Czesław Lang: podbierałem damkę mamie

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2020 12:55
- Pokochałem rower od najmłodszych lat. Urodziłem się na wsi, na Kaszubach. Rower dawał wolność. Można było pojechać do sąsiedniej wsi, nad jezioro - mówi w audycji "Nieznani znani" w Programie 1 Polskiego Radia wybitny kolarz i dyrektor Tour de Pologne. 
Audio
  • Rozmowa z legendą polskiego kolarstwa Czesławem Langiem (Nieznani znani/Jedynka)
Czesław Lang
Czesław LangFoto: PAP/Łukasz Gągulski

- Podbierałem damkę mamie. Nie potrafiłem jeszcze jeździć na rowerze. Wprowadzałem go sobie pod górkę, kładłem poduszkę na ramę i zjeżdżałem hamując nogami. Aż któregoś dnia mówię: kurcze, ile będę wchodził pod tę górkę i zjeżdżał, może spróbuję jechać. Była niedziela, piękne słońce, wróciłem z mamą z Kościoła, wziąłem rower... wsiadłem na niego i zacząłem jechać. Nikt mnie nie musiał uczyć - zdradza Małgorzacie Raczyńskiej-Weinsberg Czesław Lang. 

Czytaj więcej
Czesław Lang 663.jpg
Czesław Lang: rower naprawdę bawi

1980 roku wygrał Tour de Pologne jako zawodnik. Debiutował wówczas w tym wyścigu. Niedługo później wywalczył srebrny medal olimpijski podczas igrzysk w Moskwie. Od 1993 roku jest dyrektorem Tour de Pologne. Uczynił z wyścigu największą cyklicznie organizowaną imprezę sportową w Polsce i wprowadził go do elitarnego cyklu UCI World Tour.

- To był moje wielkie marzenie przez 15 lat kiedy mieszkałem w Italii, że my musimy się ścigać. W Polsce był piękny wyścig, zmienił się ustrój, nie ma wyścigu, jest wielka dziura. Kolarstwo, które było bardzo popularne, idzie w zapomnienie. I tak sobie pomyślałem, żeby coś zrobić w Polsce żeby ci kolarze, moi koledzy, przyjechali do Polski - mówi Czesław Lang. 


Gość radiowej Jedynki zdradza także, dlaczego w pewnym momencie życia przeszedł na wegetarianizm.  - Przez dwadzieścia parę lat będąc kolarzem zawodowym ciężko pracowałem. Kiedy kończysz karierę, musisz zacząć życie od nowa. To wielki szok dla organizmu. Przytyłem ponad 20 kilogramów. Szum w uszach, choroba Menier'a, borelioza, migotanie przedsionków, dwa razy trafiłem do szpitala, już prawie byłem na drugim świecie. Byłem w takiej depresji, że nie chciało mi się żyć - mówi Czesław Lang i dodaje, że dzięki żonie trafił wówczas do Instytutu Dr Gersona w Meksyku. 

- Na początku byłem zły na Elę, bo myślałem, że to jakiś wielki Instytut a tu prawie internat, gdzie wszyscy jedzą to samo, nie je się mięsa tylko rośliny, pije soki. Mówiłem, że to jakaś ściema jest. Tym bardziej, że jak się było zawodnikiem to zawsze wmawiano, że trzeba dużo białka, które daje siłę, dużo mięsa. Jednak po tygodniu przestało mi się kręcić w głowie, po dwóch tygodniach serce wróciło do normy, waga spadła, metabolizm się wyrównał. Zacząłem się świetnie czuć, miałem dwa razy więcej energii. Zacząłem cieszyć się życiem - podkreśla. 

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy. 

***

Tytuł audycji: Nieznani Znani

Prowadzi: Małgorzata Raczyńska-Weinsberg

Gość: Czesław Lang (kolarz, menedżer sportu, dyrektor Tour de Pologne)

Data emisji: 19.01.2020 

Godzina emisji: 15.08

kh


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Czesław Lang: Tour de Pologne przyczynia się do promocji Polski za granicą

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2019 10:00
- Ta nagroda to dla mnie wielkie wyróżnienie. To znak, że to, co robię jest zauważane nie tylko przez kibiców kolarstwa, ale również pana prezydenta - mówi w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl Czesław Lang, dyrektor wyścigu Tour de Pologne.
rozwiń zwiń