Wojciech Staroń: aparat uczył mnie uważności

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2021 10:16
- Kończąc Szkołę Filmową, miałem poczucie, że iść w kino fabularne, to zamknąć się w pewnych schematach. Film dokumentalny dawał możliwość tworzenia czegoś swojego, czyli szukania autorskiej drogi i poszerzania języka filmu - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Wojciech Staroń, operator, reżyser i scenarzysta filmowy.
Wojciech Staroń
Wojciech StarońFoto: Agencja FORUM

Czytaj też:
kamera 1200.jpg
Co zobaczyła kamera przez 4 lata filmowania Jerzego Maksymiuka

"Wojciech Staroń to poeta obrazu, który przedkłada ekranową prawdę nad piękno filmowego kadru" - tak o gościu Polskiego Radia mówi Bartosz Staszczyszyn, filmoznawca i krytyk literacki. Słowa te znajdują odbicie w recenzjach poszczególnych dzieł Staronia - o jego filmie z uznaniem pisano choćby na łamach "New York Timesa".

"Syberyjska lekcja"

Pierwszy film Wojciech Staroń wyreżyserował w roku 1998. "Syberyjska lekcja" to opowieść o Polce, która przez rok uczy w Rosji języka polskiego. Losy dziewczyny obserwujemy na tle autochtonów oraz potomków polskich zesłańców. - To, co mnie wtedy pociągnęło, to było to, że mogę w filmie dokumentalnym opowiedzieć w sposób fabularny historię bardzo osobistą, o młodej dziewczynie, która jedzie na Syberię, o jej walce, drodze życiowej - tłumaczy w audycji "Mój świat dźwięków".


Posłuchaj
47:23 2021_04_22 00_11_17_PR1_Moj_Swiat_Dzwiekow.mp3 Wojciech Staroń opowiada o filmie dokumentalisty (Mój świat dźwięków/Jedynka)

 

Staroń przyznaje, że od początku urzekła go specyfika filmu dokumentalnego. Ma świadomość, że podczas tworzenia dzieła nie jest jedynie jego wykonawcą. Pozwala toczyć się historii, a za swoją rolę uważa baczną obserwację i umiejętne wyłapywanie tego, co dzieje się podczas całego procesu tworzenia. - Odchodzenie od informacyjnej strony, w stronę bardziej ekspresyjną. (...) Odchodzi się od literatury w stronę przekazywania emocji obrazami, muzyką, dźwiękiem - mówi.

Posłuchaj
47:06 2021_04_29 00_11_22_PR1_Moj_Swiat_Dzwiekow.mp3 Wojciech Staroń opowiada o podróżach z dziećmi (Mój świat dźwięków/Jedynka)

Od zdjęcia do filmowego kadru

Reżyser przyznaje, że jego miłość do filmu rozpoczęła się od fascynacji fotografią. To właśnie fotografia uczy koncentracji i wyostrza zmysły. - Aparat mimowolnie uczył mnie uważności na to, co mnie otacza, co mnie fascynuje, czego się boję. Ja to wszystko próbowałem rejestrować kamerą. Od pierwszych manifestacji "Pomarańczowej Alternatywy" w liceum, poprzez fotografię uliczną. Wychodziłem z aparatem i obserwowałem świat - przyznaje Staroń.


Czytaj też:
Janusz Szrom 1200.JPG
Janusz Szrom: przez całe życie staram się żyć z jazzem za pan brat

Gość audycji podkreśla, że fotograf, chcąc zaciekawić zdjęciami szersze grono, musi prezentować coś szczególnego i trudno uchwytnego. - Musi mieć inne widzenie. Trzeba zauważać coś, co jest jakby "złapanego", wyjątkowego. Szukałem kadrów i kompozycji, które dawały więcej niż tylko jakby się to zobaczyło oczami - podkreśla na antenie Programu 1 Polskiego Radia. Zarówno aparat jak i kamerę, traktuje jak instrument, za pomocą którego może wyrażać emocje.

YouTube/Wojciech Staroń

Dwoistość sztuki

Sztuka ma według operatora charakter dwojaki. - Z jednej strony na sztukę można spojrzeć delikatnie. Że jest to próba podzielenia się ze światem czymś, zrozumienia świata. Z drugiej, jest to jakby wyjście naprzeciw. Wysunięcie pytań, które są trudniejsze, bardziej bolesne - tłumaczy. Istotny dla twórczości jest bunt. To właśnie on daje napęd do wykonywania pracy z pasją i przekonaniem o jej słuszności. 

Fb/Staron FILM

Bunt jednak wciąż ewoluuje. Przechodzi z chęci zmieniania otaczającego nas świata w bunt przeciwko rzeczom, które robimy sami, często jednak wbrew sobie. - Naprawa świata skręca w naprawianie siebie. Każdy człowiek, który coś wyraża poprzez muzykę, film czy poprzez inną sztukę, jest nasiąknięty tym, co się dzieje wokół - mówi Staroń. Zdradza, że ekran traktuje jako zdjęcie rentgenowskie tego, co myśli i co czuje.

Zobacz więcej:

***

Tytuł audycji: Mój świat dźwięków

Prowadzi: Agata Steczkowska

Gość: Wojciech Staroń (operator, reżyser i scenarzysta filmowy)

Data emisji: 22.04.2021; 29.04.2021

Godzina emisji: 00:11

mg/kh

Czytaj także

"Portrecista" - film ważny dla ludzkości

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2019 09:43
- To najważniejszy film, który oglądałam i przy którym pracowałam - mówi Agata Steczkowska, kompozytorka muzyki do powstałego w 2005 roku "Portrecisty". Dokument opowiada o Wilhelmie Brasse, fotografie w Auschwitz.
rozwiń zwiń