Marcin Styczeń i Ernest Bryll przywołują duchy poetów

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2016 15:28
- W jakiś sposób wszystkich ich poznałem. Potem, kiedy zmarli, przyśnili mi się i napisałem o tym wiersz - mówi współprowadzący audycję Ernest Bryll.
Audio
  • Ernest Bryll i Marcin Styczeń o nieżyjących poetach: Stanisławie Grochowiaku, Marianie Ośniałowskim i Jakubie Zonszajnie (Oj, gębo moja/Jedynka)
Ernest Bryll (L) i Marcin Styczeń (P)
Ernest Bryll (L) i Marcin Styczeń (P)Foto: Jacek Konecki/Polskie Radio

On oraz Marcin Styczeń są autorami książki "Duchy poetów" (2013). Jest to zapis ich rozmów o dziewięciu poetach, których Ernest Bryll znał za życia. W związku ze zbliżającymi się zaduszkami prowadzący audycję "Oj, gębo moja" postanowili przypomnieć sylwetki trzech z nich. Zaczęli od tego najbardziej znanego, czyli Stanisława Grochowiaka.

- Kiedy przeczytałem jego debiutancką "Balladę rycerską", zobaczyłem poezję młodego, niespełna rok starszego ode mnie, człowieka, ale ukształtowaną, bardzo wyraźną z jakąś swoją wizją, tonacją. Coś, co wznosiło odmienność do tego nudnawego świata poezji. Ja wtedy jeszcze tak się wypoczwarzałem, chciałem coś tam napisać, a on od swoich pierwszych wydanych wierszy był poetą tak samo dobrym, jak w tych ostatnich - podkreśla Ernest Bryll.

Dwa inni poeci, którym poświęcona była audycja, to Marian Ośniałowski i Jakub Zonszajn.

***

Tytuł audycji: "Oj, gębo moja" w ramach pasma "Twarzą w Twarz"

Prowadzą: Ernest Bryll, Marcin Styczeń

Data emisji: 28.10.2016

Godzina emisji: 23.05

pg/mg

Czytaj także

"Mazurek Dąbrowskiego" nie powstałby, gdyby nie pewna przyjaźń

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2016 20:00
- "Mazurek Dąbrowskiego" oficjalnie hymnem został dopiero w okresie II Rzeczpospolitej, w 1927 roku. Wcześniej były walki o to, co ma być hymnem - przypomina Ernest Bryll. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Fałszywa legenda generała Józefa Bema

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2016 15:45
W audycji przybliżyliśmy tajemniczą postać generała Bema - jednego z trzech bohaterów powstania listopadowego, którzy zapisali się w powszechnej pamięci. Pozostali dwaj to Ordon i generał Sowiński.
rozwiń zwiń