Raper szczerze o wyjściu z narkomanii. "To codzienna walka"

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2019 12:12
- Daj Boże, żeby człowiek zmagał się z coraz mniejszymi rzeczami. Chciałbym, żeby ocalenie przydawało nam się w naszej codzienności i nie było  jednorazowym etapem, który się zakończył. W tym sensie codzienna walka jest czymś dobrym – mówił w radiowej Jedynce Arkadio, raper i freestylowiec.
Audio
  • Arkadio szczerze o wyjściu z nałogu (Ocaleni/Jedynka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: doodleroy/Pixabay

Arkadio mówił, że był chłopakiem, który cały czas szukał poparcia u innych. Potrzebował poczucia, że ktoś go zauważa i docenia. - Wzięło się to stąd, że gdy byłem mały moi rodzice się rozwiedli. Tata poszedł w swoim kierunku, a potem chciał zrobić wszystko, aby odzyskać relacje ze mną. Ja się wtedy bardzo buntowałem. Poszło w marihuanę, później mocniejsze rzeczy. Człowiek cały czas odczuwał ten sam lęk, ten sam niepokój – mówił.

***

Po zmianie życia Arkadio regularnie występuje w Polsce i wśród zagranicznej Polonii z koncertami oraz autorskimi programami profilaktyki uzależnień zachęcającymi do pozytywnych zmian w życiu. Jest szczęśliwym mężem i ojcem trójki dzieci. 

***

Co stało się motywatorem do zmiany? Jaką rolę w nawracaniu odegrał jego brat? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. Prezentujemy utwór "Ocaleni", który Arkadio skomponował specjalnie na potrzeby naszego programu.

***

Tytuł audycji: Ocaleni w cyklu Twarzą w twarz

Prowadzi: Rafał Porzeziński

Gość: Arkadiusz "Arkadio" Zbozień (raper, autor czterech płyt, audiobooka i książki oraz pomysłodawca ogólnopolskiej akcji "Rób to, co kochasz") 

Data emisji: 15.01.2019

Godzina emisji: 23.05

abi/ml

Czytaj także

Co roku celebruje rzucenie nałogu

Ostatnia aktualizacja: 11.12.2018 23:05
Mirosław Urbańczyk, od 25 lat trzeźwy alkoholik. Przyznaje, że najtrudniejszy był pierwszy rok, musiał w życiu dokonać wielu zmian, ale miał jednocześnie nadzieję i radość z tego idącą.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ksiądz Marek Dziewiecki: nie można mądrze kochać kogoś, kogo się nie rozumie

Ostatnia aktualizacja: 01.01.2019 23:05
- Ci, którzy są w czynnej fazie uzależnienia, cały czas są kochani przez Boga nad życie i Bóg cierpi nieskończenie bardziej niż oni, ale oni nie przyjmują tej miłości ani od Boga ani od swoich bliskich - mówi w audycji "Ocaleni" ks. Marek Dziewiecki.
rozwiń zwiń