Odpady wielkogabarytowe. Gdzie i jak je wyrzucać?

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2021 21:40
Zniszczone pralki, wanny czy lodówki to częsty widok w lasach bądź w pobliżu altanek śmietnikowych. - Trzeba byłoby załatwić, żeby ktoś to odbierał. Inne odpady są zabierane systematycznie, a lodówki stoją miesiącami - denerwuje się słuchacz radiowej Jedynki. Gdzie możemy wywieźć duże odpady, żeby nie zaśmiecać okolicy?
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: Bennekom/shutterstock

śmieci odpady las 1200 — kopia.jpg
Policja i inspekcja ochrony środowiska razem w walce z przestępcami środowiskowymi
Posłuchaj
04:10 Jedynka/Ekspres Jedynki - 22.09.2021 odpady Gdzie i jak wyrzucać odpady wielkogabarytowe i pobudowlane? (Ekspres Jedynki)

Od lat w całej Polsce organizowane są akcje sprzątania świata, podczas których uczestnicy zbierają worki pełne odpadów. Tak samo było w ostatni weekend w Puławach.

- Do niektórych szkół już nawet dowoziliśmy worki, bo uczniowie natykali się na bardzo dużo małych śmieci. Jeśli mówimy o śmieciach wielkogabarytowych, to takie też są znajdowane w laskach i na obrzeżach miasta. Ludzie po prostu nie wiedzą, gdzie to wyrzucić i co z tym zrobić - mówi Aleksandra Lis, koordynator akcji z Puławskiego Ośrodka Kultury "Dom Chemika".

Podobnego zdania są słuchacze Programu 1. - Jedna osoba ma czym zawieźć, a druga nie ma. Stoi wanna, brodzik, można też znaleźć pralki czy kuchenki - twierdzi nasza słuchaczka. - Ludzie robią remonty, to gdzie mają to wystawiać… Duże gabaryty powinna odbierać chyba spółdzielnia czy zakład - dodaje kolejna.

Sprawdzanie terminów odbiorów albo PSZOK

Tomasz Wadas, prezes Zakładu Usług Komunalnych w Puławach przyznaje, że jego pracownicy widzą, iż mieszkańcy zostawiają przy altankach śmietnikowych odpady wielkogabarytowe nawet poza terminami wywozu. - Mamy podpisany kontrakt z miastem, gdzie dwa razy w miesiącu, w połowie i pod koniec, wywozimy odpady wielkogabarytowe z zabudowy wielorodzinnej - wyjaśnia.

Niepotrzebne lodówki, wanny czy telewizory można też dostarczyć samemu w dedykowane temu miejsce. - PSZOK jest otwarty sześć dni w tygodniu. Zrobiliśmy ukłon w stronę mieszkańców i zmieniliśmy godziny otwarcia PSZOK-u, dzięki czemu jest otwarty od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-17.00 i w sobotę w godz. 10.00-14.00 - twierdzi Tomasz Wadas.

Co z odpadami pobudowlanymi?

Zdaniem Tomasza Wadasa, problemem są również odpady pobudowlane, które łatwo znaleźć przy altanach śmietnikowych. Także je można zawieźć do PSZOK.

- Jako Zakład Usług Komunalnych nie mamy podpisanej umowy na wywóz odpadów budowlanych spod altan śmietnikowych. Te odpady odbierane są nieodpłatnie w PSZOK-u, ale za transport koszty musi ponieść dana spółdzielnia czy wspólnota mieszkaniowa - tłumaczy prezes ZUK.

- Dogadujemy się z ZUK-iem, że w ramach własnych sił, często wywozimy te odpady. Z odbiorem jest ten problem, że trzeba to zakwalifikować do odpowiedniej nieruchomości. Poza tym zużyte artykuły gospodarstwa domowego, jak pralki czy lodówki, są już dekompletowane i ZUK po prostu nie może ich dalej przetwarzać, przez co często jest problem z przekazaniem im tych odpadów - informuje Katarzyna Chabros, wiceprezes Puławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Ekspres Jedynki

Prowadził: Patryk Michalski

Data emisji: 21.09.2021

Godzina emisji: 16.25

DS

Czytaj także

Nielegalne odpady budowlane z Niemiec trafiają do Polski. Resort klimatu zapowiada surowe kary

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2021 13:15
- Do końca roku planujemy zakończenie prac związanych z nowelizacją kodeksu karnego i kodeksu wykroczeń, która zwiększy kary za nielegalny import odpadów - zapowiedział wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. To odpowiedź polskiego rządu na narastający proceder wwożenia do naszego kraju śmieci budowlanych m.in. z Niemiec.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wyższa maksymalna opłata opakowaniowa. Wiceminister klimatu i środowiska o rozszerzonej odpowiedzialności producenta

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2021 09:40
- Od początku jestem otwarty na rozmowy, ale konstruktywne. W sprawie systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta mamy za dużo grup interesów, dlatego to trudna materia - powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.
rozwiń zwiń