"Myśli nieuczesane". Sylwetka poety i satyryka Stanisława Jerzego Leca

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2022 13:30
"Myśli nieuczesane" stanowią zbiór aforyzmów Stanisława Jerzego Leca, wydanych w 1957 roku w Krakowie. Tłumaczone na wiele języków, cytowane w renomowanych antologiach, stały się ulubioną lekturą artystów, naukowców i polityków. 
Stanisław Jerzy Lec
Stanisław Jerzy LecFoto: PAP/CAF

Problemy metafizyczne w aforyzmach 

Stanisław Jerzy Lec był czołowym polskim aforystą, który "zdeklasował na polu lapidarnych ciętych komentarzy wszystkich rywali". Choć inni satyrycy próbowali stworzyć równie sławne zbiory humorystycznych spostrzeżeń, żaden tomik nie osiągnął takiej popularności jak "Myśli nieuczesane".

- Jak się czyta taką myśl: "Niełatwo jest żyć po śmierci, czasem trzeba na to stracić całe życie", to w jednym zdaniu jest wszystko: początek i koniec, i to, co po końcu. To charakterystyczny dla niego język, kiedy mówi o problemach metafizycznych - opowiada Daniel Zych, znawca i interpretator poezji.


Posłuchaj
04:51 Jedynka/Czas pogody - Lec 6.06.2022.mp3 "Myśli nieuczesane". Sylwetka poety i satyryka Stanisława Jerzego Leca (Czas pogody/Jedynka)

 

Myśli przechodzące przez cenzurę

Jak podkreśla Zych, Stanisław Jerzy Lec całkiem poważnie podchodził w "Myślach nieuczesanych" do polityki. - Poważnie wtedy mówił o polityce. To są teksty pisane oczywiście w czasach dawnych, zamierzchłych dla współczesności młodych ludzi i on oczywiście grał z cenzurą - mówi. - Mnóstwo jest jego aforyzmów odnoszących się do polityki bezpośredniej poprzez aluzję - dodaje. 

- To, że jego aforyzmy przechodziły przez cenzurę, wynikało z pewnej słabości cenzury PRL-u, a może też pewnej przychylności, ale też były świadectwem takiej umiejętności pisania, która nie musi przekładać się na bieżączkę życia politycznego czy społecznego - ocenia znawca i interpretator poezji. 

Debiutował wierszem "Wiosna" 

Poeta pochodził z uszlachconej rodziny żydowskiej, był synem barona Benona de Tusch-Letza i Adeli z domu Safrin. Uczęszczał do szkół we Lwowie i Wiedniu. Studiował polonistykę i prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza.

Debiutował w 1928 roku wierszem "Wiosna" w krakowskim piśmie "IKC". W okresie międzywojennym związany był z prasą lewicową. Prowadził codzienny felieton sądowy w "Przeglądzie Popularnym". W latach 1939-1941 przebywał we Lwowie, gdzie wstąpił do Związku Radzieckich Pisarzy Ukrainy. Z tego okresu pochodzi szereg jego utworów zgodnych z oczekiwaniami władz sowieckich, m.in. pierwszy polski wiersz o Stalinie. 

Do 1956 roku pozostawał objęty zapisem cenzury, a jego utwory podlegały wycofaniu z bibliotek. Potem publikował m.in. na łamach tygodnika "Świat". Sięgając po formułę starożytnych sentencji, posługując się ostrym dowcipem, kalamburem, grą słów, konceptem językowym, konceptem poetyckim, skrótem myślowym, budował wyjątkowo trafny komentarz do współczesnych zjawisk społecznych i politycznych. 

Więzień obozu hitlerowskiego we Lwowie i Tarnopolu 

Był więźniem obozu hitlerowskiego we Lwowie i w Tarnopolu. Po ucieczce z tego drugiego - w mundurze SS-mana - należał do Polskiej Partii Robotniczej. Był żołnierzem Gwardii Ludowej i Armii Ludowej. Brał udział w walkach partyzanckich. Był uczestnikiem bitwy pod Rąblowem. Wydawał w Pruszkowie pismo "Żołnierz w boju" będące organem Gwardii Ludowej (później Armii Ludowej). W Ludowym Wojsku Polskim otrzymał stopień majora. W latach 1946-1950 pracował jako attaché prasowy w Wiedniu, później wyemigrował do Izraela. Do kraju wrócił w 1952 roku.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji:  "Czas pogody"

Prowadził: Zbigniew Krajewski

Data emisji: 6.03.2022 r. 

Godzina emisji: 10.38

ans

Czytaj także

Stanisław Jerzy Lec – poeta nieuczesany

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2021 05:40
112 lat temu, 6 marca 1909 roku urodził się we Lwowie Stanisław Jerzy Lec. Dokładne nazwisko brzmiało baron Stanisław Jerzy de Tusch-Letz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Stanisław Jerzy Lec krytykował ludzką kondycję". Tomasz Lec o swoim ojcu

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2020 12:23
- Natura ludzka nie zmienia się. Dramaty starożytnych są jak najbardziej aktualne, tym bardziej twórczość mojego ojca jest coraz bardziej niecenzuralna - mówił w Polskim Radiu 24 Tomasz Lec, syn poety, satyryka i aforysty Stanisława Jerzego Leca. 
rozwiń zwiń