Dolnośląski ślad Marianny Orańskiej

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2021 13:15
Pałac Marianny Orańskiej to jedno ze zgłoszeń z naszej Turystycznej listy przebojów. Orańska to skandalistka i dobrodziejka, królewna, która wbrew nakazom etykiety wybrała miłość. Sprowadziła tym na siebie zawiść dworów Europy i wywołała międzynarodowy skandal. Włożyła wiele energii nie tyle w budowanie kontrowersyjnego wizerunku, co w podnoszenie waloru regionu, który pokochała. Tak się stało, że tą ziemią był skrawek Sudetów.
Lądek-Zdrój. Źródło odkryte w 1679 roku na terenie parku zdrojowego. Dziesięć lat później, podczas uroczystości z udziałem królewny Orańskiej, nazwano je Źródłem Marianny.
Lądek-Zdrój. Źródło odkryte w 1679 roku na terenie parku zdrojowego. Dziesięć lat później, podczas uroczystości z udziałem królewny Orańskiej, nazwano je Źródłem Marianny.Foto: Anatol Chomicz / Forum

Czytaj też:
Stary wojsko shutterstock 1200x660.jpg
Starachowice - tam powstawały ciężarówki Star

Historia Marianny Orańskiej rozpoczyna się 9 maja roku. Tego dnia przyszła na świat w Berlinie jako najmłodsza córka króla Niderlandów Wilhelma I. Od wczesnego dzieciństwa odznaczała się inteligencją i obyciem. - Dzieciństwo spędziła na podróżach i na nauce - mówi Beata Stelmaszewska, przewodniczka.


Posłuchaj
42:31 2021_11_06 09_09_42_PR1_Jedyne_takie_miejsce.mp3 Kamieniec Ząbkowicki i historia Marianny Orańskiej cz. 1 (Jedyne Takie Miejsce/Jedynka)

Posłuchaj
40:15 2021_11_06 10_11_58_PR1_Jedyne_takie_miejsce.mp3 Kamieniec Ząbkowicki i historia Marianny Orańskiej cz. 2 (Jedyne Takie Miejsce/Jedynka)

Posłuchaj
42:54 2021_11_06 11_09_09_PR1_Jedyne_takie_miejsce.mp3 Kamieniec Ząbkowicki i historia Marianny Orańskiej cz. 3 (Jedyne Takie Miejsce/Jedynka)

   

Z Niderlandów na Ziemię Kłodzką

Pierwszym narzeczonym Marianny był szwedzki książę Gustaw Waza. Zaręczyła się z nim w roku 1828, do ślubu jednak nie doszło z przyczyn politycznych. Dwa lata później była już żoną księcia pruskiego, Albrechta Hohenzollerna. - To był jej kuzyn. Chodziło o połączenie dwóch rodów - mówi gość audycji "Jedyne takie miejsce". Związek Marianny był burzliwy. - Początkowo małżeństwo było bardzo szczęśliwe. Z tego związku na świat przyszło pięcioro dzieci, dwójka niestety zmarła we wczesnym dzieciństwie - dodaje.

W roku 1838 Marianna wraz z mężem po raz pierwszy przybyła do Kamieńca Ząbkowickiego, który przypadł jej w spadku po matce. Zakochała się w tym miejscu, próbowała fascynacją zarazić również Albrechta. Wówczas już jednak między małżonkami zaczęły pojawiać się pierwsze konflikty. Orańska wystąpiła nawet o separację, nie uzyskała jednak na nią zgody. - Zabiegała o rozwód, miała jednak nadzieję, że zaangażuje męża do budowy pałacu, że być może na świat przyjdą kolejne dzieci. Niestety, tak się nie stało - tłumaczy Beata Stelmaszewska.

Zobacz też:

Skandalistka

W pewnym momencie na scenie dziejów pojawia się koniuszy Johannes van Rossum. Z czasem zostaje osobistym sekretarzem Marianny, która - czując się bardzo samotna - widzi w nim również powiernika, z którym może rozmawiać w ojczystym języku. - On staje się jej bliskim przyjacielem, a w końcu również miłością życia - mówi przewodniczka. Ostatecznie w roku 1849 rozwód między Marianną a Albrechtem dochodzi do skutku. Choć za stronę winną uznawano męża, który również nie był wierny, sytuacja uległa zmianie pod wpływem jednego wydarzenia. - Kiedy okazało się, że Marianna jest brzemienna z koniuszym, wtedy wszystko odwróciło się na jej niekorzyść - wyjaśnia gość audycji. W połowie XIX wieku związek królewny z masztalerzem był ogromnym skandalem.

Od Marianny odwróciła się nawet najmłodsza córka, Aleksandryna. Choć sama przeciwko światu, nie zamierzała wyrzekać się ani miłości, ani noszonego pod sercem dziecka. Była szczęśliwa aż do śmierci Johannesa, którego przeżyła o dziesięć lat. - Spędzili ze sobą dwadzieścia lat. Nie mogła wyjść za mąż, więc był to luźny związek. Po rozwodzie zdecydowała się opuścić Prusy. Podczas podróży na Sycylię, w roku 1849, urodziła synka - mówi Beata Stelmaszewska. Choć po rozwodzie miała zakaz przebywania w Prusach dłużej niż 24 godziny, znalazła sposób, by wyrok ten nie był zbyt uciążliwy. Nabyła posiadłość leżącą dwanaście kilometrów od granicy, w której zamieszkała z ukochanym sekretarzem i synkiem. I tu jednak los doświadczył Mariannę. W wieku 12 lat, na szkarlatynę, umarło dziecko.

