Kim był Farys, bohater poematu Adama Mickiewicza?

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2016 08:57
- Dziki, szalony i niebywale ciekawy człowiek. Jeden z najciekawszych ludzi epoki. Pisano o nim dużo. Był honorowym księciem bediuńskich szczepów. Sprowadzał konie arabskie do Europy. To jemu zawdzięczamy dzisiejsze stadniny koni arabskich.
Audio
  • Ernest Bryl i Marcin Syczeń o Wacławie Rzewuskim i jego barwnym życiu (Oj,gębo moja/ Jedynka)
Beduin, czasy współczesne
Beduin, czasy współczesneFoto: PAP/EPA/PAVEL WOLBERG

Wacław Rzewuski, pseudonim Emir Tadż el faher Abd-el-Niszan czy ataman Rzewucha urodził się w 1785 roku jako syn przyszłego targowiczaninia i zdrajcy Sewerywna Rzewuskiego, ale też jako wnuk bohatera, hetmana Wacława, który był zesłany w 1767 r. do Kaługi z inicjatywy ambasadora rosyjskiego w Warszawie.

Był nieposkromiony w trwonieniu majątku. Nie przepijał go, ale pieniądze wydawał na swe niezwykłe wizje i fantazje. Był znawcą Wschodu. Znał język arabski i turecki. Rzewuski miał takie szaleństwo romantyczne aby być wolnym Beduinem.

Niezwykle barwne, bujne, wręcz awanturnicze losy życiowe Wacława Rzewuskiego opisali autorzy audycji Ernest Bryll i Marcin Styczeń.

W jaki sposób Rzewuski zainspirował Adama Mickiewicza do napisania poematu "Farys"? Zachęcamy do wysłuchania nagrania audycji.

***

Tytuł audycji: "Oj gębo moja" w paśmie "Twarzą w twarz"

Prowadzą: Ernest BryllMarcin Styczeń

Data emisji: 25.11.2016 r.

Godzina emisji: 23.05

ab/gs

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Marcin Styczeń i Ernest Bryll przywołują duchy poetów

Ostatnia aktualizacja: 29.10.2016 15:28
- W jakiś sposób wszystkich ich poznałem. Potem, kiedy zmarli, przyśnili mi się i napisałem o tym wiersz - mówi współprowadzący audycję Ernest Bryll.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dzikie Pola dziś. Polacy w Mołdawii

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2016 19:20
- Sam wydźwięk słowa "Mołdawia" ma posmak trochę pogranicza, trochę nawet orientalny ze względu na bliskość Turcji i Tatarów, a jednocześnie jest trochę swojski, bo coś nas z Mołdawią łączyło - stwierdził ekspert, Adam Burakowski.
rozwiń zwiń