Aktorka Teresa Lipowska: radio to jest moja wielka miłość

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2020 13:31
Zapraszamy na pełną wspomnień rozmowę Wojciecha Urbana z aktorką Teresą Lipowską. Mówiliśmy o fenomenie Teatru Polskiego Radia, dawnym teatrze, którego dziś już nie ma i o spotkaniach z Edwardem Dziewońskim w kabarecie "Dudek".
Audio
  • Aktorka Teresa Lipowska: radio to jest moja wielka miłość (Jedynka)
Teresa Lipowska
Teresa LipowskaFoto: Sebastian Gołos/Polskie Radio

Aktorka Teresa Lipowska urodziła się w 1937 roku w Warszawie. Ukończyła średnią szkołę muzyczną w klasie fortepianu w Łodzi, jest absolwentką Wydziału Aktorskiego PWSFTviT w Łodzi.

"Udało mi się zagrać naprawdę wszystko"

- Do Warszawy wróciłam za miłością. Obeszłam wszystkie teatry. Niestety, dyrektorzy woleli brać młodych ludzi z warszawskich szkół. Jedna pani, Irena Grywińska-Adwentowicz, powiedziała mi: A wiesz co, właśnie taka hoża dziołcha - ja byłam taka Jagna z "Chłopów" - jest mi potrzeba i zaangażowała mnie - powiedziała w rozmowie z Wojciechem Urbanem Teresa Lipowska.

Aktorka występowała na deskach Teatru Ludowego (od 1975 roku - Nowego) w latach 1957-1985. - Tam udało mi się zagrać naprawdę wszystko. Grałam i w bajkach dla dzieci, i w musicalach. Dostałam całą paletę możliwości, dało mi to radość - podkreśliła. Wskazała, że z uwagi na to, że w miesiącu wystawiano nawet 30 spektakli, teatr stał się jej drugim domem. - Myśmy tworzyli wielką rodzinę. Zawiązywały się wspaniałe przyjaźnie - opowiedziała.

W latach 1985-1992 Lipowska była aktorką Teatru Syrena w Warszawie. Przez wiele lat związana była z kabaretem "Dudek". Zaznaczyła, że kabaret to było jej marzenie. - Był to jeden z najcudowniejszych okresów mojego życia. Kontakt z mistrzami, obracanie się wśród nich, było dla mnie estradową szkołą. To była dla mnie szkoła jazdy nieprawdopodobna - oceniła.

"Nieprawda, jestem czasem kawał zołzy"

Na dużym ekranie Teresa Lipowska zadebiutowała w 1950 roku - miała wówczas 13 lat - w filmie "Pierwszy start" Leonarda Buczkowskiego. Od tego czasu zagrała w ponad 40 produkcjach. W radiowej Jedynce opowiedziała o tym, jak ważną postacią jest dla niej Jerzy Antczak. - To jest mój idol absolutny. On nam, młodym ludziom w szkole teatralnej, dawał taką radość, napełniał nas optymizmem, szacunkiem do zawodu. Mnie to zostało - stwierdziła.

Aktorka gra także w serialach (ponad 20 tytułów). Od 2000 roku wciela się w postać Barbary Mostowiak w "M jak Miłość". - Ludzie utożsamiają mnie z postacią, którą gram a ponieważ moja postać jest bardzo lubiana, to podejrzewają, że ja też jestem taka urocza i cudowna. Nieprawda, jestem czasem kawał zołzy. W każdym razie, jak gdzieś pojadę, to spotykam się z wielką życzliwością ludzi - wskazała.

"Dla mnie radio ma niezwykłą moc"

W 2007 roku aktorka obchodziła jubileusz półwiecza pracy zawodowej na scenie. Trzy lata później została wyróżniona przez Zespół Artystyczny Teatru Polskiego Radia nagrodą Wielki Splendor.

- Radio to jest moja wielka miłość. Dla mnie radio ma niezwykłą moc. Ja wiem, że jak reżyser angażuje mnie do Teatru Polskiego Radia, to dlatego, że on ufa mi, że zagram tę rolę dobrze. Ja staję przed mikrofonem i wiedząc, że reżyser zaakceptuje to, co ja zrobię, mam niezwykłe pole do popisu - powiedziała Teresa Lipowska i dodała, że to jest "wolność wyobraźni".

- Ja sobie rozwijam skrzydła. Głosem i emocjami muszę przekazać to, co mam w sercu. Swoimi emocjami zabarwić tekst, który dostaję - wyjaśniła gość Wojciecha Urbana.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Audycję "Wielkanocny poniedziałek z Jedynką" poprowadziła Małgorzata Raducha.

Data emisji: 13.04.2020 r.

kk

Zobacz więcej na temat: Wojciech Urban Teresa Lipowska
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Dyrektor Teatru Polskiego Radia: w archiwum mamy najpiękniejsze realizacje

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2020 19:00
- To jest powrót do pięknego magazynu rzeczy, które nigdy nie zostały zgubione - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Janusz Kukuła, dyrektor Teatru Polskiego Radia. Od 3 kwietnia Jedynka będzie przypominać słuchowiska z cyklu "Klasyka polskiego dramatu".
rozwiń zwiń