Anna Czerwińska: zachowuję rezerwę sił na radość

Ostatnia aktualizacja: 22.04.2016 13:40
Anna Czerwińska jako najstarsza kobieta weszła na Mount Everest (miała wtedy 51 lat). Był to ostatni krok do zdobycia Korony Ziemi, czyli najwyższych szczytów wszystkich kontynentów.
Audio
  • Anna Czerwińska o zdobywaniu najwyższych gór świata (Droga na szczyt/Jedynka)
Anna Czerwińska z Niną Karczmarewicz w studiu Jedynki
Anna Czerwińska z Niną Karczmarewicz w studiu JedynkiFoto: W. Kusiński/Polskie Radio

Himalaistka przyznaje, że zawsze stara się wchodzić na góry tak, żeby mieć "rezerwę sił na radość", chociaż w przypadku ośmiotysięczników jest to raczej niemożliwe. - Zdawałam sobie sprawę, że jestem na szczycie, ale radość przychodziła później. Przede wszystkim był lęk o powrót, bo większość wypadków przytrafia się w zejściu, kiedy tracimy motywację, siły i jesteśmy coraz bardziej bezbronni wobec gór - mówi Anna Czerwińska.

Opowiada także o tym, jak 100 metrów przed szczytem Mount Everestu skończył jej się tlen i wspomina wyprawę na Kilimandżaro, w której wzięli udział dawcy szpiku i ludzie po przeszczepach. Opowiada też o pierwszych kobiecych wyprawach w góry, na które mężczyźni patrzyli dość sceptycznie...

***

Tytuł audycji: "Droga na szczyt" z cyklu "Twarzą w twarz"

Prowadzi: Nina Harbuz-Karczmarewicz

Gość: Anna Czerwińska (himalaistka)

Data emisji: 21.04.2016

Godzina emisji: 23.07

mg/tj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Himalaista Ryszard Pawłowski: dziś góry są przy okazji

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2015 11:10
- Liczy się nie tylko wpinanie, a pasję można pogodzić z życiem rodzinnym - mówił w Jedynce Ryszard Pawłowski, jeden z najbardziej utytułowanych polskich himalaistów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rafał Szczepanik. Biznesmen zdobywa Himalaje i bieguny

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2016 15:15
Rafał Szczepanik to biznesmen, podróżnik i alpinista. Zdobył oba bieguny (na nartach) oraz najwyższe szczyty Andów, Alp i Himalajów. - Pierwsza część podróży odbywa się na kartkach i w Excelu. Potem po prostu realizuje się to, co się zaplanowało - mówi.
rozwiń zwiń