnień, lider zespołu Maria Nefeli)

Data emisji: 12.09.2017

Godzina emisji: 20.10

mg/kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Psychoterapeuta Robert Rutkowski: czuję się ocalany każdego dnia

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2016 12:00
- Nie czuję się ocalonym, ale ocalanym. Proces trwa nieustannie. Ocalanie dla mnie to spokój umysłu i doświadczanie zwykłego, szarego, ale mojego życia - mówił psychoterapeuta Robert Rutkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nawrócony raper Tau: używki to substytuty szczęścia i miłości

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2016 10:30
- Z żadną kulturą narkotyki, alkohol nie łączą się bezpośrednio, to my je łączymy przez nasze słabości - mówi Piotr Kowalczyk, muzyk przez wiele lat uwikłany w okultyzm i nałogi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Maciej Sikorski. Od sielanki do piekła

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2017 13:39
- Mieszkaliśmy w pięknym domu we wsi pod Jarocinem. Tata, jako dyrektor gorzelni, był królem tej wsi. Tę sielankę przerwał rozwód rodziców - wspomina Maciej Sikorski, autor książki "Byłem w piekle. Nie polecam".
rozwiń zwiń