Rogal świętomarciński przypomina, żeby dzielić się z innymi

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2017 08:38
Na świętego Marcina starannie wyselekcjonowani cukiernicy z Wielkopolski, wypiekają rogale świętomarcińskie. Nazwa ta występuje w rejestrze Chronionych Oznaczeń Geograficznych, co oznacza że zarówno ona, jak i wygląd, receptura i miejsce wytwarzania specjału zostały otoczone ścisłą ochroną.
Audio
  • Rogal świętomarciński przypomina, żeby dzielić się z innymi (Podwójne espresso/Jedynka)
Rogal świętomarciński
Rogal świętomarcińskiFoto: Radomil/Wikimedia Commons, lic. GFDL 1.2

W tym roku certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, która wydaje pozwolenia na produkcję rogali, dostało 105 wielkopolskich cukierników. Wyrabiając rogale trzeba ściśle przestrzegać receptury i dobierać składniki najwyższej jakości.

- Bazą jest ciasto drożdżowe uszlachetnione margaryną w procesie wałkowania. Nadzienie to głównie, bardzo rzadki i wykwintny biały mak, który wcześniej musi być zaparzony i rozmiażdżony na walcach - opowiadała w "Podwójnym espresso" Katarzyna Mojzykiewicz z Lubonia, która posiada certyfikat na produkcję rogali świętomarcińskich.

Piękna legenda mówi o tym, że rogale wymyślono po to, żeby dzielić się nimi z biednymi, zrobić coś dla drugiego człowieka. Na kilka dni przed 11 listopada, producenci rogali wychodzą na ulice i częstują przechodniów. - Utrzymujemy tradycję pokazując, że należy dzielić się z innymi - mówią.  
Czy rogale marcińskie, wielkopolskie czy poznańskie, dostępne w innych rejonach Polski to podróby a także o tajemnicy smaku rogali świętomarcińskich, usłyszycie w nagraniu audycji. 

***

Tytuł audycji: Podwójne espresso

Gość: Katarzyna Mojzykiewicz (cukiernik z Lubonia)

 Autorzy: Monika Tarka i Robert Kilen

Emisja: 10.11.2017

Godzina: 5:40

kh

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Polska kuchnia podbija Wielką Brytanię

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2017 10:10
Co smakuje Brytyjczykom? Pierogi? Bigos? A może schabowy? Co podoba się Brytyjczykom w polskiej kuchni? Zaskakującą odpowiedź na to pytanie usłyszeliśmy dzisiaj rano w "Podwójnym espresso".
rozwiń zwiń