Cukierek za dobre zachowanie w przedszkolu. "Karygodna praktyka"

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2020 09:50
Ciasteczko za zjedzony obiad. Lizak za posprzątanie klocków po zabawie. Czekoladka za ładnie przespaną drzemkę. Karmienie dzieci słodyczami to karygodna praktyka, czas ją ukrócić - podkreślają specjaliści. 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Pixavril/shutterstock.com

Posłuchaj
04:46 [ PR1]PR1 (mp3) 7 wrzesień 2020 15_30_00.mp3 Cukierek za dobre zachowanie w przedszkolu. "Karygodna praktyka" (Ekspres Jedynki)

 

Przedszkolak Adaś zdradził reporterce Programu 1 Polskiego Radia, że w jego przedszkolu codziennie po południu są żelki. Dzieci dostają je na zachętę, by bardziej przyłożyły się do sprzątania. Rodzice, z którymi  rozmawiała Justyna Kościelna, przyznali, że w placówkach, do których uczęszczają ich pociechy, ta praktyka jest również stosowana. Za wykonywanie poleceń "cioć" maluchy są nagradzane ciasteczkami i czekoladą.

Jak opowiedziała Anna Piszczek, współautorka bloga dla rodziców, ona sama natrafiła na forum internetowym na wpis jednej z  mam, która opisała swoje zdziwienie prośbą opiekunek, które poprosiły rodziców o przyniesienie cukierków, które wykorzystają do nagradzania dzieci. Pod wpisem rozgorzała gorąca dyskusja.

. 
PAP/Maciej Zieliński/Adam Ziemienowicz

W sprawie tej jedności wśród rodziców nie ma. Jedni uważają, że maluchy absolutnie nie powinny jeść słodyczy, inni twierdzą, że takie stanowisko to popadanie w paranoję. "Sama nauczyłam dziecko jeździć na łyżwach dzięki gumi-żelkom", "Czasami w domu stosujemy tę metodę, sprawdza się" - wskazały mamy.


- Ciężko o kompromis w tej sprawie - zaznaczyła Hanna Hajzak-Janda, dyrektor Przedszkola Publicznego "Wedanek" w Żernikach Wrocławskich i dodała, że często jest tak, że opiekunowie podkreślają, że nie zgadzają się, by dziecko jadło w przedszkolu słodycze, a następnie sami przynoszą całą pakę słodkości do placówki, gdy ma ono urodziny. 

Psychodietetyk Małgorzata Talaga-Duma jest zdania, że wyrugowanie słodyczy z placówek oświatowych to ciężkie zadanie, ale warto podjąć trud. - Mamy olbrzymie problemy z próchnicą i to już u tych najmłodszych dzieci. To nie wynika tylko z kwestii higieny, większość produktów zawiera po prostu cukier. Ja zaobserwowałam, że dzieci często nie rozpoznają nazw warzyw i owoców a znają marki produktów spożywczych. To daje do myślenia - oceniła.


. .

PAP/Maria Samczuk


***

Tytuł audycji: Ekspres Jedynki

Prowadził: Mateusz Drozda

Materiał: Justyna Kościelna (Radio Wrocław)

Data emisji: 7.09.2020 

Godzina emisji: 15.30

kk