X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Jerzy Fiedorczuk: matka mnie odrzuciła, wychowywała mnie ulica

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2018 12:00
- Czułem, że moja mama mnie odrzuca. W związku z tym zaczęła wychowywać mnie ulica, kryminaliści - mówi Jerzy Fiedorczuk, bohater audycji "Ocaleni".
Audio
  • Jerzy Fiedorczuk o swojej walce z uzależnieniem (Ocaleni/Jedynka)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Viktor Gladkov

Fiedorczuk przez lata zmagał się z problemem alkoholowym. Po raz pierwszy spróbował alkoholu w wieku 12 lat, a porządnie się upił cztery lata później. Jak przyznaje, mieszkał w "dzielnicy melin" w Białymstoku i to właśnie otoczenie wpłynęło na jego życiowe wybory.

- Czułem, że moja mama mnie odrzuca. W związku z tym zaczęła wychowywać mnie ulica, kryminaliści. To był świat straszny, okrutny, ale ja chciałem być taki, jak koledzy, chciałem być macho. Imponowało mi to, jak oni umieli kraść, opowiadać, bajerować, pić, to, że trafiali do puszki. Luz blues, nie pracują, mają pieniądze, chciałem iść za tym - opowiada Jerzy Fiedorczuk.

Pierwszy moment zastanowienia przyszedł, gdy w 1990 Fiedorczuk okradł i pobił policjanta na ulicy. Wyrok brzmiał: pięć lat w zawieszeniu na 1,5 roku. - Wtedy postanowiłem nie pić alkoholu. Wytrzymałem trzy tygodnie i pomyślałem sobie: "wow, udało mi się, będzie mi się udawać, spokojnie, nic się nie dzieje". Pięć lat musiałem czekać na to, by móc robić jeszcze lepsze numery - wspomina gość audycji.

Jak ostatecznie udało mu się zerwać z dawnym życiem? O tym w nagraniu.

***

Tytuł audycji: Ocaleni w cyklu Twarzą w twarz

Prowadzi: Rafał Porzeziński

Gość: Jerzy Fiedorczuk

Data emisji: 12.06.2018

Godzina emisji: 20.10

mg/abi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Nie uważałem, siebie za alkoholika"

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2018 14:05
- Idąc do pracy wypijałem dwusetkę, później w przerwie śniadaniowej, kolejną po pracy, wieczorem czwartą, czasem przed snem piątą. Przez wiele wiele lat wypijałem litr wódki dziennie - mówi w audycji "Ocaleni" dziennikarz Marcjusz Włodarczyk. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Usłyszałem, że jestem księdzem wykolejeńcem"

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2018 14:00
- Zanim dowiedziałem się, że alkoholizm to jest choroba, myślałem o sobie w kategoriach wykolejeńca. Nawet od mojego biskupa usłyszałem, że jestem księdzem wykolejeńcem - mówi w audycji "Ocaleni" ksiądz Wiesław Kondratowicz. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Zawsze przegrywałem walkę o trzeźwość ojca"

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2018 13:37
- Kiedy zaczęła się moja historia z alkoholem, dostałem tytuł "Nocny Marek". Nie wiem, czy zasłużenie czy nie, ale przylgnął do mnie - mówi w audycji "Ocaleni" Marek ze Wspólnoty św. Jakuba.
rozwiń zwiń