Koronawirus w Polsce: powoli wracają porody rodzinne

Ostatnia aktualizacja: 06.01.2021 14:08
Z powodu pandemii koronawirusa zakaz odwiedzin w szpitalach nadal obowiązuje, ale niektóre oddziały położnicze wracają do porodów rodzinnych. 
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjne Foto: Shutterstock/Gorodenkoff

ojciec syn 1200.jpg
Ojcowie więcej czasu spędzają z dziećmi. Poprawa relacji rodzinnych w czasie pandemii

Poród rodzinny 

Dopuszczenie osoby towarzyszącej do obecności przy porodzie to decyzja, którą może podjąć kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych albo upoważniony przez niego lekarz. - Żeby odbył się poród rodzinny najpierw musi być zgoda ordynatora - mówi położna Małgorzata Mielcarek. - Panie powinny zgłosić się wcześniej, ordynator wyraża taką zgodę i dopiero wtedy taka pacjentka już do porodu przychodzi z osobą towarzyszącą. Należy również wypełnić ankietę epidemiologiczną, że dana osoba nie ma się objawów covidowych - zaznacza. 


Posłuchaj
04:29 EJ porody rodzinne.mp3 Powoli wracają porody rodzinne (Ekspres Jedynki)

 

Bez testu na COVID-19

W ubiegłym roku konsultanci krajowi specjalizujący się w położnictwie, ginekologii i perinatologii wydali zalecenia, według których w czasie epidemii COVID-19 można dopuścić do porodu osobę towarzyszącą. Jednym z zaleceń to aktualny wynik testu PCR na COVID-19 osoby towarzyszącej, wykonany w okresie nie dłuższym niż 5 dni przed porodem. 

Jak mówi rzecznik szpitala na wrocławskim Brochowie Michał Przybycień, osoba towarzysząca nie musi już przedstawiać ujemnego wyniku testu, co jeszcze jesienią było wymagane. - Test nie jest potrzebny, najważniejsze są wymagania, które przedstawił konsultant wojewódzki, że osoby które przebywają na kwarantannie już są w izolacji i nie mogą one uczestniczyć w porodach rodzinnych - podkreśla. 

1200_koronawirus_shutterstock.png
Kalkulator ryzyka zakażenia koronawirusem. Jak to działa?

Epidemia a porody 

Mimo ogromnego zainteresowania niektóre wrocławskie kliniki nie zapraszają osób towarzyszących na porodówkach. Jak tłumaczy ginekolog, prof. Mariusz Zimmer, w czasach pandemicznych głównie chodzi o bezpieczeństwo rodzących jak i personelu medycznego. - Pandemii jeszcze nie wygraliśmy, zanim szczepionki uzyskają efekt minie jeszcze przynajmniej pół roku - podkreśla profesor. - Jeżeli personel medyczny zostanie zakażony to on zniknie z pola walki i wtedy w ogóle nie będziemy mówili o porodach rodzinnych, ale o braku możliwości porodu w szpitalach specjalistycznych - dodaje. 

Czytaj również: 

***

Tytuł audycji: Ekspres Jedynki 

Materiał: Elżbieta Osowicz 

Data emisji: 5.01.2021 r. 

Godzina emisji: 15.25

ans 

Czytaj także

Urodzeni w czasie pandemii

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2020 18:30
Historie kobiet, które urodziły w pandemii. Agnieszka nie mogła urodzić z własnym mężem, choć dwa dni wcześniej zniesiono zakaz porodów rodzinnych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bezpłatny dostęp do ponad stu leków dla kobiet w ciąży

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2020 00:15
Kobiety w ciąży od 1 września uzyskały bezpłatny dostęp do najczęściej stosowanych przez nie 114 leków na receptę. Ministerstwo Zdrowia opublikowało pierwszą listę leków i zapowiedziało, że będzie ona uzupełniana.
rozwiń zwiń