"Ostatnia rodzina" i trudne relacje u Beksińskich

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2016 23:04
- Nie chodziło o to, by zrobić komuś przykrość, szukać winnych czy stawiać puentę, dlaczego Tomek Beksiński popełnił samobójstwo, tylko opowiedzieć głębiej o relacjach tej rodziny - mówi aktor, Dawid Ogrodnik.
Audio
  • Jak wyglądała praca nad filmem "Ostatnia rodzina"? (Eureka - kultura i nauka/ Jedynka)
Dawid Ogrodnik jako Tomek Beksiński  w filmie Ostatnia rodzina
Dawid Ogrodnik jako Tomek Beksiński w filmie "Ostatnia rodzina"Foto: materiały prasowe/fot. Hubert Komerski

Film "Ostatnia rodzina" Jana P. Matuszyńskiego pokazuje historię słynnej, warszawskiej rodziny Beksińskich. W postać wrażliwego Tomka, dziennikarza radiowej Trójki o niespokojnym charakterze, wcielił się Dawid Ogrodnik.

- Wiedziałem, że moim zadaniem w czasie stawiania sobie wielu pytań był moment, w którym ja jako ja, Dawid Ogrodnik, byłbym w stanie popełnić samobójstwo. Po paru miesiącach bycia z tym tematem wydawało mi się, że doszedłem do tej świadomości - opowiada aktor, grający Tomka Beksińskiego.

Jak aktorzy przygotowywali się do ról? Czy Dawid Ogrodnik podziela gusta muzyczne Tomasza Beksińskiego? Z jakich powodów zawód aktora przypomina sportowca?

***

Tytuł audycji: Eureka - kultura i nauka

Prowadzi: Joanna Sławińska

Goście: Dawid Ogrodnik (aktor)

Data emisji: 22.09.2016

Godzina emisji: 20.30

sm/ab

Czytaj także

Bohater w kryzysie? Nowy Bond budzi sprzeczne opinie

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2015 23:20
- Wydaje mi się, że Bond nie jest od tego, by mieć rozterki i cierpieć. Jestem olbrzymim fanem dwóch pierwszych filmów z Craigiem, gdzie nieszczęśliwa miłość to był sufit, od którego agent się odbił i był to szczyt psychologizowania, na który pozwolili sobie twórcy - mówi krytyk, Michał Walkiewicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wzniosłość i romantyzm w sieci. Internet wg Wernera Herzoga

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2016 13:10
- Nowy film Herzoga wydaje mi się bardzo spójny, bo reżyser dostrzega w internecie rodzaj niezwykłego romantyzmu i pewnej wzniosłości - ocenia filmoznawca Kuba Mikurda.
rozwiń zwiń