Fb/Program 1 Polskiego Radia

Na styku handlowych szlaków

Pierwszy zapis na temat tego miejsca pochodzi z roku 1096. - Wzmianka dotyczy tego, że czeski książę Brzetysław złupił miasto Bardo i na skale, na kamieniu, zbudował kolejny gród. Stąd też urobiona dzisiaj nazwa: Kamieniec - tłumaczy Sławomir Radzik, administrator pałacu w Kamieńcu Ząbkowickim. Miejscowość należy do najstarszych na Dolnym Śląsku, w tym roku obchodzone jest 925-lecie jej istnienia. O Kamieńcu pisał Gall Anonim, wzmianki znajdujemy w Kronice Śląskiej czy Kronice Kosmasa.

Tereny te były areną wielu zmagań, przez pierwszych dwieście lat przechodziły z rąk czeskich do polskich, dopiero zawarty w 1137 roku pokój kłodzki zakończył okres wojen. - Były to bardzo ważne tereny strategiczne, miejsce przecinania się szlaków handlowych, dlatego tak gorliwie o nie walczono - przekonuje gość audycji. Według części podań zawitał tu m.in. Bolesław Krzywousty. Wiek XIX, gdy w Kamieńcu Ząbkowickim przebywała Marianna Orańska, był dla tego miejsca niezwykle korzystny. - Bardzo prężnie rozwijała gospodarkę leśną, dbała o budowę dróg i mostów - zwraca uwagę.

Powstało wówczas mnóstwo inwestycji, których ślady widoczne są po dziś dzień.

YouTube/Gmina Kamieniec Ząbkowicki

Piękno i eklektyzm

Kamieniecką perłą jest tutejszy pałac. W roku 1812 matka Marianny przystąpiła do licytacji pocysterskiego majątku, który następnie zapisała córce w testamencie. Rok po śmierci matki, 20 kwietnia 1838 roku, królewna pojawia się na tych terenach po raz pierwszy. Początkowo decyduje się przebudować odziedziczone mienie i stworzyć letnią rezydencję na wzgórzu. - Myślę, że pierwszą osobą, którą po przyjeździe poprosiła o pomoc był Karl Fryderyk Schinkel, jeden z wybitniejszych architektów w tamtym czasie - wyjaśnia Patrycja Urbaś, przewodnik w pałacu. Było to ostatnie dzieło przed jego śmiercią, a inwestycję dokończył uczeń Schinkela.


Czytaj też:
Siedlęcin 1200
"Jedyne takie miejsce": Siedlęcin

Budowa zajęła prawie trzydzieści trzy lata i napotykała liczne trudności. W roku 1848, ze względu na rozwód Marianny i Albrechta, została wstrzymana. Ostatecznie pałac ukończono w roku 1872, wówczas niejako na pamiątkę odsłonięto figurę z brązu przedstawiającą boginię zwycięstwa - Nike. - To prawdopodobnie jedyny na świecie pałac, w którym możemy dojrzeć fragmenty architektury mauretańskiej, połączenie willi włoskiej, zamków szkockich i angielskich. Myślę, że cztery wieże stylizowane są na wieże poprzedniego zamku, czeskiego księcia Brzetysława - wylicza Patrycja Urbaś.

W budynku jest ponad sto komnat, liczy on ok. 20 tys. metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Po wygnaniu nasz bohaterka osiedliła się we wspomnianej posiadłości oddalonej o kilkanaście kilometrów od granicy, skąd mogła doglądać budowy i bywać tu, nie łamiąc zakazu. - Nie dała sobie wejść na głowę, wybrnęła z zakazów. Gdy wyszła na taras, widziała pałac jak na dłoni - przypomina. Bywał tu również były mąż Marianny, ale budynek był tak rozległy, że... ani razu się nie spotkali.

Wśród nut i dźwięków

Wyjątkowym pomieszczeniem jest Sala Fortepianowa. Znajdziemy tam oryginalny instrument z czasów, gdy grała na nim sama królewna. - Jest tutaj pięknie zachowana dedykacja dla Marianny w formie tabliczki - mówi Beata Stelmaszewska. W zbiorach znajduje się również pianino oraz drugi fortepian. Wszystkie te instrumenty wykonano dla Marianny. - Udało jej się nawet skomponować Marsz Paradny. Fortepian pozyskaliśmy od osoby prywatnej, bo tylko w ten sposób można było odzyskać to, co należało do pałacu, a zostało później wywiezione - podsumowuje gość "Jedynego takiego miejsca".

***

Tytuł audycji: "Jedyne takie miejsce"

Prowadzi: Sława Bieńczycka

Goście: Beata Stelmaszewska (przewodnik pałacu Marianny Orańskiej), Piotr Goroński (opiekun Mauzoleum Hohenzollernów), Sławomir Radzik (administrator pałacu w Kamieńcu Ząbkowickim), Patrycja Urbaś (przewodnik pałacu Marianny Orańskiej)

Data emisji: 6.11.2021

Godzina emisji: 9.00-12.00

mg

Czytaj także

Rower, narty i szkło. "Jedyne takie miejsce" w Szklarskiej Porębie

Ostatnia aktualizacja: 25.09.2021 13:19
Szklarska Poręba już po raz siódmy staje się areną Rowerowego Biegu Piastów. Karkonosze kryją jednak więcej niespodzianek i przyciągają nie tylko miłośników jazdy na dwóch kółkach. Tajemnice tego regionu odkrywa Patryk Kuniszewicz.
rozwiń zwiń