Tajemnicza historia okrętu podwodnego ORP "Orzeł"

Okręt Rzeczypospolitej Polskiej "Orzeł" to najnowocześniejszy polski statek podwodny przed II wojna światową, duma Marynarki Wojennej. 23 maja 1940 roku okręt wyruszył na patrol u wybrzeży Norwegii. I już nie wrócił... Gdzie i w jaki sposób został zatopiony? Poszukiwania wraku najsłynniejszego polskiego okrętu trwają do dziś.
Powitanie ORP Orzeł w Gdyni
Powitanie ORP Orzeł w GdyniFoto: Domena publiczna
O Audycji

Budowa Orła i Sępa wraz z uzbrojeniem pochłonęła astronomiczną sumę 21 milionów złotych polskich. ORP "Orzeł" i ORP "Sęp" miały po 87 metrów długości i siedem metrów szerokości. - Bałtyk stosunkowo niewielki, raczej płytki, dlaczego duże okręty? Ano dlatego, żeby mogły podjąć skuteczną walkę nawet w odcięciu od własnych baz - mówi dyrektor muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. - Spodziewano się, że bazy polskie zostaną przez sąsiadów odcięte - dodaje historyk dr Hubert Jando.

Orłem dowodził uznawany za najlepszego podwodnika polski oficer, komandor podporucznik Henryk Kłoczkowski. 1 października przypada 55 rocznica jego śmierci. - Charakteryzował się dużą dbałością o załogę, która przejawiała się na przykład tym, że pozwolił jej spać w mieście - mówi dyrektor Muzeum Marynarki Wojennej, w wyniku czego 1 września 1939 roku okręt wyszedł w morze z opóźnieniem... - dodaje.

O 5.30 dowództwo Marynarki Wojennej wydało rozkaz, aby wszystkie pięć polskich okrętów podwodnych natychmiast wyszło w morze i rozpoczęło "Operację Worek". Tymczasem na "Orle" nie było ani dowódcy ani części załogi. Ostatecznie okręt wyszedł z portu dopiero o godzinie 7.00, ale zamiast natychmiast ukryć się pod wodą, komandor Kłoczkowski nakazał płynąć w pozycji nawodnej, ryzykując atak z powietrza.

Na rozkaz Kłoczkowskiego ORP "Orzeł" nieomal trzy dni spędził bezczynnie pod wodą. Komandor nie podjął nakazanego ataku na pancernik Szlezwig Holsztei – uznając, że to niemożliwe. Wreszcie samowolnie opuścił wyznaczony mu sektor 4 września 1939 roku.

Dowódca "Orła"” najwyraźniej unikał walki. Dlaczego? Czy był zwykłym tchórzem, czy był - jak mu to potem zarzucano - niemieckim agentem? A może jego kontrowersyjne decyzje były wynikiem choroby? A jeśli tak to jakiej? Próba odpowiedzi na te pytania w nagraniu audycji. Zapraszamy do słuchania.

***

Tytuł audycji: Labirynt historii

ProwadziJacek Raginis-Królikiewicz

Data emisji: 1.10.2017

Godzina emisji: 14.10

kh/mz

Playlista
  • Moskal Zbigniew, - Dzieje ORP Orzeł
  • Chór i Orkiestra I.Łojewskiego - Morze nasze morze
  • Orkiestra Samanta, - Wiało
  • Stuart A. Hart , - Ugly Phase 2
  • Boris Nonte, Gregg Lehrman, - Fraying
  • Mark Petrie, - Taking Ground