Męka Chrystusa. "Jezus pokazał nam jak i po co przeżywać cierpienie"

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2021 15:38
W perspektywie Męki Chrystusa warto zatrzymać się przy tym, co boli najbardziej. Przy cierpieniu i samotności, które spotykają się z rozpaczą. Czy zawsze i dla każdego jest nadzieja? Również dla Judasza, który jako zdrajca i samobójca jest jedną z najtragiczniejszych postaci w historii?
Sodoma (Giovanni Antonio Bazzi), Chrystus przed ludźmi (Ecce Homo), ok. 1540-49, The Metropolitan Museum of Art
Sodoma (Giovanni Antonio Bazzi), Chrystus przed ludźmi (Ecce Homo), ok. 1540-49, The Metropolitan Museum of ArtFoto: Creative Commons Zero (CC0)

Posłuchaj
46:18 2021_04_02 21_09_30_PR1_Audycja_w_Wielki_Piątek.mp3 Drugi wymiar cierpienia związany jest z winą oraz ze złem w człowieku, którego obwiniamy, że zadał sobie lub innym wiele ran bądź zdradził (Jedynka/Audycja w Wielki Piątek)

- W cierpieniu trzeba towarzyszyć. Jego sens maleje lub rośnie proporcjonalnie do minimalizacji lub wzrostu wiary, bo "w imię czego mam cierpieć i jaki jest jego sens"… Jeżeli maleje w nas solidarność z cierpieniem Pana, to trudniej nam jest zrozumieć cierpienie (…). Nie wolno jednak cierpieć dla samego cierpienia, ponieważ nie jest ono istotą chrześcijaństwa. Tą istotą jest szczęście, tak samo istotą życia ludzkiego. Czasami jednak cierpienie prowadzi do szczęścia - mówi ks. Arkadiusz Paśnik, autor niedawno wydanej książki "Judasz".

Kalwaria Zebrzydowska PAP 1200.jpg
Śladami polskich kalwarii. "Miały pomóc w duchowym przeżyciu"

Gość Jedynki zauważa, że na świecie nie ma człowieka, który w żaden sposób nie cierpiałby. - Skoro nie można uciec od cierpienia, rodzi się pytanie, jak przeżywać je dobrze? Jeśli można je minimalizować, to róbmy to. Kościół bardzo mądrze naucza w tej kwestii. Dla chrześcijan przeżywanie dobrze cierpienia łączy się z Męką Pana, bo On nam pokazał jak i po co przeżywać cierpienie. Czternaście stacji Drogi Krzyżowej to najpiękniejsza szkoła życia, ponieważ w niej można przejrzeć całe swoje życie - dodaje.

Ks. Arkadiusz Paśnik przyznaje, że cierpienie ma sens, ponieważ prowadzi do istoty chrześcijaństwa. - W Jerozolimie jest taki grób, który zamiast być źródłem cierpienia i łez, jest miejscem największej radości chrześcijańskiej, ponieważ wierzymy, że zmartwychwstał Pan - słyszymy.

Rozpacz i samotność

Drugi wymiar cierpienia związany jest z winą oraz ze złem w człowieku, którego obwiniamy, że zadał sobie lub innym wiele ran bądź zdradził. Taką postacią był Judasz. Etykietki zdrajcy i samobójcy skazały go na rozpacz, ale przecież wzięły się również z tej rozpaczy i samotności. Jak w takim razie mierzyć się ze złem, które w nas uderza?

- Ojcowie Kościoła już od początku chrześcijaństwa przestrzegali przed tym, żeby w podróż we własne cierpienie, rany i głębie nie wybierać się samemu, bo zgubimy się. Tam trzeba wybrać się ze Światłem i z Bogiem (…). Jezus jak wrócił z cmentarza, to nie pokazał nam rąk, nóg i nie powiedział: "Zobaczcie, co zrobiliście. Ja was tak kochałem, umarłem za was na krzyżu". Tylko mówi: "Pokój wam". Dla mnie to był punkt wyjścia w przemianie wewnętrznej, w której zrozumiałem, że nie jestem kochany za to, że jestem dobry, miły czy zachowuję przykazania, tylko po prostu jestem kochany. Tak jak matka kocha dziecko nie za to, że jest dobre, tylko z tego powodu, że to jest jej dziecko, natomiast kiedy jest złe, wydobywa w sobie jeszcze więcej miłości, żeby objawić tą miłość - wyjaśnia ks. Arkadiusz Paśnik.

To też pokazuje historia Judasza? - Czasami popełniamy błąd, że na ludzi, którzy odebrali sobie życie, patrzymy przez pryzmat ostatniego czynu i umyka nam całe życie tych osób. W tym także ich dobro i szlachetna postawa. To jest nieuczciwe. Ten człowiek jest mi tak bliski, ponieważ to zmaganie jest mi bliskie. On w Jezusie w pewnym momencie zobaczył Światło i poszedł za Nim. Jezus w pewnym momencie zaczął ogłaszać, że pokonamy wroga, ale zrobimy to cierpieniem i krzyżem. Nie mieściło się to jakby w rozumieniu Judasza i zaczął powoli oddalać się. Pragnął czegoś innego, gdyż miał inną perspektywę. Jezus cały czas go podprowadzał, ale Judasz miał inne myślenie i nie potrafił z niego zrezygnował. Jak musi boleć życie, że człowiek je sobie odbiera? - zastanawia się ks. Arkadiusz Paśnik.

Jak pomóc drugiemu człowiekowi?

- W książce "Judasz" chcę powiedzieć, że kiedy samotność spotka się z rozpaczą, to życie ludzkie staje się nie do udźwignięcia. Potrzeba innych ludzi, którzy wejdą w perspektywę tego człowieka i będą go nieśli. Jeżeli człowiek może pomóc drugiemu człowiekowi, to tylko Bogiem i musi mu poświęcić swoje życie - tłumaczy gość Jedynki.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Audycja na Wielki Piątek

Prowadziła: Małgorzata Bartas-Witan

Gość: ks. Arkadiusz Paśnik (autor niedawno wydanej książki "Judasz")

Data emisji: 2.04.2021

Godzina emisji: 21.10

DS

Czytaj także

Odyseja wawelskich arrasów

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2021 20:30
Są najcenniejszymi polskimi zabytkami, a ich niezwykła historia wiąże się z wieloma podróżami po świecie. Ostatecznie powróciły do Polski w 1961 roku i znajdują się w zbiorach Muzeum Zamku Królewskiego na Wawelu. - Arrasy cały czas były wplecione w życie państwowe - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tajemnicza historia św. Graala

Ostatnia aktualizacja: 01.04.2021 21:30
Św. Graal powszechnie kojarzony jest z kielichem z Ostatniej Wieczerzy, który został następnie użyty przez Józefa z Arymatei do zebrania kropel krwi umierającego Chrystusa. Taka opowieść i taka konotacja po raz pierwszy pojawia się jednak dopiero pod koniec XII wieku w utworze jednego z francuskich poetów z kręgu autorów legend arturiańskich.
rozwiń zwiń