Ewa Szykulska odczarowuje słowo "starość". "To tylko kolejny etap życia"

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2021 10:25
Artystka, przed którą życie postawiło nie tylko aktorskie zadania, nie uciekająca przed czasem ani nie ścigająca się z młodszymi, a wciąż fascynująca – Ewa Szykulska – odczarowuje słowo "starość". - Nas, aktorów to dotyczy tak samo, jak panią, która pracowała na kasie w supermarkecie i jak panią, która sprzątała - zauważa.
Ewa Szykulska
Ewa SzykulskaFoto: Robert Palka/Forum

Czytaj też:
shutterstock_senior samotność wolonatariat 1200.jpg
Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień. "Obecność bliskich w życiu seniorów jest istotna"

Ewa Szykulska zapewnia, że aktorzy i artyści nie są oderwani od życia i tak samo, jak przedstawiciele innych profesji muszą liczyć się ze starością. - Możemy bazować jedynie na tym, że mamy rodziny - mówi. Ale zauważa, że często poleganie na dzieciach też jest iluzoryczne. Bo nie jest takie pewne, że dzieci, które prowadzało się za rączkę do przedszkola i szkoły w chwili, kiedy rodzic nie będzie już mógł zejść ze schodów, będą chciały wziąć go za rękę i zaprowadzić do lekarza.


Posłuchaj
08:42 Jedynka-28-11-2021-czas-pogody.mp3 Ewa Szykulska oswaja słowo "starość" (Czas pogody/Jedynka)

 

Emeryci taniec 1200.jpg
Uniwersytet III wieku. Wykłady, kajaki i rock'n'roll

Starość to tylko kolejny etap życia

Aktorka wskazuje, że starość to kolejny etap życia, w którym zauważalnie pogarsza się kondycja człowieka. Często inni interesują się jedynie własną rodziną, nie zważając na inne starsze osoby. - A dalej jazda, a to mogę się wepchnąć, a to nie muszę jej pomóc zejść ze schodów - obrazowo opisuje zachowania obcych. Według niej, kobiety po 50-ce stają się przezroczyste dla mężczyzn, zaś ludzie starsi są przezroczyści dla innych.

Ewa Szykulska ocenia, że musi jeszcze upłynąć kilkadziesiąt lat, żeby ludzi starsi nie byli traktowani przedmiotowo. Zastanawia się, kto zaprowadzi starszą osobę np. do lekarza, jeśli nie ma ona dzieci. Opiekunek socjalnych też za wiele nie ma. A stan zdrowia to wszelakiego rodzaju problemy. - Niesamodzielność, potrzeba fizycznej opieki - wylicza. I zastanawia się, kto jej miałby pomóc w dotarciu do oddalonych o kilkaset metrów sklepów, kiedy nie będzie w stanie prowadzić samochodu, a nie ma dzieci. Dlatego woli być w domu spokojnej starości, bo nie będzie miała wyjścia.

Kiedy rodzice stają się dziećmi

Gość Programu 1 Polskiego Radia opowiada o roli córki, którą przyszło jej nie zagrać, lecz spełnić w dorosłym życiu. Bo podjęła się opieki nad matką i nie zgodziła się jej oddać do domu opieki. - Będziemy mieć takie problem, jak zachować miłość rodziców w momencie, kiedy oni stają się nagle naszymi dziećmi, wymagają naszej pomocy - przyznaje. A przy tym nie zatracić własnego życia. Zapewnia, że jest to do pogodzenia.

Zobacz też:

***

Tytuł audycji: Czas pogody

Materiał: Małgorzata Raducha

Data emisji: 28.11.2021

Godzina emisji: 10.25

ag


Czytaj także

Emerytura nie musi oznaczać mniejszej aktywności

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2021 10:10
Czy przejście na emeryturę musi oznaczać przekroczenie granicy aktywności, bycia potrzebnym i zauważanym w społeczności lokalnej? Tamara Rusaczyk z Bielska Podlaskiego jako nauczycielka postanowiła dać sobie pół roku na odpoczynek, a potem zaczęła nowe życie, tworząc Uniwersytet III wieku. Śpiewają, występują, piszą i kultywują lokalne zwyczaje i obrzędy - to wszystko ludzie zarażeni pasją swojej szefowej. 
rozwiń zwiń