Cukiernia Zalewskich. Jeden z symboli przedwojennego Lwowa

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2020 14:00
"Cukrowi Mikołaje powozili zaprzęgami, a z ich worów kipiały lawiny smakołyków" - tak we wspomnieniach pisarza Stanisława Lema czytamy o najsłynniejszej lwowskiej cukierni Zalewskich. Świąteczne wystawy figur z czekolady i marcepanu były wydarzeniem towarzyskim, tematem artykułów prasowych, ale przede wszystkim cieszyły oko oraz podniebienie wyszukanym smakiem.
Cukiernia Zalewskich
Cukiernia ZalewskichFoto: Muzeum Niepodległości

Rodzina Zalewskich od 1909 roku prowadziła cukiernię-kawiarnię wiedeńską przy ul. Akademickiej 22 we Lwowie. Bywali w niej artyści, literaci, profesorowie uniwersyteccy, również słynny matematyk Hugo Steinhaus. Cukiernia Zalewskich była bowiem jednym z symboli przedwojennego Lwowa, a przyciągała nie tylko swoimi wyrobami, ale również dekoracją witryn.

- Najlepiej o tych dekoracjach, o samym wystroju wystawy mówią oczywiście wspomnienia byłych lwowiaków. Witryny były wykwintne, wytworne i co ważne kompozycje z marcepanu i czekolady projektowali nie lada artyści tacy jak Batowski i Sichulski - opowiada prof. Jolanta Załęczny.

Posłuchaj
30:56 Jedynka/Święta w Jedynce, 25.12 Legendarna cukiernia Zalewskich we Lwowie. To był jeden z symboli tego miasta (Jedynka/Święta w Jedynce)

 

Popularność łakotników

W tamtym czasach o cukiernikach mówiono… łakotnicy. A co składało się na szczególną popularność właśnie tego miejsca? - O tej cukierni lwowiacy wspominali najczęściej. Cukiernię wyróżniały przede wszystkim wystawy, na których w Boże Narodzenie stawał Mikołaj, wory pełne słodyczy i wspaniałe dekoracje z marcepanu oraz czekolady. Było jeszcze kilka innych elementów równie wyróżniających tę kawiarnię jak wystawy bożonarodzeniowe. Przede wszystkim to, że był tam szczególny wystrój wnętrza - tłumaczy prof. Jolanta Załęczny.

książki free 1200.jpg
Książki, do których wracamy podczas Świąt

Smaki i zapachy

W środki lśniły marmurowe lady, otoczone aluminiowymi uchwytami. Były tam też szklane przegrody, za którymi znajdowały się sterty najwspanialszych i doskonałych - w oczach mieszkańców Lwowa - ciastka, ciast i tortów.

- Było to miejsce, w którym zawsze brakowało wolnych stolików, co świadczy, że było licznie odwiedzane. Było tam kilka pięknych elementów: wspaniała, opuszczona zewnętrzna krata, stiukowe dekoracje, ozdobny sufit z kryształkami i do tego jeszcze wszystko w stylu art deco. Wnętrze było więc eleganckie. Drugim elementem wyróżniającym, szczególnie w dniu świątecznym, były zapachy, w tym migdałów, ponczu, palonych orzechów oraz wszechobecny zapach czekolady. Były też smaki, jakich ponoć nigdzie nie spotykało się, a więc smak, który będzie kojarzyć się mieszkańcom Lwowa z tym, co zostawili w tym najwspanialszym mieście - dodaje prof. Jolanta Załęczny.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Święta w Jedynce

Prowadziła: Katarzyna Jankowska

Gość: prof. Jolanta Załęczny

Data emisji: 25.12.2020 

Godzina emisji: 21.09

DS

Czytaj także

Zofia Romanowiczówna "ku szczytom prowadziła młode pokolenie"

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2018 11:40
Wśród twórców naszej niepodległości pojawiają się niemal wyłącznie męskie nazwiska. Pomijamy lub nie pamiętamy roli kobiet, które zasłużyły się sprawie odzyskania niepodległości. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Symbole świąt Bożego Narodzenia

Ostatnia aktualizacja: 24.12.2020 11:45
Opłatek, sianko pod obrusem, liczba potraw czy pusty talerz dla wędrowca to symbole związane z Wigilią i Świętami. Jaki jest rodowód tych tradycji?
rozwiń zwiń