Rośnie liczba dzieci z ciężkimi zakażeniami dróg oddechowych

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2021 13:20
We wrześniu na grypę zachorowało 370 tys. osób. Coraz częściej spotyka to również dzieci. Do lekarzy każdego dnia trafiają mali pacjenci z ciężkim zakażaniem górnych dróg oddechowych, wywołanym przez tzw. wirus RSV.
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjne Foto: Shutterstock/Kate Fokin

Czytaj też:
szczepienia free shutterstock 1200 (1).jpg
Ekspert: przebieg COVID-19 u osób szczepionych na grypę jest łagodniejszy

Sytuacja jest poważna w całym kraju. W Małopolsce, w związku z przepełnionymi oddziałami pediatrycznymi, wojewoda podjął decyzję o zwiększeniu liczby łóżek o sto kolejnych.


Posłuchaj
04:25 PR1_AAC 2021_10_12-15-25-36.mp3 Rośnie liczba zachorowań na grypę, również wśród dzieci ("Ekspres Jedynki"/Jedynka)

 

Co wiemy o wirusie?

RSV to wirus wykazujący powinowactwo do dróg oddechowych. Wywołuje on infekcje u dzieci, szczególnie u noworodków i niemowląt. Infekcje te charakteryzują się bardzo ciężkim przebiegiem. - Towarzyszy im zapalenie oskrzelików i duszności. Najczęściej wymagają hospitalizacji - mówi dr Katarzyna Przybyszewska, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego im. św. Ludwika w Krakowie. W tym roku, dość nietypowo, wzrost zachorowań notowany jest od czerwca. - Standardowo wakacje były pod tym względem okresem przestoju - dodaje gość "Ekspresu Jedynki".

Doktor Przybyszewska zwraca uwagę, że przyczyną takiego stanu rzeczy może być pandemia Covid-19 i zeszłoroczny lockdown. - Dzieci się ze sobą nie kontaktowały. Nie było takiego wzrostu wiosennego infekcji, a w tym momencie w zasadzie od początku wakacji sytuacja się zmieniła. Wchodzimy w szczyt zachorowań - przyznaje gość audycji. Skala zjawiska, którą obserwujemy od połowy września, nie miała miejsca od wielu lat. - Zmobilizowaliśmy, dla pacjentów infekcyjnych, większość łóżek. Nawet diagnostycznych - podkreśla.

Zobacz też:

Czytaj też:
1200_koronawirus_shutterstock.png
Aerozole emitowane z ust pośredniczą w roznoszeniu nie tylko SARS-CoV-2. "Ryzyko zakażenia zmniejszają maski"

Czego nauczyła nas pandemia?

Rozwój wirusa SARS-CoV-2 sprawił, że większą wagę zaczęliśmy przywiązywać do higieny rąk oraz do dezynfekcji. W początkowej fazie rozwoju epidemii nosiliśmy również maseczki, które chroniły nas przed wieloma infekcjami przenoszonymi drogą kropelkową. W zeszłym sezonie nie było na przykład dużej ilości zachorowań na grypę.

- Nie było katarów, ponieważ każdy miał twarz zasłoniętą maską. Nie kichaliśmy na sąsiadów w tramwaju. W tym momencie w zasadzie w większości miejsc na świeżym powietrzu nie ma konieczności noszenia maseczek - przypomina gość "Ekspresu Jedynki". Warto pamiętać, że po kichnięciu w pomieszczeniu wirusy utrzymują się w powietrzu przez dłuższy czas. Zachorowaniom sprzyjają również gwałtowne zmiany pogody.

***

Tytuł audycji: Ekspres Jedynki

Prowadzi: Karolina Rożej

Autorka materiału: Dominika Kossakowska

Data emisji: 12.10.2021

Godzina emisji: 15.25

mg

Czytaj także

Będzie szczepionka dla dzieci poniżej 12. roku życia? Prezes URPL wyjaśnia

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2021 15:51
Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych Grzegorz Cessak w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową podkreślił, że rejestracja przez Europejską Agencję Leków szczepionki przeciw COVID-19 dla dzieci między 5. a 12. rokiem życia jest spodziewana na przełomie października i listopada.
rozwiń zwiń